Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

RZĄD ZWLEKA ZE WSPARCIEM FABRYKI INTELA. INWESTYCJA BĘDZIE ZAGROŻONA? (ROZMOWA)

O tym czy intel wycofa się z inwestycji w fabrykę w Polsce rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Michałem Gwizdą, partner zarządzający w CRIDO.

RZĄD ZWLEKA ZE WSPARCIEM FABRYKI INTELA. INWESTYCJA BĘDZIE ZAGROŻONA? (ROZMOWA)
Hillsboro, Oregon USA - October 18 2018: An Intel logo at a corner of JF3 building of Jones Farm campus

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Czy Intel wycofa się z budowy fabryki w Polsce? Naszym gościem jest doradca przy wielu bezpośrednich inwestycji zagranicznych, Michał Gwizda partner zarządzający w firmie CRIDO. Dzień dobry, witam w BIZNES24.

MICHAŁ GWIZDA, CRIDO: Więc Dzień dobry Państwu. Dzień dobry, witam serdecznie.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


MD: Bazując na Pańskim doświadczeniu, które uzyskał Pan również współpracując z Intelem przy pomocy publicznej na ich wcześniejszych inwestycjach, czy Pańskim zdaniem ten projekt jest zagrożony?

MG: Intel to jest olbrzymia, doświadczona korporacja, która w wielu lokalizacjach robi bardzo duże, złożone projekty w całym swoim łańcuchu dostaw. I te projekty są przygotowywane latami. To nie są projekty, które trwają krótko i są jakoś szybko ogłaszane, żeby potem coś wynegocjować i się zastanawiać dalej.

I tak samo długo trwa proces, (jeśli w ogóle miałby nastąpić) jakiejkolwiek rezygnacji z tego typu projektu, to nie są procesy, w których jakiekolwiek wejście w nawet ponowny dialog z polskim rządem powoduje to, że ta inwestycja jest na jakimś kryzysowym kursie.

Wydaje mi się, że potrzeba pewnego czasu, żeby też nowy rząd w pełni zaakceptował to, co poprzedni wynegocjował, bądź podjął jakieś nowe rozmowy. Też jakby naturalną rzeczą jest to, że przy tak wielkiej inwestycji analizuje się taką pomoc publiczną, bo to jest niespotykana pomoc publiczna i niespotykana inwestycja dotychczas w Polsce. Ale nie sądzę, żeby ona była zagrożona na tym etapie.

MD: Powiedział Pan o harmonogramie, powiedział Pan o tym, że jest to projekt wieloetapowy. Czy może Pan przybliżyć takie etapy, jak taka inwestycja jest podzielona? Na jakie konkretnie etapy, ile czasu one zajmują? Bo domyślam się, że budowa samej hali fabrycznej to jest najmniejszy problem.

MG: No tak, to oczywiście mówimy w przypadku inwestycji zagranicznych, to ja je dzielę na takie dwa główne rodzaje. Takie pierwsze to są tak zwane inwestycje, które można stosunkowo szybko spakować i przenieść. Czyli to są hale, hale montażowe, które stawiamy w jakiejś lokalizacji i przy jakichś niesprzyjających okazjach rynkowych bądź sytuacji, w której pomoc publiczna się wyczerpuje, to inwestor potrafi taką halę bardzo szybko zabrać i te montownie – ten element biznesu przenieść dalej.

Tego typu inwestycje to są takie inwestycje-kotwice, które zasadniczo jak już się wbiją w daną lokalizację, to naprawdę pozostają tam na lata i istotnie zmieniają całe otoczenie infrastrukturalne i otoczenie biznesowe kraju i regionu. Więc tutaj ten proces jest bardzo długi.

Intel prawdopodobnie zaczął te analizy lokalizacyjne, pewnie w okolicach roku 2020, może nawet wcześniej, ale te rozmowy zaczęły się toczyć z polskim rządem w 2021 roku w ogóle o wyborze właściwej działki, bo to jest chyba jedno z większych wyzwań w ogóle w tego typu projektach, żeby znaleźć lokalizację, która umożliwi zarówno postawienie tak wielkiego zakładu, a tu mówimy o jakichś dwóch tak naprawdę zakładach, czyli jakiejś tam montowni i testowni, bo tak możemy mówić, bo to jest ten element łańcucha produkcyjnego Intela, ale też żeby przewidzieć, i to na ogół tego typu inwestycje przewidują dalsze potencjalne elementy ekspansji.

Czyli to może nie być w ogóle końcowy etap tej inwestycji. Ona ma różne warianty, ona zdecydowanie może być też w przyszłości nawet większa, bądź może być kolejną reinwestycją w tym obszarze. I to też jest element analizy.

RZĄD ZWLEKA ZE WSPARCIEM FABRYKI INTELA. INWESTYCJA BĘDZIE ZAGROŻONA? (ROZMOWA)

Więc najpierw stworzenie tej działki, znalezienie jej, analiza czy w ogóle w tej działce możemy dostać decyzję środowiskową, czy mamy tego typu zagrożenia, a potem analiza rynku w ogóle czy my mamy też właściwą lokalizację logistycznie, rynek pracy, przychylność władz lokalnych i różnego rodzaju inne opłaty, które się mogą pojawić w toku takiej inwestycji. Też to najpierw jest taki helicopter view, a potem wchodzenie już w bardzo duże szczegóły.

No, a potem następuje tak naprawdę to, co Intel świetnie potrafi, czyli zbudowanie całego ciągu produkcyjnego z łańcuchami dostaw maszyn, które tam mają trafić i postawienie takiej fabryki. Intel ma dziesiątki fabryk na całym świecie, więc ten proces w pewnym sensie dla nich, już później budowy jest najprostszy, no, bo to jest jakby element, który oni bardzo dobrze znają.

Ten, który może być trudniejszy, no to jest zawsze ten element też dokumentacyjny, no, bo oni stawiają swoje fabryki w różnych krajach, o różnym reżimie, o różnym poziomie biurokracji i o różnym poziomie szczegółowości. No i tutaj Intel też się w pewnym sensie zderzał z tą „europejskością”. A, my dobrze wiemy, że (a przynajmniej ja też dobrze wiem i Państwo też pewnie dobrze wiecie), że żeby dostać jakiekolwiek pieniądze z Unii Europejskiej, nawet, jeśli to są pieniądze danego rządu, to wymaga to całego szeregu różnych szczegółowych postanowień, wskaźników, dokumentacji, analiz finansowych, analizy różnych wariantów.

I to się teraz działo i dzieje, bo rząd właśnie te dokumenty zbierał i te analizy przeprowadzał, żeby taką pomoc móc Intelowi przyznać. Więc Intel oczywiście współpracuje z rządem, żeby dostarczać pewne dane, ale wysiłek, ten notyfikacyjny jest po stronie, po stronie rządu i to jest pewien moment przygotowania.

Wiemy też, że jest powołany z ramienia Intela project leader, nazwijmy to, bądź szef tej inwestycji. I on już tak naprawdę w Polsce bywa, przyjeżdża i buduje zespół, który będzie tę inwestycję prowadził. Więc wydaje mi się, że ten proces jest po prostu w toku, tylko, że jest opóźniony.

Opóźniony jest o kilka miesięcy, bo jest opóźniony na poziomie naszej administracji i dosłania właściwej dokumentacji do Komisji Europejskiej. I też Komisja Europejska będzie tego typu pomoc dokładnie, wnikliwie badała. Więc to też nie jest proces automatyczny.

MD: Panie Michale, zastanawiam się, co chce ugrać polski rząd. Poprzedni rząd obiecał 6 miliardów złotych pomocy publicznej dla tej wielkiej inwestycji wartej około 20 miliardów złotych, początkowo. 6 miliardów złotych pomocy publicznej, a w zamian zmniejszenie tej kwoty pomocy publicznej? A może laptopy dla wszystkich szkół w Polsce?

MG: No tak, można by powiedzieć, że tego typu projekty i na ogół pomoc publiczna wymusza w mechanizmach różnego rodzaju inne elementy, które inwestor zobowiązuje się czynić, żeby rozwinąć cały ekosystem. Więc jakby patrząc na ściąganie dużych inwestycji, na ogół rząd i agencje, które prowadzą tego typu projekt, patrzą szerzej.

Czyli ta umowa, która jest podpisywana z inwestorem, różne rzeczy obejmuje: szkolenia pracowników, wręcz często tworzenie kierunków studiów, współpracę naukową, budowę różnego rodzaju całego ekosystemu, gwarancje ściągnięcia kooperantów, wsparcie przy ściągnięciu kooperantów do Polski, czyli tak naprawdę kolejnych inwestycji, które mogą wpłynąć.

Ale koniec końców sprowadza się to też do pieniędzy, bo schemat pomocy publicznej składa się z grantów, zwolnień podatkowych, z różnych mechanizmów, które się przedstawia, jako ofertę dla inwestora. I na jej końcu ta oferta ma jakiś tam procent udziału w całych kosztach tej inwestycji. Tu mówimy o około 30%. Zresztą ten sam poziom wsparcia jest w Niemczech adekwatny do dużo pięcio, sześciokrotnie większej ich inwestycji.

MD: Ale tam się mówi, że ta fabryka nie powstanie. W Niemczech niektórzy mówią, że to jest już stracona sprawa. W związku z tym, że trybunał konstytucyjny odrzucił możliwość pomocy z funduszy covidowych.

MG: No, to są właśnie te specyfiki, kiedy chcemy dać dużą pomoc publiczną w kraju, który ma bardzo rozwinięty przemysł i bardzo rozwinięte duże inwestycje, kiedy wszyscy ci gracze też tam inwestują, no i próbujemy jakoś sobie ułatwić.

Te przepisy covidowe są wykorzystywane przez wiele rządów do właśnie, bądź stworzenia łatwiej mechanizmów pomocy publicznej i nie zawsze mają szansę, żeby mieć to zastosowanie. Polska zresztą też na różnych etapach stosowała przepisy covidowe i nadal zresztą jeszcze odnosi się częściowo do tych przepisów w różnych w innych mechanizmach wsparcia.

Natomiast prawda jest taka, że rzeczywiście ta fabryka jak najbardziej w Niemczech może też nie powstać. Co jest istotne, ona mogłaby nie powstać, a polska może powstać. Tak, więc to są jakby trochę odrębne procesy tego samego łańcucha. Więc nie jest wykluczone tak hipotetycznie, że jakby miała ta fabryka w Niemczech powstać, to to nie wiąże to się automatycznie, że polska też nie powstanie.

Wręcz przeciwnie, polska może powstać bez fabryki niemieckiej, zresztą polska powstanie przed fabryką niemiecką, bo tak w tempie całego tego procesu, to nasza będzie wcześniej oddana, a dostawy będą z innych fabryk tej części do łańcucha dostaw niezbędnych Polsce, z innych fabryk Intela. Więc jakby to zagrożenie nie powinno nas paraliżować, też nie powinniśmy się zbytnio przyglądać Niemcom.

Z drugiej strony dzięki pewnie tej całej fabryce niemieckiej, polskiej udało się przeprowadzić pewne regulacje na poziomie europejskim umożliwiające dawanie pomocy. Więc jakby Polska trochę w takim nazwijmy jadąc tandemie, będąc tym z tyłu, na tym rowerze, skorzystała.

MD: Michał Gwizda, partner zarządzający CRIDO, doradca przy inwestycjach zagranicznych w Polsce.

MG: Dziękuję bardzo.

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

FIRMA

Po zamknięciu notowań swoje szacunki za 2023 rok podał Kruk. Spółka chwali się, że jej zysk netto pierwszy raz w historii przekroczył 1 miliard...

SANKCJE

Łotewski Sejm zdecydował w czwartek o wprowadzeniu zakazu importu na Łotwę produktów rolnych pochodzących z Rosji i Białorusi.

BANKI

Komisja Nadzoru Finansowego zgodziła się by BNP Paribas Bank Polska przeznaczył na dywidendę do 75 proc. zysku za ubiegły rok.

FIRMA

Bardzo ważna uchwała Sądu Najwyższego. Wspólnik dwuosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością posiadający 99 procent udziałów nie podlega ubezpieczeniom społecznym. To cios w ZUS, który...