Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

PARADOKS POLSKIEGO RYNKU PRACY: AŻ 8 MIESIĘCY ZAJMUJE ZNALEZIENIE PRACY A BEZROBOCIE JEST NISKIE (ROZMOWA)

O paradoksie polskiego rynku pracy rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z profesor Igą Magdą, wiceprezeską Instytutu Badań Strukturalnych, wykładowczynią w Szkole Głównej Handlowej.

PARADOKS POLSKIEGO RYNKU PRACY: AŻ 8 MIESIĘCY ZAJMUJE ZNALEZIENIE PRACY A BEZROBOCIE JEST NISKIE (ROZMOWA)
źródło: Pixabay

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Temat paradoksu polskiego rynku pracy kontynuujemy z profesor Igą Magdą, wiceprezeską Instytutu Badań Strukturalnych, wykładowczynią w Szkole Głównej Handlowej. Dzień dobry Pani profesor.

IGA MAGDA, SZKOŁA GŁÓWNA HANDLOWA: Dzień dobry, witam serdecznie.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


MD: Paradoks polskiego rynku pracy, a więc bardzo niskie, historycznie niskie bezrobocie – około 5% utrzymujące się już od wielu, wielu miesięcy i jednocześnie bardzo długi czas poszukiwania pracy. Znalezienie pracy zajmuje nawet 8 miesięcy osobom, które tej pracy poszukują. Z czego wynika ta rozbieżność?

IM: Ja bardzo chętnie odniosę się do tych liczb. Po pierwsze to bezrobocie, o którym pan mówi – ono de facto jest nawet niższe. Ekonomiści lubią patrzeć na tak zwane bezrobocie ekonomiczne mierzone badaniem aktywności ekonomicznej ludności, które jest badane w ten sam sposób na całym świecie. I ono pokazuje, że Polska ma praktycznie prawie najniższą stopę bezrobocia w całej Unii Europejskiej. Obecnie wynosi około 2,7%. Więc to faktycznie jest naprawdę historycznie niskie. Nigdy od początku transformacji tak niskiej stopy bezrobocia nie odczuwaliśmy.

Te 5%, o których pan mówił, to jest tak zwane bezrobocie rejestrowane, które jest oparte o rejestry, natomiast my wiemy, że w rejestrach jednak część osób tak naprawdę nie jest bezrobotna, nie szuka pracy, rejestruje się głównie dla ubezpieczenia zdrowotnego. Z drugiej strony mamy osoby, które są bezrobotne, szukają pracy, ale się w urzędach nie mogą zarejestrować.

Więc wolimy patrzeć na te dane z BAEL tak zwanego. (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności, przyp. trans.) I tam widzimy, że bezrobocie w trzecim kwartale 2023 roku – to są ostatnie dane, którymi dysponujemy, wyniosło 2,7%. Tyle samo praktycznie dla kobiet i dla mężczyzn, co też jest ciekawą informacją. Więc to sugerowałoby, że mamy jakąś fantastyczną sytuację na rynku pracy, że każdy, kto chce znaleźć pracę raz dwa ją znajduje. A problem mają pracodawcy. No, ale faktycznie tak nie jest…

MD: A te 8 miesięcy, o których słyszymy, to tyle trwa. Czy tyle faktycznie trwa poszukiwanie pracy? W jakich przypadkach i dlaczego?

PARADOKS POLSKIEGO RYNKU PRACY: AŻ 8 MIESIĘCY ZAJMUJE ZNALEZIENIE PRACY A BEZROBOCIE JEST NISKIE (ROZMOWA)
źródło: BIZNES24

IM: No właśnie. Nie jest tak różowo. Ta miara jest bardziej skomplikowana. To znaczy to jest czas przeciętny, czas szukania pracy, ale większość tych osób ciągle pracy szuka, więc tak naprawdę ten realny czas do znalezienia pracy jest jeszcze dłuższy. No i wyraźnie wskazuje, że to bezrobocie jednak jest, występuje i ta sytuacja na rynku pracy dla wielu osób jest trudna. Dotyczy to w szczególności osób starszych, bo wśród nich to poszukiwanie pracy jest najdłuższe.

Myślę, że bardzo wyraźny ma też wymiar regionalny, to znaczy bardzo często te dostępne miejsca pracy są, ale w większych ośrodkach, w dużych miastach, a osoby poszukujące pracy, bezrobotne częściej mieszkają w małych miejscowościach, trochę oddalonych od tych dużych. Transport publiczny, jak wiemy szwankuje i bardzo często jest barierą dla podjęcia tej pracy.

Więc z jednej strony są wakaty istniejące, ale z drugiej strony te osoby de facto nie mają jak tej pracy podjąć, tudzież jak się uwzględni koszty przemieszczania się, transportu i podjęcia tej pracy, to bardzo często okazuje się, że niekoniecznie ta praca się opłaca.

Trzeci istotny wymiar to jest kwestia kwalifikacji tego, że bardzo często pracodawcy szukają osób z konkretnymi kwalifikacjami, które te osoby bezrobotne niekoniecznie posiadają. Albo jakieś konkretne umiejętności techniczne, albo bardzo często coraz bardziej zaawansowane umiejętności związane z poruszaniem się w świecie cyfrowym, posługiwaniem się technologiami. I takich osób z takimi kwalifikacjami też brakuje. Wiemy, że wśród osób bezrobotnych dominują osoby, które mają bardzo niskie kwalifikacje i to jest barierą w podjęciu rynku pracy. Stąd taki pozorny paradoks, że z jednej strony mamy bardzo niską stopę bezrobocia, a z drugiej strony ona jednak dużo ukrywa informacji w tle.

MD: Pani powiedziała o różnych czynnikach, które wpływają na tę sytuację, m.in. o rzadko poruszanym elemencie transportu publicznego. Warto na to zwrócić uwagę. Jak możemy to zmienić i co możemy zmienić najszybciej? To znaczy domyślam się, że bezrobocie już obniżyć się bardziej nie da. Przynajmniej tak twierdzą niektórzy specjaliści od rynku pracy. Ale jeśli chodzi o to poszukiwanie pracy, bo na tym wszyscy tracimy, tracą na tym przedsiębiorcy, tracimy wszyscy po prostu na tym, że te osoby tak długo pracy poszukują, że jest pewne niedostosowanie też rynku pracy do osób, które tej pracy chcą. Jak można to zmienić?

IM: No, powiedziałabym wyraźnie, że łatwiej już było tak naprawdę i wyczerpaliśmy te łatwo dostępne zasoby pracy w Polsce. To niska stopa bezrobocia, ona tak, jak pan mówi, już niższa być nie może, bo odzwierciedla taką stopę bezrobocia naturalną, czyli taką, że zawsze są jakieś osoby bezrobotne, bo po wiośnie wchodzą na rynek pracy, zmieniają pracę, szukają nowej pracy. Ale to, co bardzo silnie wpływa na rynek pracy w Polsce i będzie go kształtować w kolejnych latach – to są zmiany demograficzne i w dużej mierze ta niska stopa bezrobocia jest tak niska, ponieważ nie ma nowych osób, które napływałyby masowo do zasobu siły roboczej tak, jak mieliśmy np. 20 lat temu.

To, co można zrobić to przede wszystkim poprawić, udoskonalić funkcjonowanie urzędów pracy i to, w jaki sposób one pomagają osobom bezrobotnym podejmować, poszukiwać pracy i podejmować pracę, a pracodawcom pomagać w jak najszybszym znalezieniu dopasowanego pracownika do jego potrzeb. Tutaj wiemy, że obecne rozwiązania dotyczące funkcjonowania urzędów pracy są dalece niedoskonałe.

Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która determinuje to, jak ten rynek funkcjonuje, ma już ponad 20 lat. (Dwadzieścia lat, dokładnie.) I w zeszłym roku przygotowana została jej nowelizacja, która zawierała wiele nowych rozwiązań, udoskonalała istniejące rozwiązania.

Natomiast zobaczymy, czy i jak będzie ona podjęta przez nowy rząd. Ta poprzednia wersja utknęła w „zamrażarce” sejmowej i nie została przeprocedowana. Natomiast jednym z głównych rozwiązań, które aż się proszą o wdrożenie i które są zapisane w tej ustawie, to np. większa pomoc osobom, które są poza rynkiem pracy, czyli są bierne zawodowo.

Bo my tak naprawdę częściowo w dużej mierze ta obecnie niska stopa bezrobocia jest pochodną także tego, że spora część osób w wieku produkcyjnym, które mogłyby pracować albo przynajmniej mogłyby pracę szukać, de facto pozostają poza zatrudnieniem, poza tym zasobem osób bezrobotnych, są bierne zawodowo, nie mają pracy, ale nie szukają jej lub nie są gotowe do jej podjęcia.

Tu mamy cały zestaw, cały wachlarz różnych barier, które te osoby napotykają na rynku pracy, dlaczego nie podejmują pracy, dlaczego nie podejmują poszukiwań. Natomiast tak, jak wspomniałam, ta nowa ustawa o aktywności zawodowej, ona powinna położyć wyraźnie wsparcie osobom, które są poza rynkiem pracy, które de facto nawet nie są w rejestrach urzędów pracy. Zachęcić je, żeby przyszły do tych urzędów i rozpoczęły poszukiwania pracy. I część z nich na pewno mogłaby dołączyć do zasobu osób pracujących.

MD: To jest wyzwanie, które wydaje mi się może wykraczać poza możliwości przynajmniej pierwszych kwartałów tego parlamentu, biorąc pod uwagę poziom skomplikowania tego, o czym Pani mówiła i inne wyzwania natury politycznej, które stoją przed tym parlamentem. Pani profesor, bardzo dziękuję za rozmowę. Iga Magda, wiceprezeska Instytutu Badań Strukturalnych, wykładowczyni w Szkole Głównej Handlowej była naszym gościem.
 
IM: Dziękuję bardzo.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

PARADOKS POLSKIEGO RYNKU PRACY: AŻ 8 MIESIĘCY ZAJMUJE ZNALEZIENIE PRACY A BEZROBOCIE JEST NISKIE (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym czy czeka nas szok cenowy w stawkach za energię rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Wojciechem Jakóbikiem, redaktorem naczelnym biznesalert.pl.

EUROPA

Właściciel sieci sklepów Żabka, amerykański fundusz CVC Capital Partners ogłosił zamiar wejścia na giełdę w Amsterdamie. Oferta ma objąć akcje nowej emisji – cel...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym jak rozliczyć zyski z inwestycji kapitałowych rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Piotrem Juszczykiem, gł. doradcą podatkowym w inFakcie.

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym czy rozbudowa lotnisk Chopina oraz Modlin ma sens i czy może ona zastąpić powstanie CPK, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Maciejem...