Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

WZROSŁO BEZPIECZEŃSTWO POLSKI PO WIZYCIE PREZYDENTA I PREMIERA? (ROZMOWA)

O tym czy wzrosło bezpieczeństwo naszego kraju po wizycie w Waszyngtonie prezydenta i premiera, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Krzysztofem Liskiem, dyrektorem International Republican Institute w Mołdawii.

Biały Dom The White House USA prezydent

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Czas skomentować wizytę w Stanach Zjednoczonych, naszego premiera i prezydenta. Łączymy się z Krzysztofem Liskiem, dyrektorem International Republican Institute w Mołdawii. Dzień dobry, pozdrawiamy Kiszyniów. Witamy serdecznie.

KRZYSZTOF LISEK, INTERNATIONAL REPUBLICAN INSTITUTE: Dzień dobry, witam serdecznie, pozdrawiam pana redaktora i telewidzów.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


MD: Czy czuje się Pan, jako Polak bezpieczniejszy po tej wizycie?

KL: Każda wizyta polskiego prezydenta i każda wizyta polskiego premiera u prezydenta Stanów Zjednoczonych jest niezwykle ważna, a co dopiero wizyta ich obu razem, więc na pewno jest to podkreślenie dobrej współpracy. Na pewno jest to podkreślenie zrozumienia obecnej sytuacji i na pewno jest to (jeszcze raz) podkreślenie gwarancji bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych i całego Paktu Północnoatlantyckiego, również dla tej wschodniej flanki, czyli również dla Polski.

MD: Tylko na ile te gwarancje bezpieczeństwa mają znaczenie w sytuacji, w której zbliżają się wybory w Stanach Zjednoczonych? Spiker Izby Reprezentantów już deklaruje, że ustawa dotycząca pomocy Ukrainie może być w „zamrażarce” kongresowej dotrzymana aż do objęcia urzędu przez nowego prezydenta. (Ciekawe, czy to nie będzie koniec wojny Ukrainie) natomiast, jeżeli chodzi o te deklaracje, no to czy one będą nadal aktualne po tym, jak ewentualnie zmieni się gospodarz w Białym Domu?

KL: Członkiem Paktu Północnoatlantyckiego nie jest prezydent Stanów Zjednoczonych, tylko Stany Zjednoczone. Oczywiście prezydent jest głową administracji, jest wybierany w wyborach powszechnych. Ale Stany Zjednoczone są członkiem NATO. Stany Zjednoczone to stara demokracja, jest kongres, jest Izba Reprezentantów i Senat. Są organy konstytucyjne, które na pewno nie pozwolą na żadne szaleństwo.

Ja jestem tutaj absolutnie spokojny. Poza tym pracując dla Międzynarodowego Instytutu Republikańskiego, który się mieści w Waszyngtonie i działa w 80 krajach świata, mam styczność właściwie, na co dzień z republikańskim kongresmenami i senatorami i gubernatorami i znam wielu z nich osobiście i wiem, że ich poglądy na temat gwarancji bezpieczeństwa dla krajów NATO, obecności wojsk amerykańskich w Europie nie zmieniają się. I żadne, nawet niewyobrażalne szaleństwo ze strony nawet prezydenta Stanów Zjednoczonych nie zmieni tej geostrategicznej pozycji Stanów Zjednoczonych, jako najważniejszego gwaranta bezpieczeństwa dla całego paktu.

MD: A jeżeli chodzi o obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce, prezydent i premier zrezygnowali jednak z namawiania prezydenta Bidena do zwiększenia tej wojskowej obecności. Stwierdzili jeszcze przed samą wizytą, że jednoznaczna deklaracja Amerykanów świadczy o tym, że zwiększenia tej obecności nie będzie. Dlaczego? Czy uwaga Ameryki zdejmowana jest z Europy Środkowej? To nie jest już taki najważniejszy i najbardziej newralgiczny region?

WZROSŁO BEZPIECZEŃSTWO POLSKI PO WIZYCIE PREZYDENTA I PREMIERA? (ROZMOWA)
źródło: BIZNES24

KL: Nie, to nie oznacza tego. Dlatego, że wojska amerykańskie są bardzo liczne w Europie i w takiej odległości od Polski, że w razie, odpukać oczywiście, jakiegokolwiek zagrożenia czy konfliktu, one po pierwsze mogą się szybko przemieścić, po drugie tak naprawdę bazy lotnicze bazy również, co tu dużo mówić, broni nuklearnej są w bezpiecznej odległości, ale w takiej odległości, że w razie zagrożenia wszystkie te zasoby mogą być użyte.

Mamy potężną bazę amerykańskich sił w Rammstein w Niemczech, mamy samoloty bojowe we Włoszech, mamy również samoloty bojowe w Turcji, mamy w Rumunii. No i jest pewna ilość, oczywiście żołnierzy amerykańskich rotacyjnie w Polsce, więc Amerykanie są obecni w Europie i nic nie wskazuje na to, aby mieli się z niej wycofywać.

MD: No właśnie, czy będą bardziej obecni w Rumunii? Bo w Mołdawii w związku z rosnącymi napięciami w Mołdawii właśnie ma być coś w rodzaju referendum. Ciężko to nazwać oficjalnie referendum czy plebiscytem, bo wiemy, że Naddniestrze jest odrywane nielegalnie od Mołdawii. Co tam się dzieje u Was, Panie dyrektorze?

KL: Nic wielkiego się nie dzieje. Naddniestrze jest oczywiście poza kontrolą władz w Kiszyniowie. Jest to taka samozwańcza republika – około 250 tysięcy osób, oczywiście pod pełnymi wpływami i kontrolą Moskwy. Władze Naddniestrza regularnie konsultują, pytają o rozkazy i wskazówki w Moskwie. Stacjonuje też w Naddniestrzu, no mówi się tzw. dwudziesta armia. To są pozostałości 20. Armii Rosyjskiej. Tak naprawdę jest to około 5 tysięcy żołnierzy, z czego prawdziwi Rosjanie to jest dosłownie 200-300 oficerów, trenerów i instruktorów.

Natomiast pozostali żołnierze to jest pobór w Republice Naddniestrzańskiej, jak oni nazywają tą separatystyczną republikę. Natomiast Mołdawia nie dysponuje jakąś potężną armią, ale unowocześnia ją z pomocą zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i krajów z Europy, członków NATO z Europy np. Francja. Mołdawia unowocześnienia armię pod względem sprzętowym, bo niedawno zainstalowano dwa nowoczesne francuskie radary, które pokrywają całe terytorium Mołdawii i kontrolują przestrzeń powietrzną.

Mołdawia również za pieniądze, co tu dużo mówić amerykańskie lub unijne – pomocowe zakupuje uzbrojenie w innych krajach, również w Polsce, co warto podkreślić, to jest spory sukces polskiego przemysłu zbrojeniowego. Różnego rodzaju zestawy przeciwpancerne przeciwko helikopterom są zakupione przez Mołdawię w Polsce.

Tak, że ta niewielka mołdawska armia w razie czego jest oczywiście gotowa bronić kraju. Ale dzisiaj, gdy popatrzymy na mapę, Rosjanie nie mają możliwości zaatakowania Mołdawii. Te siły w Naddniestrzu są zbyt szczupłe. Natomiast żeby polecieć do Naddniestrza, trzeba by lecieć nad terytorium Ukrainy. Każdy samolot czy śmigłowiec rosyjski mógłby być strącony oczywiście przez siły ukraińskie.

MD: Bardzo dziękuję, Panie dyrektorze za to wyjaśnienie. Czuję się troszkę spokojniejszy. I serdecznie pozdrawiamy. Ciepły, już wiosenny Kiszyniów, zapewne. Krzysztof Lisek, dyrektor International Republican Institute w Mołdawii był naszym gościem. Bardzo dziękuję za rozmowę.

KL: Dziękuję bardzo.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

WZROSŁO BEZPIECZEŃSTWO POLSKI PO WIZYCIE PREZYDENTA I PREMIERA? (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

WYNIKI

Sprzedaż detektorów i modułów detekcyjnych w tym okresie wyniosła łącznie ok 14 mln zł wobec ponad 17 mln zł rok wcześniej. Sprzedaż materiałów półprzewodnikowych...

INNE

Przeciętna wypłata emerytury i renty w 2023 roku była wyższa ponad 17% w ujęciu rocznym i wyniosła prawie 3 270 zł zł , podał...

USA

Ponad 4% w handlu przedsesyjnym zyskiwały akcje Goldman Sachs. To reakcja na wyjątkowo dobre wyniki za pierwszy kwartał tego roku. Bank zwiększył zysk o...

USA

Sprzedaż detaliczna wyrównana sezonowo wzrosła w marcu o 0,7% w ujęciu miesiąc do miesiąca -podał amerykańsku Departament Handlu. To najwyższy wzrost tego wskaźnika o...