Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

FIRMA

TELEKOMUNIKACJA PO PANDEMII OKIEM SIECI KABLOWEJ TOYA

TELEKOMUNIKACJA PO PANDEMII OKIEM SIECI KABLOWEJ TOYA

RADOSŁAW WRÓBLEWSKI, BIZNES24: Było jeszcze dobrze przed końcem drugiej wojny światowej, kiedy w lipcu 1944 roku ekonomiści z całego świata spotkali się w hotelu Mount Washington, w miejscowości Breton Woods, która na lata zagościła już w naszej świadomości jako miejsce, gdzie wykuł się powojenny kształt systemu finansowego. Zachowując wszystkie miary, oczywiście, przechodzimy teraz do 2021 roku, w którym powoli wykuwa się ład popandemiczny. I przedsiębiorcy różnych branż zastanawiają się jak ten nowy ład popandemiczny będzie wyglądał. My dzisiaj gościmy na konferencji Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej- największej konferencji, w czasie której przedsiębiorcy branży elektronicznej zastanawiają się nad tym, jak wygląda ich biznes, jak powinien wyglądać. Naszym gościem jest pan Andrzej Pasowski- dyrektor marketingu firmy Toya. Dzień dobry Panie dyrektorze.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


ANDRZEJ PASOWSKI, TOYA: Dzień dobry Panu, dzień dobry Państwu.

RW: Branża spotyka się tutaj po raz pierwszy po rocznej przerwie spowodowanej pandemią. Spotkaliście się Państwo, żeby policzyć się kto został?

AP: Spotkaliśmy się, bo bardzo tego rzeczywiście pragniemy. Nasza branża spotykała się regularnie na tego rodzaju konferencjach, dwa razy w roku. A ostatnio nie spotykaliśmy się prawie dwa lata. Więc rzeczywiście witamy się z wielką radością. I to widać po wszystkich uczestnikach konferencji. Na pewno wiele się zmieniło w naszej branży. Wiele rzeczy się umocniło a inne może trochę… trochę osłabły powiedziałbym, tak. Ta sytuacja pandemiczna pokazała wyraźnie jak niezwykle ważna jest telekomunikacja w ogóle. A zwłaszcza postęp w tym względzie, czyli głównie szerokopasmowy internet. Jak jest niezwykle ważny i jak należy nad nim pracować.

RW: Niektórzy mówią, że ta pandemia uświadomiła nam rzeczy, których do tej pory nie widzieliśmy. Wielu z nas zauważyło wcześniej mało widzianych pracowników służby zdrowia, mało widzianych kasjerów i bardzo mało widziane łącza telekomunikacyjne. Ale ta telekomunikacja ma dwa oblicza- jedno to jest to technologiczne, a drugie to jest to związane z klientami, ich zachowaniami. I o ile wiele już słyszeliśmy na temat tego, że sztywne łącza, że wysokoprzepustowe łącza są bardzo ważne. To pytanie: jak dzisiaj? Co Państwo widzą? Jak będzie się zmieniał ten rynek telekomunikacyjny patrząc od strony klientów? Specjaliści od nieruchomości mówią, że widać, że klienci przeprowadzają się do domów, że szukają mieszkań poza ścisłym centrum, czyli tam gdzie trudniej jest dostarczyć łącze telekomunikacyjne. Jak Państwo widzą ten rozwój telekomunikacji w czasach po pandemii, w związku z tymi zmianami, nie tyle technologicznymi co społecznymi, które pandemia w nas wywołała?

BIZNES24 online
Telewizja BIZNES24 również online – oglądaj na https://biznes24.tv

AP: Od lat nasza firma, jako operator sieci kablowej pracuje nad rozwojem sieci kablowych. Oczywiście różnie. Teraz bardziej jest to wyeksponowane w stronę sieci światłowodowej, oczywiście. Tak, ale niemniej jednak chodzi o stałe łącza. To jest nasz priorytet. Nigdy, poza zupełnie incydentalnymi przypadkami, że gdzieś z jakichś ważnych przyczyn społecznych, np. czy gospodarczych trzeba posłać sygnał radiowo. Ale generalnie my posługujemy się siecią kablową i dobrze. Dlatego, że to ona zapewnia najwyższą jakość świadczenia tych usług. Przepustowości w naszej sieci są dzisiaj olbrzymie. Muszę się pochwalić, tak trochę, pro domo sua a sam obecnie doświadczam dobrodziejstw tego. Ponieważ do tej pory ja mieszkam również poza miastem od wielu lat i korzystałem z sieci, nazwijmy to eufemistycznie- miedzianej. I ona dostarczała ten internet maksymalnie trzydzieści kilka megabitów na sekundę. Teraz korzystam z naszej sieci i to jest 940 megabitów na sekundę, proszę Państwa. Wystarcza naprawdę do wszystkiego, a to jest niesłychanie ważne. Pracuję z domu niekiedy ja, pracują domownicy: żona, syn i to wymaga rzeczywiście bardzo dobrego dostępu do internetu. Nad tym pracujemy. Toya jest firmą, która buduje właśnie- domyka w tej chwili wielką inwestycję dookoła łodzi- w pięciu powiatach dookoła wybudowaliśmy taki „ring” właśnie światłowodowy. W zasięgu naszych usług znajdzie się przeszło 40 tys. mieszkańców- według tego planu, który jest ujęty w Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa, wynikającym z tego konkursu, który Toya wygrała. Ale oczywiście nadal to się wszystko rozbudowuje, jak słusznie Pan redaktor powiedział: Ludzie uciekają trochę z miasta. Lockdown pandendemiczny spowodował, że ta niemożność wyjścia gdziekolwiek, proszę Państwa pamiętajmy o tym, że jeszcze nie tak dawno nie wolno było wyjść do parku, tak. Nie wolno było, był taki czas, że nie wolno było wyjść do lasu. Wyjścia w ogóle, przejazdy były reglamentowane. Ludzie wobec tego pragnęli mieć dookoła jakiś kawałek swojego świata, zielonego. Nie ważne, nawet białego śnieżnego, czy dżdżystego, byleby tylko dało się wyjść z domu. Ale wyjść- nie znaczy wyłączyć się całkowicie z życia. Trzeba się uczyć, trzeba pracować, trzeba dokonywać zakupów- to wszystko umożliwia telekomunikacja- internet.

RW: Panie dyrektorze, obserwujemy na rynku telekomunikacyjnym pewną konsolidację. Niedawno grupa Play została przejęta przez iliad, wcześniej grupa Play przejęła Virgin. Niedawno prezes Solorz ogłosił wezwanie na akcje Cyfrowego Polsatu. Czy to powoduje… czy ta konsolidacja, która postępuje, którą widzimy powoduje, że warunki na rynku dla operatorów średniej wielkości stają się trudniejsze?

AP: One są bardziej złożone, powiedziałbym. Operator średniej wielkości, który dba o rozwój swojej sieci, infrastruktury, poziom usług i tak dalej, może się czuć w miarę bezpiecznie. Oczywiście ja nie chcę przesądzać, jak to będzie w przyszłości. Proszę państwa, największym zagrożeniem byłoby jednak dążenie do jakiejś monopolizacji, czy wielkiej dominacji, silnej dominacji dużych podmiotów. To byłoby jakieś zagrożenie. Polsat jest wielką firmą, rozwijającą się z imponującym tempem i widać też, że firma, która wyrosła z platformy satelitarnej, przypominam ten pierwszy etap także- przede wszystkim była stacja telewizyjna, ale dostarczana drogą satelitarną. Ona wkrótce zaczęła jednak myśleć o tym, że po to, żeby świadczyć dobre usługi wysokiej jakości- to trzeba mieć sieć. I stąd Netia, która została przez Polsat przejęta. Dzisiaj Polsat ma naprawdę bardzo wiele możliwości docierania do odbiorców. Świadczy usługi zarówno drogą satelitarną, drogą radiową, ale także oczywiście drogą kablową.

RW: Czy Toya jest siecią, która może stać się; na rynku konsoliduje już od dawna mniejsze sieci. Ale siecią, która może stać się konsolidatorem na takim ogólnopolskim rynku?

AP: Myślę że na takim poziomie chyba nie. To zresztą nie jest naszym celem. My zawsze chcemy rozwijać się własnymi siłami, polegać na sobie samym. Mamy swój dział rozwoju, mamy w większości swoje finansowanie. Nasze inwestycje nie są finansowane ze źródeł zewnętrznych. Stąd nigdy ten rozwój nie będzie oszałamiający. Nie jesteśmy spółką akcyjną, tylko jesteśmy spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, która jest własnością osób fizycznych. W związku z tym to oczywiście trochę inne możliwości. My pracujemy nad tym, żeby… nie można stać w miejscu. Nie można się nie rozwijać. Wspomniał Pan o konsolidowaniu przez sieć- bardziej jest to partnerstwo. My po prostu ze względu na to, że jesteśmy firmą na tyle dużą, że stać nas na rozwój nowych technologii dzielimy się tymi technologiami z małymi operatorami, którzy mają od kilku do kilkunastu tysięcy, maksimum klientów. Dzielimy się naszą technologią naszym know-how. I udostępniamy im po prostu całe pakiety naszych usług, te które oni potrzebują i ich abonenci potrzebują. To wygląda w ten sposób, to nie jest przejmowanie firm ani ich kupowanie. Oczywiście zdarzają się takie przypadki, że dochodzi do połączenia firm ale myślę że to bardziej takie zmęczenie materii. Trzeba pamiętać że rynek ten ma już 30 lat. Osoby, które 30 lat temu zaczynały zakładać, satelitarne sieci kablowe na osiedlach, często obejmujące 1, 2, 3 bloki, później raptem kilkanaście. Niekiedy były to całe dzielnice, dzisiaj. I to wynikało bardziej z pasji. To często na początku nie miało to charakteru biznesowego. Później przekształciło się to oczywiście w jakiś biznes, miało bardzo różny charakter, były i spółki prawa handlowego, były też stowarzyszenia, które są, powinny być teoretycznie non-profit więc one „przejadały” swoje własne dochody, przeznaczając jednak jakąś część na swój rozwój. Ale to w sposób fizyczny po prostu, niestety nastąpiło zmęczenie materii. Dzisiaj wymagania rynku w tym zakresie są olbrzymie. Nie każde takie stowarzyszenie, czy nie każdy taki operator mógł temu podołać. Poza tym wielu panów po prostu odeszło, czy pań na tzw. zasłużony wypoczynek i po prostu dało sobie spokój. Z tym wiąże się też to, że pojawiło się na rynku parę takich firm, które są skłonne połączyć swoje siły z kimś innym- niech ktoś inny weźmie na siebie ten ciężar.

RW: Czyli mamy do czynienia w tej chwili z trzema nowościami na rynku: Po pierwsze: wychodzimy z pandemii, po drugie: obserwujemy silną konsolidację, po trzecie: zmianę pokoleniową. Wiele się będzie działo na rynku telekomunikacyjnym i na rynku komunikacji elektronicznej. Pan Andrzej Pasowski- Dyrektor marketingu grupy Toya był naszym gościem. Bardzo dziękuję Panie dyrektorze.

AP: Dziękuję, do widzenia, miło mi było się spotkać.


Rozmowa przeprowadzona w czasie 48 Międzynarodowej Konferencji i Wystawie Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej (PIKE) w Łodzi.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...