Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

SŁABSZY WZROST PKB, WYŻSZA INFLACJA, WEDŁUG NBP. (ROZMOWA)

Czy cała Rada Polityki Pieniężnej aby na pewno jest jastrzębia, oraz jaka będzie inflacja i co za tym idzie jak się mogą kształtować ceny w kolejnych kwartałach tego roku – rozmawiał Roman Młodkowski z BIZNES24 z profesorem Cezarym Kochalskim, członkiem RPP.

SŁABSZY WZROST PKB

ROMAN MŁODKOWSKI, BIZNES24: Przy okazji ostatniej podwyżki stóp procentowych do 6,5% Narodowy Bank Polski podał, że inflacja w Polsce z pięćdziesięcioprocentowym prawdopodobieństwem w 2022 roku ukształtuje się w przedziale od 13,2 do 15,4%. Jeszcze w marcu tego roku bank centralny prognozował średnioroczną inflację na 10,75 proc. Na kolejne lata NBP prognozuje, że będziemy mieli z 50 procentowym prawdopodobieństwem 9,8 do 15,1 proc. w 2023, a w 2024 od dwóch do dwóch do 6 proc…

Według NBP dynamika PKB Polski znajdzie się w przedziale od 3,9 do 5,5 w tym roku. W przyszłym tylko od 0,2 do 2,3 5. A w 2024 od 1 do 3,5. A my łączymy się z kimś, kto na pewno zna już doskonale te projekcje i wie, co z nich wynika. Prof. Cezary Kochalski, członek Rady Polityki Pieniężnej, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Witam bardzo serdecznie.

CEZARY KOCHALSKI, CZŁONEK RPP: Dzień dobry, witam Pana redaktora, witam Państwa.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24



RM: Panie profesorze, to pierwsze takie pytanie, medialne: Czy cała Rada Polityki Pieniężnej aby na pewno jest jastrzębia? No tak mówił prezes… W czwartek.

CK: Powiem tak. Oczywiście nie mogę zdradzić, jaki był wynik głosowania podczas ostatniego posiedzenia rady. Wcześniejsze oficjalne głosowania z wcześniejszych posiedzeń rad wskazują, że były takie posiedzenia, w których wszyscy członkowie rady (byli) umownie mówiąc jastrzębiami.

SŁABSZY WZROST PKB

RM: Ok? To dlaczego tylko o pół procent urosły stopy? Jakie czynniki przesądziły, że nie o 1 proc, czyli o 100 punktów bazowych? Pan profesor w końcu kwietnia w jednym z wywiadów mówił, że kolejna podwyżka stóp procentowych może nawet wynieść 100 punktów bazowych.

CK: O ile pamiętam ostatnie moje wypowiedzi sprzed kilku tygodni – one sugerowały, że podwyżka na poziomie 50 do 75 punktów właśnie w lipcu jest podwyżką, którą uznaję za bardzo prawdopodobną. Mówiłem wtedy o przestrzeni do podwyżek, natomiast o podwyżkach już wrześniowych, po posiedzeniu wypowiadałem się bardziej ostrożnie – że jest prawdopodobne również zwiększenie stóp. Ja myślę, że tak: Gdybyśmy się wczytali w komunikaty rady z ostatnich miesięcy to decyzja z ostatniego czwartku nie powinna być zaskoczeniem.

My zawsze podkreślamy, że dopływające informacje na zasadzie na bieżąco wpływają na stanowisko rady. I my musimy postępować aktualnie bardzo w sposób taki bardzo ostrożny, wyważony. I obraz, który wyłania się, przynajmniej ja interpretuję w świetle projekcji, którą Państwo w szczegółach poznacie jutro; obraz wyłania się mniej więcej taki, że są już pewne sygnały, które upoważniają nas do stwierdzenia, że jesteśmy blisko szczytów inflacji. Czyli jesteśmy blisko tej tzw. takiej „górki inflacyjnej”, mówiąc bardzo potocznie. A z drugiej strony są sygnały spowolnienia i te sygnały spowolnienia docierają, bardzo wyraźnie z otoczenia naszej gospodarki.

Czyli wojna, szoki podażowe, konsekwencje surowcowe, wysoka inflacja w gospodarkach światowych, w naszym otoczeniu – również w Niemczech bardzo, (bardzo mocno analizowaliśmy sytuację w Niemczech), one skłaniają do takiego wniosku, że są wyraźne sygnały spowolnienia. I to są główne argumenty z mojego punktu widzenia, które skłaniają do myślenia o podwyżkach, ale w taki sposób bardzo ostrożny, wyważony. Przed chwilą państwo prezentowaliście jak zmieniają się stawki WIBOR, więc nasze oddziaływanie stóp procentowych jest wyraźne już w tej chwili.

RM: Panie profesorze, a te czynniki, które powodują, że wierzycie Państwo w to, że mamy szczyt inflacji lub prawie szczyt inflacji? Co Was o tym przekonuje?

CK: Przekonują nas informacje, które dopływają. Oczywiście mówimy o sytuacji w takich warunkach dużej niepewności, natomiast tak: spadek dynamiki cen surowców odnotowujemy, chociażby ropy. Zakładamy spadek dynamiki cen żywności, czyli takiej większej, głębszej tendencji. Ustępowanie takich napięć w sieciach dostaw – one są po tym okresie pandemicznym, ciągle bardzo wysokie. No ale zakładamy, że to będzie stopniowo ustępować.

RM: Powiedział Pan o cenach ropy i gazu. Powiedział Pan o cenach produktów spożywczych i o sytuacji na rynku pracy. No ale powiem szczerze, że ja mam jakąś taką intuicję, że ta chwilowa ulga, na przykład jeśli chodzi o ceny ropy, (zaraz pokażemy Państwu jak wyglądają w tej chwili notowania) jest chwilowa, a w szczególności gaz. Teraz mamy problem z prawdopodobnym zamknięciem Nord Stream 1. Niemcy przygotowują się do reglamentacji. Jedna z niemieckich firm już zgłosiła się do rządu o bailout, bo będzie miała 10 miliardów strat.

Ceny produktów spożywczych też… To może być tylko chwilowe wahnięcie. Biorąc pod uwagę wpływ Ukrainy na rynek. I na rynku pracy mieliśmy w maju wzrost zatrudnienia w przedsiębiorstwach o 2,4 procent, a wynagrodzenia o 13 i pół. 
Czy ten obraz naprawdę sugeruje, że to już koniec wzrostów i kłopotów…?

SŁABSZY WZROST PKB

CK: Panie redaktorze. Oczywiście tych czynników niepewności jest dużo, ale jedna rzecz chciałbym, aby nam nie umknęła: jutrzejsza projekcja, z którą Państwo będziecie mieli możliwość zapoznania się – jest to projekcja, która zakłada działanie tarczy inflacyjnej do października tego roku. To jest bardzo ważna informacja, myślę. Bowiem te statystyki, które przywołał pan redaktor – one są przy założeniu, że wygaszana będzie tarcza właśnie za kilka miesięcy. My nie wiemy jak to będzie z tarczą antyinflacyjną. Oczywiście zakładamy, że występuje prawdopodobieństwo, że tarcza będzie przedłużona. I teraz w zależności od tego, czy to będzie przedłużeniu do końca tego roku, czy do końca 2023 roku, czy może do 2024 roku… a może te elementy tarczy będą stopniowo wdrażane i niektóre elementy wycofywane?

To wszystko ma znaczenie dla prognoz inflacji. Ale gdyby przyjąć, że tarcza inflacyjna będzie wydłużona, powiedzmy do końca 2023 roku, no to te prognozy inflacji kształtowałyby się trochę inaczej. Mam na myśli korzystniej, po prostu. W 2023 roku już byśmy byli na poziomie inflacji jednocyfrowej. A w 2024 bylibyśmy na poziomie inflacji blisko górnego odchylenia celu NBP, czyli 3,5 procenta. Oczywiście, tych niepewności jest wiele, ale gdyby spojrzeć na notowania kontraktów terminowych na ceny surowców na rynkach światowych, to one wskazują, że te obniżki, spadki cen są prawdopodobne. Gdyby spojrzeć, co się dzieje z wydobyciem ropy – są argumenty, żeby zakładać bardziej optymistyczny wariant, ale oczywiście cały czas, jest to obarczone niepewnością.

I jeszcze w tym momencie chciałbym jedną rzecz powiedzieć, bo ona jest bardzo ważna – że Rada Polityki Pieniężnej – my staramy się posługiwać danymi w takich interwałach kwartalnych. I to jest ważne aby w dyskusji naszej o tym pamiętać. Czyli my zakładamy, że szczyt inflacji (jest w sumie trzeci kwartał), ale jesteśmy w lipcu. W związku z tym dyskusja znowu może rozgorzeć w sierpniu, wrześniu, że inflacja jest bardzo wysoka. Chcę powiedzieć, że my spodziewamy się tych wysokich odczytów inflacji w trzecim, kwartale. A tych symptomów, które by wskazywały, że poszukuje gospodarka już tej górki jest już całkiem sporo.

RM: Panie profesorze, zdaniem niektórych ekonomistów, (a może wielu ekonomistów), tarcze rządowe trochę dolewają oliwy do ognia, bo są zwiększeniem ilości pieniądza na rynku i niweczą efekt podnoszenia stóp procentowych. To nie jest tak, że te tarcze są po części źródłem problemu?

CK: Na pewno w jakimś fragmencie działania, po tej stronie, no nie wpływają ostudzająco na inflację. Ale większość czynników to są czynniki jednak podażowe i to w zdecydowanej większości. Więc musielibyśmy dyskutować o konkretnych rozwiązaniach. Natomiast dla mnie zupełnie naturalne i oczywiste są te działania, które wspierają te grupy społeczne najbardziej, które cierpią w kontekście inflacji. Ale tak, w niektórych fragmentach to przyczynia się do intensyfikacji popytu.

RM: Obniżenie VAT-u np. na paliwa nie jest problemem? Ale już wakacje kredytowe, tak? Tego typu tutaj jest podział?

CK: Znaczy my staramy się nie oceniać tak konkretnie tych rozwiązań, przynajmniej oficjalnie, bo generalnie mówimy w tym momencie o inflacji bazowej. I oczywiście wprowadzenie więcej pieniądza do dyspozycji gospodarstw nie sprzyja obniżce – spadkowi inflacji.

RM: Panie profesorze, chciałbym na koniec, prosząc o krótką odpowiedź, zapytać: czy jest jakiś wzorzec ekonomiczny któregoś z wcześniejszych kryzysów, który Pańskim zdaniem pasuje do tej sytuacji? Gdybyśmy chcieli zrozumieć, co nas czeka, to moglibyśmy popatrzeć na… rok…?

CK: Wzorzec ekonomiczny… Myślę, że takiego wzorca, który moglibyśmy przenieść 1 do 1 nie ma. Jeśli działamy w warunkach rzeczywiście dużych szoków – szoków podażowych. Czasami próbujemy porównywać tę sytuację z latami 70. I ona do końca nie jest porównywalna. Więc odpowiedziałbym tak: Takiego bezpośredniego wzorca nie jesteśmy w stanie wskazać. Stąd też w naszych przekazach bardzo często warunkujemy nasze decyzje i nie zawsze twardo możemy coś zakomunikować. Aczkolwiek, gdyby zapoznać się z komunikatami rady, chociażby z tego roku to mam wrażenie, że w tej chwili jest ten scenariusz, który wynika z treści komunikatów – on się potwierdza.

RM: Panie profesorze, bardzo serdecznie dziękujemy. Winien jestem jeszcze nazwę firmy, która zwróciła się o bailout. To jest firma Uniper, niemiecki koncern energetyczny z udziałowcami z Finlandii. Bardzo serdecznie dziękujemy. Naszym gościem był dziś na Otwarciu Tygodnia Cezary Kochalski, członek Rady Polityki Pieniężnej, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Jeszcze raz dziękujemy, Panie profesorze.

CK: Dziękuję bardzo.


Informacje dla inwestorów – przez cały dzień w telewizji BIZNES24

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 9,9 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

SŁABSZY WZROST PKB, WYŻSZA INFLACJA, WEDŁUG NBP. (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

RYNKI

Kolejne dobre dane ze Stanów – po środowym odczycie niższej od oczekiwań inflacji CPI otrzymaliśmy dane o malejącej inflacji producenckiej – dały rynkom nadzieje...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym jak się kształtuje sytuacja na rynku drewna w Polsce rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Rafałem Szeflerem, dyrektorem Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym jak się kształtują ceny złota oraz srebra a także platyny na światowych rynkach rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Aleksandrem Pawlakiem, prezesem...

ŚWIAT

Inflacja CPI w USA sięgnęła 8.5%.

%d bloggers like this: