Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

SIEĆ BADAWCZA ŁUKASIEWICZ ZATRUDNI DWA TYSIĄCE PRACOWNIKÓW (ROZMOWA)

O tym, że Sieć Badawcza Łukasiewicz zamierza zatrudnić przynajmniej 2000 nowych pracowników rozmawiał Radek Wróblewski z BIZNES24 z Piotrem Dardzińskim, prezesem Sieci Badawczej Łukasiewicz.

SIEĆ BADAWCZA ŁUKASIEWICZ ZATRUDNI DWA TYSIĄCE PRACOWNIKÓW (ROZMOWA)
źródło: BIZNES24

RADEK WRÓBLEWSKI, BIZNES24: Dwa tysiące pracowników zamierza w ciągu najbliższych dwóch lat zatrudnić Sieć Badawcza Łukasiewicz. Dzisiaj Telewizja BIZNES24 odwiedziła wydarzenie, w czasie którego odbywa się łowienie talentów. Z nami jest prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz, pan Piotr Dardziński. Dzień dobry, Panie prezesie.

PIOTR DARDZIŃSKI, PREZES SIECI BADAWCZEJ ŁUKASIEWICZ: Dzień dobry, witam serdecznie.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


RW: Panie prezesie. Dwa tysiące osób w ciągu zaledwie dwóch lat to jedna z największych rekrutacji, o których wiemy w ciągu ostatnich lat. Co te osoby, które Państwo zatrudnią, będą robiły?

PD: Będą robiły to, co jest istotą Łukasiewicza, który powstał. Ta federacja 26 instytutów badawczych powstała po to, by kreować nowe technologie dla biznesu. Ponieważ wzrasta nam liczba przedsiębiorstw, przedsiębiorców, którzy pytają nas o to, czy nie moglibyśmy wspólnie realizować projektu. Musimy odpowiedzieć na ten popyt i potrzebujemy nowych pracowników. Potrzebujemy pracowników, którzy są kreatywni, którzy potrafią razem z przedsiębiorcami tworzyć nowe technologie.

RW: Czyli rozumiem, że to będą przede wszystkim te osoby, których Państwo poszukujecie – to przede wszystkim inżynierowie?

PD: Potrzebujemy różnego rodzaju pracowników. Najważniejsi dla nas to oczywiście są naukowcy, to są badacze, inżynierowie, którzy mogą tworzyć to w zespole, ten rdzeń zespołu, czyli tych, którzy pracują nad samą technologią. Ale potrzebujemy także pracowników w naszych działach wsparcia. Czyli tych, którzy potrafią robić dobry marketing, którzy potrafią szukać tych szans, którzy potrafią znaleźć przedsiębiorcę, zachęcić przedsiębiorcę do współpracy. I potrzebujemy także tych, którzy są w stanie wesprzeć naukowców w realizacji projektów. To są służby księgowe, to są służby finansowe, to są służby prawne. Tak więc w większości poszukujemy naukowców. Poszukujemy także doświadczonych i debiutujących inżynierów i sprawnych sprzedawców oraz prawników i ekonomistów.

RW: Jeśli ktoś wymarzył sobie karierę naukową, to może sobie pomyśleć, że jeżeli pójdzie do biznesu, bo sieć badawcza Łukasiewicz jest naukowa, ale jednak jest skierowana na wspieranie czy przede wszystkim na wspieranie biznesu, no to przerwie swoją karierę naukową. Czy pracując u Państwa będzie mógł taki inżynier, taka inżynierka tę karierę kontynuować i zdobywać kolejne tytuły naukowe?

PD: Łukasiewicz to jest… mamy takie przekonanie, miejsce, które właśnie łączy, które uwalnia nas z dylematów. Z dylematu biznes czy nauka, bo my robimy i naukę, i biznes, uwalnia z dylematu kariera naukowa czy kariera biznesowa. W Łukasiewiczu można robić i jedno, i drugie, a robi się właściwie to w jednym momencie. Jeśli realizuje się ambitny projekt naukowy, który opracowuje przełomowe technologie, to powstaje wystarczająco dużo materiału, żeby zrobić także karierę naukową. I to od razu, wyprzedzam wszystkie uwagi, wszystkich tych, którzy mówią o tym, że to jest często tajemnica przedsiębiorstwa, że to jest często poufne. Tak, część tych badań jest chroniona oczywiście tajemnicą przedsiębiorstwa i o to mogą być spokojni przedsiębiorcy. Ale jest wystarczająco dużo danych, żeby zrobić też z tego dobrą naukę i mieć możliwości publikowania. Więc u nas się robi projekty wdrożeniowe. Jest możliwość publikowania w top czasopismach, współpracy z top przedsiębiorstwami, realizowania swoich pasji, swoich marzeń. Być może Łukasiewicz też stać się dla niektórych z tych pracowników taką trampoliną do tego, żeby założyć swoje własne firmy, swoje własne przedsiębiorstwa, które będą realizowały projekty B+R. Bo mamy także nasz akcelerator, który generuje i rozwija spółki. Bardzo dużo propozycji, różnorodne ścieżki kariery dla każdego charyzmatu, dla każdego typu, bo my potrzebujemy różnych ludzi, bo pracujemy zespołowo, a w zespole muszą być obecne bardzo różne osobowości, różne talenty, kompetencje, umiejętności.

RW: Panie prezesie, spotykamy się na warszawskim Żeraniu, kilkaset metrów od miejsca, w którym jakiś czas temu powstawały samochody, ale jest to takie miejsce mocno przemysłowo-historyczne. Ale czy ci inżynierowie i pozostałe osoby, których Państwo będziecie zatrudniać to są osoby, które muszą być skazane na przeprowadzkę do Warszawy? Jeśli będą chciały tę pracę znaleźć?

PD: Nie muszą być skazane na przeprowadzkę do Warszawy. My jesteśmy bardzo elastyczni w formach zatrudnienia. Jesteśmy na tyle ekstrawaganccy albo odważni, że na przykład rozpoczęliśmy projekt zatrudniania olimpijczyków. I chyba jesteśmy, wydaje mi się, że pierwszą, o ile nie jedyną instytucją chyba w Polsce, w Europie i na świecie, która zatrudnia niepełnoletnich. Zatrudnia, poszukuje też do pracy niepełnoletnich, dlatego że nam zależy na tym, żeby łapać wybitne talenty i dawać im szansę na to, żeby oni realizowali swoje marzenia w Polsce. Mamy więc 23 olimpijczyków-finalistów olimpiad centralnych, przedmiotowych, licealistów, którzy rozpoczęli u nas pracę. Część z nich oczywiście już jest studentami i oni właśnie nie musieli się przeprowadzać. Można sobie ustalić elastyczny czas pracy. On może być też czasowym czasem pracy. Zachęcam oczywiście do tego, żeby korzystać z tej infrastruktury, którą ma także Łukasiewicz. My jesteśmy akurat w Łukasiewicz- PIMOT, w naszym Instytucie, który zajmuje się rzeczywiście technologiami, które są związane z branżą motoryzacyjną. W naturalny sposób te konotacje historyczne są tutaj obecne, ale to jest bardzo nowoczesny instytut z nowoczesną infrastrukturą z bardzo ambitnym zespołem. Zaprosiliśmy naszych gości dzisiaj do Łukasiewicz- PIMOT po to, żeby pokazać też, skoro rekrutujemy nowych pracowników gdzie pracujemy, jak wyglądają nasze miejsca pracy.

RW: Zaczęliśmy o technikach, o tych praktycznych rzeczach dotyczących rekrutacji rozmawiać. To pójdźmy tą ścieżką dalej. Dwa tysiące osób w ciągu najbliższych dwóch lat. Ale kiedy słyszymy, że w ciągu najbliższych dwóch lat, to rozumiem nie oznacza to, że na dwa lata?

PD: Nie. To oczywiście nie oznacza, że na dwa lata. Przy czym tu jest jeszcze jedna rzecz: pan redaktor powiedział o skali tej rekrutacji. Rekrutacji w Łukasiewiczu będzie jeszcze więcej, bo my w ciągu ostatnich trzech lat przeprowadziliśmy myślę, że około tysiąca pięciuset rekrutacji. Ale to były rekrutacje związane z tym, że była naturalna rotacja pracowników. Mieliśmy sporo pracowników w Łukasiewiczu, którzy przeszli na emerytury, więc pojawiły nam się wakaty. Rekonstruowaliśmy zespoły, trochę ktoś odchodził, ktoś przychodził. I to się też będzie cały czas działo. No bo skoro pracujemy na to, że zachęcamy ludzi do zakładania startupów, to też zawsze będzie ktoś od nas odchodził. Ja mówiłem ostatnio na naszym wspólnym spotkaniu z biznesem, żeby zabierać nam pracowników. Jeśli mamy dobrych pracowników, to można im można ich w cudzysłowie kraść. Bo my bardzo potrzebujemy po drugiej stronie, po stronie biznesowej partnerów. Więc z rekrutacji będzie więcej niż 2 tysiące, bo będziemy musieli cały czas tą naturalną rekrutację uzupełniać. A te 2 tysiące to jest plus. Czyli jeśli mamy teraz 7000 pracowników, to chcielibyśmy, żeby +/- za dwa lata było ich około 9000.

RW: Wyobraźnię wielu z nas ostatnio rozpala historia pewnego fizyka z Łodzi, który ma szansę polecieć w kosmos. Został rezerwowym członkiem europejskiej misji kosmicznej. Mówił, że musiał pokonać 21 tysięcy konkurentów, żeby to miejsce zająć. Czy konkurencja do Łukasiewicza będzie równie ostra?

PD: Mogę powiedzieć, że to jest ciekawe, że wszyscy się bardzo fascynują tym, że Polak jest na liście rezerwowej. Dla mnie to jest oczywiste. My, mając doświadczenie z pracownikami Łukasiewicza, mając doświadczenie z tym, że do Łukasiewicza przyjeżdżają pracownicy z zagranicy. W Łukasiewicz PORT we Wrocławiu mamy już ponad 10% pracowników, którzy przyjechali z zagranicy. Z Uniwersytetu w Cambridge, z Oxfordu, z Heidelbergu, ze Stanfordu. Więc to jest oczywiste, że ambitni Polacy, jeśli tylko mają determinację i siłę, są w stanie osiągać top pozycję w nauce, w biznesie, na świecie. Oczywiście mam radość i cieszę się, że jest Polak, który może polecieć w kosmos. Ale równocześnie uważam, że to jest po prostu oczywiste i będzie w wielu następnych, jestem pewien. Być może niektórzy z nich będą tymi, którzy zaczynali swoje kariery w Łukasiewiczu. Oby tak było, bo wszyscy powinniśmy po prostu bardzo ambitnie podchodzić do rzeczywistości. Konkurencja jest zawsze. Ona będzie, ona jest dobra, mobilizuje i zachęca do działania. Natomiast to, co jest najważniejsze i w tym przypadku też tak było. Trzeba umieć znaleźć miejsce, czyli trzeba umieć też nie tylko być indywidualistą, ale pracować w zespole. Praca astronauty to jest praca zespołowa. To jest umiejętność testowania, testowania różnych umiejętności, które pokazują, jak reagujesz w dużym zespole. I na ziemi, i w tym, który jest w przestrzeni kosmicznej. Łukasiewicz jest świetną szkołą pracy zespołowej, pracy w drużynach, pracy, która jest zorientowana na cel i realizowana jest przez większe grupy. Nie widzę tutaj jakichś barier, które miałyby nam uniemożliwić realizację naszych ambitnych projektów. Mówię naszych – w sensie łukasiewiczowych, ale też polskich. Natomiast na pewno wymaga to determinacji, wymaga to ciężkiej pracy i oczywiście to nie jest łatwe, żeby ktoś nie pomyślał sobie, że mnie się wydaje, że rzeczy się same robią – one się same nie robią. Ale każda bariera jest tak długo barierą, jak my uznajemy, że ona jest dla nas przeszkodą. Jak zauważamy, że jej nie ma to po prostu ją pokonujemy.

RW: Panie prezesie, to jestem inżynierem, interesują mnie takie wyzwania – co mam zrobić, żeby znaleźć pracę w Łukasiewiczu?

PD: To jest stosunkowo proste. Można przez naszą stronę internetową łukasiewicz.gov.pl zgłosić swój formularz na taki „klik”, gdzie jest napisane: „kariera” i skontaktować się w ten sposób z nami. Jeśli ktoś potrzebuje dodatkowego kontaktu, to może zawsze skontaktować się z Centrum Łukasiewicz. A jeśli ktoś na przykład przejeżdża w swoim mieście obok siedziby Instytutu i widzi logo instytutu, na przykład Łukasiewicz – Poznański Instytut Technologiczny albo Łukasiewicz – Krakowski Instytut Technologiczny, albo Łukasiewicz – Łódzki Instytut Technologiczny, to może po prostu wejść do tego instytutu, powiedzieć „oto jestem, chciałbym z wami zrobić ambitny projekt”. I tam będą właściwe osoby, które będą wiedziały, co należy dalej zrobić.

RW: Panie prezesie, życzymy w takim razie powodzenia i czekamy na tych naukowców, inżynierów, którzy wesprą polski biznes. Bo Telewizja BIZNES24 to telewizja, która trzyma kciuki za wszystkie udane przedsięwzięcia biznesowe w Polsce. Pan Piotr Dardziński, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz, był naszym gościem.

PD: Dziękuję bardzo. Zapraszam do współpracy, a właściwie pracy.


Informacje dla inwestorów – przez cały dzień w telewizji BIZNES24

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 9,9 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV