Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

RZĄD CHCE OGRANICZYĆ SPRZEDAŻ MIESZKAŃ PODATKIEM (ROZMOWA)

O planach rządu wprowadzenia nowego podatku od większej liczby nieruchomości rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z Tomaszem Narkunem, inwestorem i ekspertem rynku nieruchomości.

WAKACJE KREDYTOWE POGRĄŻĄ BANKI
FOT.: Sevenstorm, Juha Szimrus / Pexels

NATALIA GORZELNIK, BIZNES24: Szef resortu rozwoju i technologii w poniedziałkowej audycji Radia Plus zwrócił uwagę, że należy ograniczać skupowanie mieszkań nie tylko przez duże podmioty, ale też firmy prywatne, które hurtowo skupują mieszkania na rynku i ograniczają ofertę dla podatków.

Tu cytat: „Bez względu na to, czy jest to instytucja, czy jest to osoba fizyczna. Jeżeli hurtowo skupuje mieszkania, to oznacza to jedno – dla przeciętnej rodziny, która szuka mieszkania to są wyższe ceny i to jest mniejszy wybór. Dlatego chcemy to ograniczyć.” – Powiedział Buda.

Pytany, ile mieszkań oznacza hurt? Wskazał, że siedem, osiem mieszkań to jest dużo.

„5+” – (tu cytat:) „To jest rzeczywiście ten poziom, nad którym się powinniśmy zastanowić. Myślę, że od szóstego mieszkania moglibyśmy takie reguły wprowadzić” – wskazał szef resortu.

Pytany, czy takie rozwiązania są już przygotowywane – odpowiedział: „Jest taka propozycja, tylko nie będzie się to opierać o podatek katastralny, tylko będzie to ograniczenie w nabyciu, ewentualnie będzie jakiś wyższy podatek przy nabyciu mieszkania kolejnego” – wyjaśnił. Stwierdził też, że nie będzie to dotyczyło tych mieszkań, które już się posiada.

O tym porozmawiam teraz z moim i Państwa gościem, którym jest Tomasz Narkun, ekspert rynku nieruchomości. Dzień dobry.

TOMASZ NARKUN, INWESTOR, EKSPERT RYNKU NIERUCHOMOŚCI: Dzień dobry pani, witam Państwa.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


NG: Pozwolę sobie raz jeszcze przytoczyć cytat z pana ministra: „Bez względu na to, czy jest to instytucja czy osoba fizyczna, jeżeli hurtowo skupuje mieszkania, to dla przeciętnej rodziny, która szuka mieszkania oznacza to wyższe ceny i mniejszy wybór.” To rozsądne rozwiązanie czy przesadna ingerencja w wolny rynek?

TN: Na pewno, pani redaktor, jest to ingerencja w wolny rynek. To tutaj chyba nikt nie ma dwóch zdań co do tego tematu. Jednak chciałbym zauważyć, że to jest trend ogólnie światowy i europejski. Rynek nieruchomości doszedł do takiego poziomu, gdzie wkraczają rządy i rządy próbują naprawić teraz kwestie dostępności mieszkań, kwestię wysokich cen i chcą, aby były one dostępne dla większego grona osób. Tym bardziej, że idą wybory, więc jakieś tam zapowiedzi są. Ja myślę, że rząd się wziął na poważnie za to.

NG: A jak wyglądają rozwiązania w innych europejskich krajach? Jak to wygląda legislacyjnie gdzieś na zachodzie?

RZĄD CHCE OGRANICZYĆ SPRZEDAŻ MIESZKAŃ PODATKIEM (ROZMOWA)
źródło: BIZNES24

TN: Już mamy na przykład regulację czynszów w Szkocji, mamy w Kanadzie zakaz kupowania mieszkań przez podmioty zagraniczne, mamy też podatki od pustostanów. Francja bardzo poważnie zastanawia się nad tym, aby w ogóle bardzo wysoko opodatkować osoby, które mają wiele mieszkań. Więc do nas też dociera ten trend. I wydaje mi się, że rząd będzie chciał skutecznie zniechęcić osoby, które będą chciały inwestować cały czas kolejne nadwyżki finansowe w kolejne i kolejne mieszkania. Gdyż celem rządu jest stworzenie dostępności mieszkań – tego towaru, aby tego towaru było jak najwięcej dla osób, które tych mieszkań potrzebują. I rząd będzie walczył ze spekulacją i będzie walczył z osobami, które inwestują nadwyżki finansowe w nieruchomości i myślę, że częściowo może im się to udać.

NG: No ale właśnie. Czy takie osoby, które kupują jedno mieszkanie, drugie mieszkanie, potem spłacają z tego jednego mieszkania następne i następne, niekoniecznie będąc osobami bardzo majętnymi, powiedziałabym, że po prostu sprytnymi albo mającymi jakieś tam lepsze możliwości na start. Czy one są naprawdę takim problemem dla dostępności mieszkań dla innych Polaków? Przecież te mieszkania idą na wynajem? I może dojść do pięciu-sześciu.

TN: Nie no, tutaj akurat w tym przykładzie jakiegoś wielkiego problemu nie widzę. Z tym, że rząd chciałby się skupić na „fliperach” oraz na osobach, które skupują u deweloperów na początkowej fazie budowy wiele mieszkań – 10, 15, 20 sztuk i potem czekają na koniec budowy i odsprzedają je z zyskiem, ale także osoby, które blokują u deweloperów na zasadach cesji i na zasadach jakby współpracy z deweloperem wiele mieszkań na początku i potem je wykańczają i sprzedają z zyskiem. I tutaj na celowniku są bardziej te osoby. Mi się wydaje, że nie będą osoby, które mają jedno czy dwa mieszkania na wynajem do emerytury czy trzy. Wydaje mi się, że wejdzie taki przepis, który będzie skutecznie zniechęcał szybki obrót nieruchomościami. Czyli: jeżeli kupię i sprzedam np. do półtora roku, to wtedy niestety będę obwarowany bardzo wysokim podatkiem. Ewentualnie jeżeli ktoś regularnie skupuje nieruchomości to powyżej 5,6 mieszkania już każdy kolejny zakup takiej osoby będzie bardzo wysoko opodatkowany a to skutecznie zniechęci.

NG: No właśnie. Czy to 5 plus to nie jest jednak za mała liczba? To już na pewno jest hurt?

TN: Powiem pani tak. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Są osoby, które marzą o swoim jednym, jedynym mieszkaniu. Są osoby, dla których 5 mieszkań to jest mało, 10 to jest mało. Także tutaj nie ma jakiejś jednoznacznej, liczby.

Wydaje mi się po prostu jedno: że wchodzimy w dekadę bardzo mocnej ingerencji w rynek nieruchomości. Może się okazać na końcu, że wejdą tak wysokie podatki, że rzeczywiście inwestowanie w nieruchomości mieszkalne przestanie mieć w pewnym momencie sens, gdyż kolejny zakup będzie tak wysoko opodatkowany, że człowiek się zastanowi dwa razy, czy rzeczywiście kupować to mieszkanie.

Aczkolwiek każde minusy mają swoje plusy. I tutaj chciałbym powiedzieć, że być może te nadwyżki finansowe przełożą się na wyższe obroty, na przykład na naszej warszawskiej giełdzie. Co już widzę, że jest wzrost obrotów w związku z tym, że ten nadmiar pieniądza gdzieś znajduje ujście.

NG: Czyli Pana zdaniem nie będzie kryzysu na rynku nieruchomości, bo to już było zapowiadane? To pierwsze pytanie. A drugie: Jakich cen się spodziewać w tym roku?

TN: Ja sam jestem człowiekiem, który analizuje rynek nieruchomości historycznie i te wszystkie przesłanki, które dzisiaj mamy na rynku, czyli spadek zdolności kredytowej, troszeczkę otoczenie recesyjne, wysokie stopy procentowe, to nigdy w przeszłości nie było takiej sytuacji, żeby rynek nieruchomości się nie skorygował. Oczywiście korekta na rynku nieruchomości moim skromnym zdaniem będzie.

CZYTAJTEŻ: REKORDOWO WYSOKA INFLACJA BAZOWA W POLSCE

Nie można wrzucać nieruchomości do jednego koszyka, część się skoryguje, część nie, część się utrzyma. Gorsze lokalizacje przeznaczone dla przeciętnego Kowalskiego na takie mieszkania, na własne potrzeby pewnie się gdzieś tam skorygują. Widać, że mniejsze miasta już reagują na tę sytuację i w tych mniejszych miastach jest dość duża korekta na rynku nieruchomości. A te duże miasta, top five w Polsce, ta „wielka piątka‟ jeszcze póki co dzielnie się trzyma, ale wydaje mi się, że korekta jest nieuchronna. Z tym, że oczywiście też ta korekta będzie podzielona na różne segmenty rynku. Tak po prostu działają cykle na rynku nieruchomości. Nie ma na świecie państwa, w którym miesiąc z miesiąca na miesiąc cały czas nieruchomości rosną. Zawsze jest tak, że przychodzi jakiś moment po takim etapie bardzo dynamicznych wzrostów jakiś moment ochłodzenia, korekty.

Nowy podatek – komu to pomoże?

Z tym, że pytanie komu to pomoże, bo moim zdaniem nawet spadek nominalny cen 5, 10 czy 15% nikomu kto potrzebuje swojego pierwszego mieszkania nie pomoże, gdyż skupią te mieszkania tak naprawdę osoby czekające na okazję z gotówką. Gdyż ci, którzy nie mają zdolności nadal prawdopodobnie jej w tym roku nie będą mieli.

NG: Więc pytanie czy łatwiejszym rozwiązaniem nie byłoby pozwolenie na szerszą dostępność mieszkań właśnie przez zwiększenie dostępności kredytów? Ale o tym porozmawiamy już następnym razem. Na razie dziękuję Panu pięknie za rozmowę. Tomasz Narkun. Ekspert rynku nieruchomości. Dziękuję pięknie.

TN: Kłaniam się, dziękuję.


Informacje dla inwestorów – przez cały dzień w telewizji BIZNES24

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 9,9 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

RZĄD CHCE OGRANICZYĆ SPRZEDAŻ MIESZKAŃ PODATKIEM (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O załamaniu na rynku kredytów hipotecznych rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z profesorem Waldemarem Rogowskim, głównym analitykiem BIK.

FIRMA

Wyższa składka zdrowotna dla przedsiębiorców już od lutego.

GOSPODARKA

Stare auta niemile widziane w centrum Warszawy.

RYNEK PRACY

Związkowcy Jastrzębskiej Spółki Węglowej zaczęli przygotowania do manifestacji w Warszawie. Przypomnijmy, domagali się 25-proc. podwyżki. Zarząd powiedział nie.

%d bloggers like this: