Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

CENY

RPP WSTRZYMUJE PODWYŻKĘ STÓP (ROZMOWA)

O tym dlaczego Rada Polityki Pieniężnej wstrzymuje się od decyzji o podwyżce stóp procentowych rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z profesorem Henrykiem Wnorowskim, członkiem RPP.

RPP WSTRZYMUJE PODWYŻKĘ STÓP (ROZMOWA)
źródło: BIZNES24

NATALIA GORZELNIK, BIZNES24: Finalny odczyt inflacji wskazuje 17,9 procent. To najwyższa inflacja od grudnia 1996 roku. W stosunku do września ceny towarów i usług wzrosły o 1,8 procent, a zgodnie z najnowszą projekcją inflacja do celu wróci dopiero za 3 lata. Rada Polityki Pieniężnej tymczasem znając projekcję zdecydowała się na dalsze wstrzymywanie cyklu podwyżek. Dlaczego? O tym porozmawiam z moim i Państwa gościem, którym jest prof. Henryk Wnorowski, członek Rady Polityki Pieniężnej. Dzień dobry.

HENRYK WNOROWSKI, CZŁONEK RPP: Dzień dobry.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


NG: Panie profesorze, jak długo potrwa cykl wstrzymywania zacieśniania polityki monetarnej?

HW: Niestety nie znam odpowiedzi na to pytanie. Przynajmniej nie znam jej dzisiaj, bo z dwóch powodów tak naprawdę nie znam tej odpowiedzi: Po pierwsze to nie jest to wyłącznie moja decyzja, a ciała kolegialnego, więc zobaczymy jak będą się toczyły dyskusje – to po pierwsze. A po drugie: no, przynajmniej wydaje się, że cała rada nie jest zafiksowana na żaden scenariusz i tak naprawdę to podejmuje decyzje analizując najnowsze informacje, które do nas spływają i oczywiście konfrontując to wszystko ze swoją wiedzą, ze swoimi obserwacjami polskiej rzeczywistości gospodarczej. Więc myślę, że każdy scenariusz jest możliwy. Tak naprawdę, biorąc pod uwagę, że ledwo kilka dni temu podejmowaliśmy ostatnio decyzję, to na początku grudnia będziemy zajmowali się tym problemem.

NG: To zatrzymajmy się na ostatniej decyzji. Dlaczego rada zdecydowała się na wstrzymanie, pomimo tego, że inflacja tak rośnie?

HW: Pozostaliśmy w kontynuacji naszej decyzji z października. Tak, to prawda – znaliśmy projekcję listopadową i oczywiście ta sytuacja decyzyjna, jak pewnie wszyscy się domyślają, w pełni komfortowa albo w ogóle komfortowa nie jest. Ale tak mi się wydaje, że co najmniej kilka argumentów przemawiało, żeby zostawić stopy na dotychczasowym poziomie. Przede wszystkim to, że mamy wyraźne sygnały recesji i nie chcieliśmy, aby polityka pieniężna te sygnały uczyniła bardziej realnymi, czy jakoś przyspieszyła. Po drugie oceniliśmy (ja przynajmniej tak to oceniłem), że te cele, które zakładaliśmy sobie wcześniej dla polityki pieniężnej, czyli cele ograniczenia aktywności kredytowej, kredytów hipotecznych, kredytów konsumpcyjnych, w zasadzie te cele w wysokim stopniu osiągnęliśmy. Kredyty niemalże zostały sprowadzone do zera, do bardzo niskich poziomów. I te branże, od których czy które w dużym stopniu zależą właśnie od tych kredytów, no już obserwują bardzo wyraźne spowolnienie. Po trzecie oczywiście wszyscy zgadzamy się, że inflacja ma charakter globalny i tak naprawdę nawet z naszej projekcji to wynika, że w jednej trzeciej zależy od czynników wewnętrznych, natomiast widzimy, że jest w tej chwili dosyć duża aktywność innych banków centralnych, jeśli chodzi o zacieśnianie polityki pieniężnej i z całą pewnością te decyzje tych banków, mam tutaj na myśli FED, również EBC, będą wpływały na obniżanie tej inflacji globalnej, co także będzie musiało do nas dotrzeć. Jest jakaś szansa, (jeśli to jest dobre słowo, żeby tak go użyć), że do tych podwyżek możemy powrócić. I jeśli ten scenariusz przedstawiony w naszej projekcji będzie się realizował to możliwe, że tak się stanie. Ja osobiście (oczywiście to jest nasza projekcja, projekcja Narodowego Banku Polskiego), ale ja osobiście wierzę, że te scenariusze będą dla nas bardziej optymistyczne. Mówiąc bardziej optymistyczne mam na myśli jednak niższą dynamikę inflacji i być może wcześniejszy moment, kiedy dojdzie do przejścia na „drugą stronę wzgórza”.

NG: No ale jeszcze tak nawiązując do samej projekcji, to widać w niej, że tempo obniżania inflacji począwszy od pierwszego kwartału przyszłego roku jest znacznie szybsze niż dynamika jej wzrostu w tym roku. Skąd to wynika?

HW: Generalnie można powiedzieć, że tak wyszło naszej załodze z modelu, do którego podstawiono pewne dane. Natomiast ja nie wiem, czy pani redaktor zupełnie dobrze to zinterpretowała, bo niestety w projekcji rok 2023, jeśli chodzi o poziom inflacji to niestety, ale optymistyczny nie jest. Ta średnia inflacja w 2023 roku będzie ciągle wysoka, ciągle powyżej 10%. Więc to jest w mojej ocenie jednak duży realizm, bo jednak pewne sygnały z gospodarki płyną, że te zapędy do podnoszenia cen zarówno wśród sprzedawców dóbr ostatecznych, jak i wśród producentów są już dzisiaj nieco mniejsze. Tak np. wynika z naszego szybkiego monitoringu, jeśli chodzi o sytuację w polskich przedsiębiorstwach, który to monitoring mieliśmy miesiąc wcześniej.

NG: Wspomniał Pan profesor jeszcze przed momentem o czynnikach zewnętrznych, które wpływają na wzrost inflacji globalnej. Ale widać po danych, które otrzymujemy, że rośnie jednak cały czas inflacja bazowa, a tutaj główny wpływ ma polityka monetarna właśnie. W projekcji widzimy 10% inflacji bazowej w przyszłym roku, tymczasem 10 procent przekroczyliśmy już we wrześniu tego roku. Jak długo będzie trwał w związku z tym proces zbijania inflacji popytowej?

HW: Właśnie te fakty, które przytoczyła pani redaktor, są dla mnie osobiście pewnym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się, że to tak właśnie się potoczy. I to jest oczywiście zaskoczenie in minus. Ja kilkakrotnie wcześniej formułowałem takie tezy o wysoce konkurencyjnym rynku dostarczania dóbr finalnych w Polsce i liczyłem tutaj mocniej na konkurencję. Natomiast prawda jest taka, że mamy taką teraz sytuację, że oczekiwania inflacyjne bardzo, i to bardzo się odkotwiczyły. Niestety, być może także na właśnie to odkotwiczenie oczekiwań inflacyjnych wpływają takie rozmowy jak nasze, kiedy rozmawiamy o tej inflacji i oddziaływujemy na psychologię. No ale skoro tak musi być, to niech już będzie. No cóż. Ja osobiście wierzę, że ta inflacja bazowa nieco wcześniej zacznie się zmniejszać. W tej chwili gdyby tak spróbować bardziej precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie pani redaktor, to chodzi o to, że te pierwotne impulsy, które wypłynęły, jak zawsze mówiliśmy z tych surowców energetycznych, one teraz dotarły do nas, nastąpiła ich transformacja do tych dóbr innych. I w tej chwili to one właśnie wpływają na inflację bazową. Bo prawda jest taka, że jeśli chodzi o ten komponent energetyczny, to on w tej chwili wygląda nawet lepiej niż jeszcze w naszej projekcji lipcowej. Natomiast jest gorzej, niż się spodziewaliśmy jeśli chodzi o ceny żywności i właśnie inflację bazową, bo te komponenty w tej chwili głównie ciągną w cudzysłowie naszą inflację. Myślę, że to oczywiście da się wytłumaczyć, czy da się to zrozumieć, natomiast zrozumienie tego to nie znaczy usprawiedliwienie i to jest niestety bolesne.

NG: Prof. Henryk Wnorowski był naszym gościem.


Informacje dla inwestorów – przez cały dzień w telewizji BIZNES24

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 9,9 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

RPP WSTRZYMUJE PODWYŻKĘ STÓP (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

CENY

Tona węgla w Holandii kosztuje znacznie mniej niż w Polsce.

CENY

Rafineryjna marża Orlenu znowu rośnie.

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym że nastąpił trzeci z rzędu spadek rocznej dynamiki cen konsumpcyjnych i Inflacja HICP w strefie euro wyniosła osiem i pół procent rok...

INNE

Inflacja w Turcji wyhamowuje już drugi miesiąc.

%d bloggers like this: