Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

FINANSE OSOBISTE

PREZES NBP TŁUMACZY PODWYŻKĘ STÓP – RPP CHCIAŁA ZASKOCZYĆ RYNEK

Wyjątkowa podwyżka, czy początek serii podwyżek? Prezes NBP Adam Glapiński nie dał w czasie wczorajszego wystąpienia sygnału dotyczącego tego jak traktować środową, zaskakująca podwyżkę głównej stopy NBP. Rynek obstawia, że to początek cyklu podwyżek, bo przy niemal sześcioprocentowej inflacji – nie da się jej sprowadzić do celu NBP, czyli 2.5% +/- 1 punkt procentowy – podwyżką głównej stopy o zaledwie 40 punktów bazowych. Czwartkowa konferencja nie zawierała aż tylu elementów rozrywkowych co ta sprzed miesiąca, gdy prof. Glapiński żartował m.in., że świat wyglądałby znacznie lepiej, gdyby rządziła nim Rada Polityki Pieniężnej. Tym razem prezes NBP skupiał się na przekonywaniu, że wcześniejsze zaprzeczanie możliwościom podniesienia stóp w połączeniu z środową podwyżką były zamierzone, a celem było zaskoczenie rynku.

Jeszcze do wtorku większość ekonomistów nie spodziewała się że RPP podniesie stopy procentowe już w październiku. Sami członkowie Rady Polityki Pieniężnej w większości rozmów, w m.in. BIZNES24 zastrzegali, że czekać będą z decyzją o podwyżce do listopadowej projekcji inflacyjnej. Do projekcji nie chciała jednak czekać sama inflacja, która we wrześniu sięgnęła 5.8% w ujęciu rocznym – czyli poziomu najwyższego od lata 2001. Ekonomiści spodziewali się, że podwyżka nie tylko nastąpi później, ale będzie też znacznie mniejsza – o 15 punktów bazowych. Tymczasem Rada Polityki Pieniężnej podniosła główną stopę procentową aż o 40 punktów bazowych, a w dodatku stopę rezerw obowiązkowych do 2% – z zaledwie 0.5%.

JAK DZIAŁA PODWYŻKA STÓP PROCENTOWYCH?

Podwyżka głównej stopy procentowej podnosi koszt pieniądza na rynku międzybankowym. Banki które mają na rachunkach więcej pieniędzy, niż potrzebują w danym momencie – mogą te pieniądze albo pożyczyć innym bankom, albo kupić za nie od NBP bony pieniężne oprocentowane według stopy, którą nazywamy referencyjną. Im niższe odsetki płaci NBP – tym niższe jest również oprocentowanie, po którym banki są skłonne pożyczać sobie nawzajem pieniądze. Cena pieniądza na rynku międzybankowym nazywana jest stopą rynkową i zwykle jest nieco wyższa, niż oprocentowanie stopy NBP. Powód – przy takim samym oprocentowaniu wszystkie banki wolałyby kupić bony NBP, a nie pożyczać pieniądze innemu bankowi komercyjnemu, bo pożyczanie pieniędzy bankowi centralnemu jest bezpieczniejsze, niż pożyczanie bankowi komercyjnemu.

KTO ZYSKA, KTO STRACI?

Od poziomu rynkowej stopy procentowej – w przypadku złotego nazywanej WIBORem – zależy oprocentowanie kredytów udzielanych w złotym. Dlatego wzrost głównej stopy NBP przełoży się w najbliższych miesiącach na wysokość rat kredytów złotowych. W jakim tempie – to zależy od umów w konkretnym banku i od wpisanej do umowy częstotliwości aktualizowania poziomu oprocentowania.

Raty kredytów złotowych rosną, spadają za to raty kredytów walutowych. Frank szwajcarski staniał o 3 grosze – do 4.25 zł – po informacji o podwyżce stóp procentowych w Polsce. Podobnie euro, które kilka minut po opublikownaniu komunikatu przez NBP osłabiło się wobec złotego do 4.55 zł.

DLACZEGO DROŻEJĄ AKCJE BANKÓW?

Podwyżka głównej stopy procentowej oznacza, że banki zaczną więcej zarabiać na kredytach udzielanych swoim klientom, ponieważ będą mogły żądać wyższego oprocentowania. Podwyżka niekoniecznie przełoży się jednak na wzrost odsetek od lokat. Kiedy wzrasta różnica między ceną pieniędza jaką banki płacą, a jaką uzyskują – rośnie rentowność banków. Dlatego inwestorzy zareagowali zakupami, co wypchnęło indeks WIG-BANKI o ponad 3% w górę.

DLACZEGO RADA PODNOSI STOPY?

Podwyżka stopy rezerw obowiązkowych powoduje natomiast, że banki mogą pożyczyć kredytobiorcom mniej pieniędzy. Kiedy klient przynosi do banku 100 zł na lokatę – bank część tych pieniędzy musi wpłacić na własną lokatę prowadzoną w NBP. Stopa rezerw obowiązkowych mówi jak dużą część pieniędzy z lokat klientów trzeba przekazać bankowi centralnemu. Gdy stopa wynosi 0.5% – bank komercyjny wysyła do banku centralnego 50 groszy. Gdy stopa rośnie do 2% – do NBP trafiają 2 złote z każdej 100-złotowej lokaty. Pozostałe pieniądze – w pierwszym przypadku 99.5 zł, a w drugim 98 zł – bank komercyjny może pożyczyć swoim klientom w postaci kredytu. Im zatem wyższa stopa rezerw obowiązkowych – tym mniej pieniędzy, które wpływają do banku zostanie dalej puszczonych w obieg. Zmniejsza się więc kreacja pieniądza przez banki komercyjne. Wyższe odsetki od kredytów zniechęcają natomiast część konsumentów i firm do zaciągania pożyczek. W sumie strumień pieniędzy płynący z banków na rynek się zmniejsza. Węższa rzeka pieniędzy oznacza, że sprzedawcy towarów i usług rozważniej podnoszą ceny – mocniej obawiając się, że podwyżka spowoduje zmniejszenie popytu. W taki sposób bank centralny ogranicza tempo wzrostu cen – czyli inflację.

ZOBACZ CAŁĄ KONFERENCJĘ PRASOWĄ PREZESA NBP

DLACZEGO RADA TAK DŁUGO ZWLEKAŁA Z PODNOSZENIEM STÓP?

Nie każdy typ inflacji da się jednak ograniczyć wzrostem stóp procentowych. Jeśli inflację wywołują tzw. szoki podażowe – czyli sytuacja, w której ceny rosną po towarów albo usług o tzw. niskiej elastyczności cenowej popytu zaczyna brakować – podwyżka stóp procentowych nie zatrzyma wzrostu cen. Do towarów wywołujących inflację podażową należy np. ropa naftowa czy energia elektryczna. Kiedy zaczyna jej brakować na rynku – firmy i państwa walczą o nią nie bacząc na wzrosty cen. Dlatego mniej pieniędzy krążących w krajowej gospodarce nie spowoduje, że ceny ropy spadną.

Podwyżki stóp nie wpływają zatem na każdy rodzaj inflacji, a wpływają na tempo wzrostu gospodarczego. Więcej pieniędzy przeznaczanych na obsługę rat kredytowych oznacza, że gospodarstwa domowe mniej mogą ich przeznaczyć na np. zakupy mebli. Zatem mniej firm jest w stanie zarobić na sprzedaży mebli, mniej ludzi ma pracę. Wyższy koszt pieniądza wpływa też mocno na plany przedsiębiorców. Dla firm koszt kapitału to taka sama pozycja w rachunku zysków i strat, jak np. koszt zakupu towarów, czy zatrudnienia ludzi. Firmy są skłonne zaczynać nowy biznes tak długo, jak długo suma kosztów plus oczekiwana marża są niższe, niż oczekiwany przychód z przedsięwzięcia. Wzrost kosztów kapitału oznacza więc, że część pomysłów na biznes przestaje być rentowna. Te wszystkie powody długo powstrzymywały Radę Polityki Pieniężnej przed podwyżką stóp procentowych. Środowa podwyżka jest pierwszym od maja 2012 roku wzrostem stóp w Polsce.

CZYTAJ TEŻ: PODWYŻSZONA INFLACJA BYŁA PRZEJŚCIOWA. TERAZ MAMY NAPRAWDĘ WYSOKĄ

KOMUNIKAT RPP PO POSIEDZENIU 6 PAŹDZIERNIKA 2021

Rada ustaliła stopy procentowe NBP na następujacym poziomie:

  • stopa referencyjna 0,50% w skali rocznej;
  • stopa lombardowa 1,00% w skali rocznej;
  • stopa depozytowa 0,00% w skali rocznej;
  • stopa redyskonta weksli 0,51% w skali rocznej;
  • stopa dyskontowa weksli 0,52% w skali rocznej;

Uchwała RPP wchodzi w życie 7 października 2021 r.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

BIZNES I POLITYKA

Premier obiecuje konsumentom paliwa tańsze o 20 groszy i grozi przedsiębiorcom nasłaniem inspekcji.

POLSKA

Inflacja jest jeszcze wyższa, niż oczekiwaliśmy. Ceny w listopadzie okazały średnio o 7,7% wyższe, niż rok temu - podał Główny Urząd Statystyczny. Ostatni raz...

POLSKA

Ponad 312 tysięcy - to kwota jaką zapłacił nabywca tokenu NFT czyli cyfrowej wersji oryginalnej rzeźby „Fortune” Tomasza Górnickiego. Była to pierwsza w Polsce...

OTOCZENIE MAKRO

Ceny w Niemczech w ciągu roku - od deflacji do 6-cioprocentowej zharmonizowanej inflacji. Tak szybkiego narastania wzrostu cen Niemcy nie doświadczyły od II wojny...