Connect with us

Hi, what are you looking for?

NIERUCHOMOŚCI

PROF. ROGOWSKI: NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI MAMY FAZĘ MANII

Nie słabnie zainteresowanie kredytami na mieszkania. Jak podaje Biuro Informacji Kredytowej, w lipcu tego roku wartość wniosków na kredyty mieszkaniowe była wyższa o przeszło 33 procent w porównaniu z lipcem ubiegłego roku. O szczegółach główny analityk BIK prof. Waldemar Rogowski.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


Marcin Dobrowolski: prof. Waldemar Rogowski- główny analityk Biura Informacji Kredytowej już teraz jest z nami, drodzy Państwo ponieważ BIK opublikował najnowszy raport dotyczący wniosków o kredyty hipoteczne. Panie profesorze- witamy na naszej antenie i proszę o jedną liczbę, która Pana zdaniem najlepiej podsumowuje to, co zdarzyło się w lipcu. Jeżeli chodzi o wnioski a my przejdźmy do kolejnych liczb już za chwilę.

Waldemar Rogowski: 328 tys.- rekordowa wartość wnioskowanego kredytu hipotecznego w lipcu 2021.

MD: To jest średnia wartość dla wszystkich wniosków, jak rozumiem które spłynęły.

AR: Średnia wartość wnioskowanego kredytu w lipcu 2021, zgadza się. Rekord wszechczasów.

MD: My cały czas zastanawiamy się na naszej antenie, czy  to przypadkiem nie jest jakaś wielka bańka spekulacyjna, która rośnie na rynku nieruchomości. Wiele osób mówi, że ta bańka już wystąpiła. Wiele osób mówi, że ta bańka istnieje już od dłuższego czasu. Inni, że dopiero nadejdzie być może a inni, że w ogóle nie nadejdzie. Taka bańka, która skończyła się przeceną wartości nieruchomości o ponad 17 proc. wystąpiła na rynku w latach 2006-2007. I ona też zaczęła się od bardzo dużego popytu na kredyty hipoteczne, te które były zawierane w walutach obcych. Czy teraz mamy podobną sytuację?

WR: A czy w ogóle zastanówmy się nad tym, co to znaczy bańka, tzn. niekontrolowany wysoki wzrost cen. Głównie inwestorzy o cechach spekulacyjnych, na tym rynku- to jest ta charakterystyka banki. A my mamy w większości jednak osoby, które kupują nieruchomości na własne potrzeby mieszkaniowe. Czyli raczej o bańce w tym momencie bym nie mówił. Chciałem zwrócić jeszcze uwagę na troszeczkę inną sytuację, jaką mam obecnie w stosunku do sytuacji sprzed przytoczonego przez pana okresu 2007-2008. Obecnie mamy około 30 proc. na rynku pierwotnym finansowania za pomocą kredytu hipotecznego zakupu nieruchomości. Około 70 proc.- ostatnie dane NBP za pierwszy kwartał, dla siedmiu największych polskich miast, na rynku pierwotnym mówią o 70 procentowym udziale zakupów ze środków własnych, czyli gotówkowych. Tylko 30 proc. wspomagania kredytowego. W 2007, 2008 roku to było około, nawet powyżej 80 proc. to były zakupy z kredytem hipotecznym. Czyli tutaj, jeżeli chodzi o bańkę, nie będzie źródłem popyt z tytułu kredytów hipotecznych tylko raczej popyt na nieruchomości jako aspekt alternatywny do innych inwestycji. I tutaj chciałem zwrócić uwagę, że zmienili się także nabywcy tych nieruchomości. Coraz częściej kupują inwestorzy instytucjonalni, głównie fundusze inwestycyjne pod wynajem.

MD: Panie profesorze, nie wiem czy widzi Pan ten przebieg bańki spekulacyjnej, który mieliśmy na antenie- zastanawiałem się, czy jesteśmy w jakimkolwiek jej etapie, według Pana oceny?

WR: Entuzjazm, entuzjazm.

MD: OK. Czyli faza manii. Tak, jasne czyli w fazie manii. A mnie przypomina się taka klasyczna historia z bańką, definicja bańki spekulacyjnej, o której ja się uczyłem, czyli jest to sytuacja, w której na produkt inwestycyjny trzeba wziąć kredyt. Ale to w przypadku rynku nieruchomości to w zasadzie mieszkaniowego to byśmy mieli…

WR: Jeszcze jeden aspekt- chciałem zwrócić uwagę, który umyka naszej analityce. Chociaż część analityków, w tym ja zwracamy na to uwagę. Taki wskaźnik, który pokazuje przeciętne netto wynagrodzenie w stosunku do ceny metra kwadratowego mieszkania, czyli inaczej mówiąc: ile metrów kwadratowych możemy kupić za przeciętne wynagrodzenie netto w sektorze przedsiębiorstw i w 2008 roku to było właśnie ok. 0,45 metra kwadratowego. Dzisiaj średnia dla tych 7 dużych aglomeracji wynosi około 0,7.  Czyli jeszcze mamy tu, w tym momencie trochę luzu na wzrost cen nieruchomości w stosunku do wynagrodzeń. Trzeba śledzić przede wszystkim relację wzrostu wynagrodzeń w relacji do wzrostu cen nieruchomości. Dokąd będą w miarę równoległe, to będzie ok.

„(…) ile metrów kwadratowych możemy kupić za przeciętne wynagrodzenie netto w sektorze przedsiębiorstw i w 2008 roku to było właśnie ok. 0,45 metra kwadratowego. Dzisiaj średnia dla tych 7 dużych aglomeracji wynosi około 0,7.  Czyli jeszcze mamy tu, w tym momencie trochę luzu na wzrost cen nieruchomości w stosunku do wynagrodzeń.”

prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej

MD: Będziemy śledzić i kwoty wynagrodzeń i ceny nieruchomości i regularnie również sprawy Biura Informacji Kredytowej, prof. Waldemar Rogowski ze Szkoły Głównej Handlowej i Biura Informacji Kredytowej był daszym gościem. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

FINANSE OSOBISTE

TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24 MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Naszym gościem jest Maciej Samcik z portalu Subiektywnie o Finansach. Dzień...

FINANSE OSOBISTE

Zgodnie ze złożona w środę w BIZNES24 deklaracją Tomasza Chróstnego - Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uruchomił kalkulator procentowy. Ma on pomóc klientom obliczanie...

NIERUCHOMOŚCI

TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ 21.09.2021 NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24 ROMAN MŁODKOWSKI, BIZES24: Nie martwi się Pan, że te domy 70-metrowe zawalą się...

NIERUCHOMOŚCI

Raty kredytów już idą w górę - mimo, że Rada Polityki Pieniężnej twardo trwa przy najniższych w historii stopach procentowych. Dlaczego październikowa rata dla...