Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

PODATKI

POLSKI ŁAD. PREMIER POCIESZA SAMORZĄDY. SAMORZĄDY CHCĄ PIENIĘDZY, A NIE POCIESZEŃ.

Premier pociesza samorządy, które podobnie jak przedsiębiorcy stracą na Polskim Ładzie. Ale samorządy nie chcą pocieszenia, tylko pieniędzy. Mateusz Morawiecki zapowiedział dziś m.in., że pieniądze z PIT i CIT będą płynęły do samorządów co miesiąc – a nie w kilku transzach rocznie. W tym roku rząd obiecuje dodatkową subwencję – 8 miliardów złotych – na poczet przyszłorocznego spadku dochodów, który wyniesie jednak prawdopodobnie co najmniej 13 miliardów złotych.

Roman Młodkowski, BIZNES24: Pomoże te 8 miliardów już teraz? Może da się je wrzucić na jakieś konto i wygenerować dodatkowe procenty z tych pieniędzy?

Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni: Czy pomoże to musiałabym wiedzieć jaki to będzie ten sprawiedliwy algorytm, a na razie nie wiem o tym nic.

RM: Czy Gdynia na przykład zmieści się w tym algorytmie i będzie beneficjentem tych 8 miliardów?

POLSKI ŁAD. PREMIER POCIESZA SAMORZĄDY. SAMORZĄDY CHCĄ PIENIĘDZY, A NIE POCIESZEŃ.
Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni

KG-S: Pierwsze pytanie, czy w ogóle cokolwiek z nich zobaczy? Jak wysoki będzie ten udział po wtóre? Myślę, że nawet jeśli operujemy na tych dużych liczbach ogólnych, przewidzianych dla wszystkich samorządów, no to nawet jeśli porównamy wariant optymistyczny, o którym Pan Redaktor był uprzejmy powiedzieć, czyli zaokrąglając rachunku około 14 miliardów, to gołym okiem widać, że to jest trochę więcej niż 8. Dodatkowo – cieszy mnie ta zapowiedź, że samorządy będą mogły wydać te pieniądze na to, co będą chciały, ale również chciałabym zobaczyć, jak konkretnie będą wyglądały przepisy, które to praktykują, bo jak dotąd nie bywało takich pieniędzy, które możemy wydać rzeczywiście dosłownie, na co chcemy niemalże z dowolnością budżetu domowego. A to co nas zabija, to najczęściej nie jest nawet kwestia płynnościowa, ale kwestia relacji pomiędzy wydatkami bieżącymi i inwestycyjnymi, i przede wszystkim do ogólnej kwoty dochodów, która – w przeciwieństwie do tego, co twierdzi rząd – wcale nie rośnie.

RM: Czyli mówi pani, że to, że pieniądze będą płynęły regularnie, miesiąc w miesiąc nie poprawi sytuacji w porównaniu z obecną, kiedy to jest, kilka takich dużych transz z tego co rozumiem dosyć nieregularnie, no też na to się dosyć często skarżą samorządowcy na tą nieregularność przepływów pieniężnych.

KG-S: Kiedy zapoznałam się z tą wypowiedzią pana premiera, to wyciągnęłam sobie wydziału budżetu tak zwaną kartę analityczną i zostawienie obrotów i popatrzyłam, jak wpływały do nas środki z PIT. W tym roku, poczynając od stycznia bieżącego roku, one wpływały regularnie co miesiąc w 2 transzach. Zawsze ostatniego dnia miesiąca. Wydaje się, że jeśli coś ma być tutaj zmianą, to będzie to równa wysokość tych transz bo obecnie była ona uzależniona od wykonania.

RM: Jeśli dobrze rozumiem tę zapowiedź, to zmieni się to w ten sposób, że będą to równe transze.

KG-S: W komunikacie ministerstwa czytamy również, że oparte na prognozie, ale znowu nie znamy żadnych szczegółów i powiedziałabym, że to chodzi o wysokość tych kwot, a nie o to, jak regularnie one wpływają, tym bardziej, że przynajmniej w pierwszych półroczach dla mojego samorządu na pewno, a również dla większości jaki znam, to nie płynność stanowi kłopot. Kłopot stanowi ogólna wysokość budżetu. Samorządowcy skarżą się już od lat na to, że obowiązki, które państwo nakłada do wykonania przez samorząd, tak zwane zadania zlecone, kosztują więcej, niż przychodzi pieniędzy z budżetu centralnego. Po tych zmianach, które są zapowiadane w Polskim Ładzie, ten niedobór finansowy się pogłębi.

RM: Ten deficyt się pogłębi nawet bez Polskiego Ładu, by się pogłębiał, ponieważ w sposób dramatyczny pogłębia go galopująca inflacja. Wzrost płacy minimalnej, wzrost cen paliw i energii, które powodują, że wzrost wydatków dalece bardziej dynamiczny niż wzrost dochodu.

Owszem, prawdą jest, że wzrost dochodów w jakimś stopniu się ciągle dokonuje, ale z kolei jego dynamika, w przeciwieństwie do tej dynamiki wzrostu wydatków, o której przed chwilą powiedziałam bardzo znacząco spadła. W dzisiejszym komunikacie Ministerstwa Finansów porównuje się nam w jakimś bardzo dziwnym ujęciu. Nie rozumiem, dlaczego nie rok do roku, tylko różne lata wykazując, że tak naprawdę jest świetnie. Na przykład porównujemy 2011 do 2020. Naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć skąd akurat takie ujęcie. Albo 2015 do 2020. Podczas gdy ja wyciągnęłam sobie dane porównujące ubiegłe lata. I tak dynamika wzrostu dochodów z PIT, czyli podstawowego strukturalnie dochodu jednostek gminnych, wynosiła 10,6% rocznie. Natomiast jeśli porównamy lata 2019/2020 to było to tylko 1,3% wzrostu. A przecież my planowaliśmy inwestycje wieloletnie, już nie wspomnę o tych galopujących wydatkach bieżących, biorąc pod uwagę taką dynamikę, jaką mogliśmy zaplanować, obserwując trend. Po czym nagle dokonały się liczne zmiany podatkowe, a teraz mają się dokonać kolejne.

RM: Bardzo serdecznie dziękujemy. Będziemy oczywiście wracać do samorządowców, mam nadzieję, że również do Pani Prezydent uda nam się wrócić z prośbą o komentarz do kolejnych szczegółów. Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni była naszym telefonicznym gościem. Dziękujemy serdecznie.

KG-S: Dziękuję bardzo.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

Inflacja w styczniu niższa, dzięki Tarczy i Polskiemu Ładowi - mówi w BIZNES24 Łukasz Czernicki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów. Niższa, niż 10 procent w...

BIZNES I POLITYKA

W pierwszym tygodniu lutego Komisja Europejska ogłosi zablokowanie wszystkich pieniędzy dla Polski - twierdzi agencja Bloomberg powołując się na źródła zorientowane w negocjacjach między...

BIZNES I POLITYKA

Uwaga - składki na ZUS trzeba zapłacić najpóźniej do dziś.

PODATKI

Roman Młodkowski z BIZNES24 w rozmowiem z prof. Adamem Mariańskim, ekspertem BCC, prezesem KIDP, omawia podatki w 2022 roku.