Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

PKB POLSKI ROŚNIE (ROZMOWA)

O najnowszych danych za pierwszy kwartał dotyczących wzrostu gospodarczego rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z doktorem Piotrem Arakiem, gł. ekonomistą VeloBanku.

PKB POLSKI ROŚNIE (ROZMOWA)
Piotr Arak, gł. ekonomista w VeloBanku

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: No i mamy dane za pierwszy kwartał. I to dane bardzo dobre. W pierwszym kwartale tego roku wzrost gospodarczy osiągnął 2% przy prognozie 1,9%. Przy ostatnich danych nie zdziwilibyśmy się, gdyby odczyt był negatywny. Jest jednak pozytywny. Czas go skomentować z doktorem Piotrem Arakiem, głównym ekonomistą VeloBanku. Dzień dobry, witam w BIZNES24.

PIOTR ARAK, VELOBANK: Dzień dobry.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


MD: 2%. No dobrze. Najpierw szybkie emocje: 2% zamiast 1,9. Co Pan czuje?

PA: No, jest lepiej, niż myślałem, więc to raczej dobra informacja. I też lepiej, niż ten pierwszy odczyt gusu, czyli te pierwsze prognozy z początku roku, gdzie mówiliśmy o wzroście powyżej dwóch procent: 2,1-2,2. Niektóre banki miały 3. Analitycy 2,5, no to było nie aż tak bardzo odległe od prawdy, więc może być tak, że ten rok nas zaskoczy pozytywnie, czyli ten wzrost u nas prognozowany: 2,5 może będzie podlegał rewizji. Aczkolwiek inne dane, o których już tutaj było mowa na antenie, nie zaskakują pozytywnie.

MD: No właśnie. Spójrzmy jeszcze na komunikat Głównego Urzędu Statystycznego, w którym czytamy, że w pierwszym kwartale nastąpił wzrost PKB. W skali roku wyniósł on 2%. Wpłynęło na to dodatnie saldo obrotów handlu zagranicznego oraz zwiększenie popytu krajowego o 1,7%. Złożył się na to spadek akumulacji brutto o 25% oraz wzrost spożycia ogółem o prawie 6%. Spożycie w sektorze gospodarstw domowych zwiększyło się o 4,6. A nakłady brutto na środki trwałe zmniejszyły się o 1,8%. Czyli przede wszystkim pojechaliśmy znowu na konsumpcji?

PA: Tak. No i tego wszyscy się spodziewali. To znaczy, że inwestycje będą miały zerowy wkład w ten wzrost gospodarczy na początku tego roku. Niestety miały też ujemny. No, jedziemy tylko i wyłącznie na konsumpcji od początku tego roku. I to też takiej specyficznej.

Kupujemy samochody, nie kupujemy jakiś środków większych, trwałych, nie kupujemy też tak często odzieży, nadal kupujemy żywność. No, ale to w zasadzie nie jest jakiś trwały element wzrostu gospodarczego, bo ten ostatni odczyt konsumpcji też był trochę niezadowalający – na poziomie 4,1 procent, więc nie jest jakoś rewelacyjnie. No, ale patrząc na przemysł to tylko ta konsumpcja jest czymś, z czego należy się cieszyć w Polsce.

MD: Zwłaszcza, że handel zagraniczny również nie dołoży się zbytnio ze względu na coraz mocniejszego złotego. Podejrzewam, że eksporterzy przerażeniem patrzę na te notowania złotego, które Państwu pokazujemy nieustannie przez 24 godziny na dobę, bo to jest właśnie umocnienie złotego i pokazuje, jak bardzo oni tracą i tracą rynki zbytu, tracą potencjalnych klientów.

I to się również przekłada na zamówienia w przemyśle, które spadają. Kiedy to się może zmienić? Kiedy zobaczymy wreszcie odbicie? W Niemczech są nieco lepsze nastroje w przemyśle. Od tego będziemy uzależnieni? Kiedy tam się poprawi, to i u nas?

STARSI DYSKRYMINOWANI NA RYNKU PRACY
Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego

PA: No właśnie. Ja bym powiedział, że nawet nie sama wartość złotego, ale właśnie kondycja niemieckich eksporterów, która dopiero zaczęła się poprawiać w ostatnim miesiącu – to jest tak naprawdę dla nas możliwość odetchnięcia z ulgą, bo jeżeli poprawi się kondycja niemieckich przedsiębiorstw, one będą mogły eksportować swoje dobra i gospodarka niemiecka, w odróżnieniu od zeszłego roku będzie miała chociażby pozytywne odczyty wzrostu gospodarczego, nie będzie wchodziła w recesję a na to wszystko na ten moment wygląda, no to będziemy widzieli też poprawiające się nastroje w polskim przemyśle i w polskich firmach.

Natomiast dzisiaj tego nie ma i to jest dosyć niepokojące, no, bo jak spojrzymy sobie na ten PMI to konsensus spodziewał się odczytu pozytywnego, czyli że będziemy mieli wzrost PMI natomiast mieliśmy spadek na 45 punktów, co jest słabe.

Po prostu widać, że ta słabość polskiego przemysłu zapośrednicząca od naszych zachodnich partnerów, dodatkowo jeszcze potęgowana wzrostami wynagrodzeń i brakiem zatrudnienia nowych pracowników powoduje, że te perspektywy są takie gloomy – nie są zbyt dobre dla polskiego biznesu.

Jedynie konsumpcja. To, że nasze wynagrodzenia rosną wystarczająco szybko, żebyśmy nadal wydawali pieniądze i je zostawiali w sklepach i w punktach usługowych, ale to nie jest trwały element wzrostu gospodarczego. Jeżeli inwestycje publiczne, których nie widzieliśmy na początku tego roku i nie zobaczymy jeszcze pewnie w perspektywie przynajmniej jednego kwartału, nie odbiją, jeżeli inwestycje firm się nie pojawią, no to te odczyty wzrostu gospodarczego będą tylko gorsze. A to jest ten trwały element wzrostu gospodarczego, który też zwiększa produktywność. Na razie mamy pozytywne odczyty, natomiast to nie jest nic super zadowalającego, jeżeli chodzi o kondycję polskiej gospodarki.

MD: No tak, ale te inwestycje potrzebują finansowania. Ciężko jest myśleć o np. zaciąganiu kredytu przez firmy, jeżeli stopy procentowe – stopa referencyjna jest na poziomie 5,75?

PA: No i właśnie to jest też dodatkowy problem, że po pierwsze akcja kredytowa nam trochę się odbiła teraz, w ostatnich miesiącach, natomiast nie da się ukrywać, że przy tych stopach procentowych firmy nie zaciągają dodatkowych zobowiązań kredytowych, nie inwestują i nie należy się im dziwić.

Taka kondycja rynku kredytowego powoduje, że zwyczajnie w świecie będziemy mieli gorsze odczyty inwestycyjne. No i możemy tylko i wyłącznie czekać tak naprawdę na napływ środków europejskich i tego, że będą dodatkowe lewary finansowe w postaci pieniędzy publicznych, które będą zachęcały firmy do inwestowania.

No, bo pomimo tego, że kondycja nasza gospodarki jest relatywnie niezła, relatywnie gorsza jest sytuacja w gospodarce niemieckiej i w strefie euro. To będzie powodowało, że w strefie euro pewnie zobaczymy obniżkę stóp procentowych w tym tygodniu nawet.

Mamy też posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, a tam nie zobaczymy żadnego ruchu i pewnie będziemy musieli na ten ruch dopiero czekać na końcówkę tego roku, przynajmniej według ostatnich deklaracji szefostwa banku centralnego. No, to oznacza, że będziemy testować to umacnianie się polskiego złotego względem euro i dolara, zwłaszcza po obniżkach stóp procentowych w strefie euro.

MD: To jeszcze o czymś, co może poprawić nam nieco humor po tych dość pesymistycznych informacjach. Mianowicie jesteśmy podobno dwudziestą gospodarką świata. Taka wieść gruchnęła na Twitterze w ostatnich dniach. 20 gospodarka świata – pod jakimi względami, w jakich kategoriach i czy to nie jest bardziej po prostu dobór wskaźników, które bierze się do tego podsumowania?

PA: Nie no, to jest ze względu na parytet siły nabywczej w ostatnim roku i rzeczywiście byliśmy na 20. miejscu, jeżeli by przeliczyć naszą właśnie gospodarkę, uwzględniając to, że mamy średnio wyższe stopy procentowe, niż inne kraje na świecie, bo my jesteśmy gdzieś tam pewnie właśnie w tej granicy kilkunastu państw z najwyższymi stopami procentowymi w tym momencie.

No i z tego powodu jesteśmy na dwudziestym miejscu. Jak patrzy się momentami na różnice kursowe to pewnie wyprzedzalibyśmy też Turcję, bylibyśmy gdzieś tam na 18-19 miejscu, takimi okresami. Ale jeżeli się weźmie pod uwagę nie siłę nabywczą, ale realną wielkość gospodarki to my jesteśmy raczej bliżej 21-22 miejsca.

I oczywiście to nie jest wcale zła informacja, bo oznacza, że Polska utrzymuje swoją pozycję względem innych gospodarek, zwłaszcza wschodzących z państw afrykańskich czy z państw azjatyckich, gdzie duża część gospodarek takich, jak Niemcy, Rosja czy Francja raczej spada w tych rankingach. I to jest akurat informacja dla tamtych gospodarek zła. A my raczej jesteśmy w tym miejscu, że udaje nam się utrzymać tą pozycję, którą wywalczyliśmy już lata temu.

MD: Dopóki nas ktoś nie przegoni. Dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku był z nami. Bardzo dziękuję za rozmowę.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

PKB POLSKI ROŚNIE (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

INNE

Jednolita ładowarka m.in dla smartfonów, tabletów i laptopów, a także wprowadzenie obowiązkowego namierzania osób dzwoniących pod numer alarmowy 112, a umowy zawierane z operatorami...

BANKI

Ekonomiści BNP Paribas zrewidowali w dół swoją prognozę wzrostu gospodarczego Polski w 2024 r. do 3,0 proc. Wcześniej ekonomiści francuskiego banku szacowali nasz tegoroczny...

GPW

Akcjonariusze największej rodzimej spółki odzieżowej LPP, zdecydowali się przeznaczyć na dywidendę aż 1 mld 130 mln zł. To o ponad 300 mln zł więcej...

BANKI

WELLS FARGO Blisko 6% traciły w handlu przedseyjnym akcje amerykańskiego Banku Wells Fargo. Mimo wyższych od oczekiwań przychodów i zysku na akcję, inwestorów zaniepokoił...