Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

NBP MA RACJĘ SKUPUJĄC ZŁOTO I DĄŻĄC DO 20% REZERW? (ROZMOWA)

O tym czy powiększanie rezerw złota przez NBP i inne banki centralne ma sens, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Tomaszem Gessnerem, gł. analitykiem Tavexu.

NBP MA RACJĘ SKUPUJĄC ZŁOTO I DĄŻĄC DO 20% REZERW? (ROZMOWA)
Tomasz Gessner, główny analityk Tavex

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Z nami jest Tomasz Gessner, główny analityk firmy Tavex, która zajmuje się obrotem metalami szlachetnymi. Dzień dobry. Witam w BIZNES24.

TOMASZ GESSNER, TAVEX: Dzień dobry, Witam serdecznie.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


MD: Panie Tomaszu, pytanie: Na pewno widział Pan tę konferencję prezesa Adama Grabińskiego w ostatni czwartek, konferencję, podczas której prezes przypomniał o wielkich zakupach Narodowego Banku Polskiego na szybko? Wy, jako handlujący złotem na pewno cieszycie się z takich zakupów, które mają osiągnąć nawet 20% rezerw NBP?

TG: No tak, faktycznie deklaracja jest dosyć ciekawa, aczkolwiek też trzeba sobie powiedzieć, że wszyscy, którzy obserwowali wypowiedzi prezesa Glapińskiego nie są raczej tym zaskoczeni, ponieważ już bodajże w listopadzie czy w październiku już wstępnie coś takiego się pojawiało. W zasadzie można powiedzieć, że w branży liczyliśmy na takie oficjalne przypieczętowanie takiej decyzji.

No i cóż. No i ruch myślę, że w bardzo ciekawym kierunku. Może przypomnę: w ubiegłym roku Polska kupiła 130 ton złota. W tej chwili nasze rezerwy wynoszą 359 ton i ich wartość jest w tej chwili szacowana na około 94 miliardy złotych.

No i co ciekawe, jeżeli spojrzeliśmy na raport Światowej Rady Złota za ubiegły rok, no to okaże się, że Polska zajęła drugie na świecie miejsce pod względem zakupów złota. Pierwsze miejsce to były Chiny z zakupami na poziomie 225 ton. No i teraz pod względem wielkości już tych 359 ton, które posiadamy, znajdujemy się na piętnastym miejscu na świecie.

No, i jak słyszeliśmy ten apetyt jest większy, ponieważ w tej chwili ten udział złota w rezerwach wynosi 12,4%. Słyszeliśmy deklaracje o zmierzaniu w kierunku 20%. No i zakładając, że poziom rezerw walutowych by się znacząco nie zmienił, (a swoją drogą słyszeliśmy zapowiedź, że również rezerwy mogłyby wzrosnąć) to powinno nas to doprowadzić finalnie do około 580 ton złota.

MD: Ostatecznie tyle mają wynieść te rezerwy, oczywiście biorąc pod uwagę stały poziom całych rezerw Narodowego Banku Polskiego. Czy to nakręca klientów? – Takie zakupy NBP i zakupy w ogóle banków centralnych?

TG: Raczej nie. To jest kwestia, powiedzmy postrzegania w ogóle złota przez rynek. Wiadomo, że Banki centralne są najważniejszymi instytucjami na rynku finansowym, więc mówiąc krótko można się nieco sugerować tym, co robią. No i powiedzmy samemu też wyciągnąć jakieś wnioski.

Czyli jeżeli, powiedzmy, banki centralne, które znają wszystkie słabości obecnego systemu monetarnego, one niemalże od podszewki, tak aktywnie „zbroją” się w złoto, to może jest to też właśnie sugestia do tego, że inwestorzy indywidualni również powinni wziąć pod uwagę złoto w swoim portfelu inwestycyjnym.

Tutaj, jeżeli chodzi o zakupy złota przez banki centralne, to warto wspomnieć o tym, że 2022 rok był rekordowym pod względem zakupów złota. Po rewizji danych, która miała miejsce niedawno wiemy, że w 2022 roku banki centralne wszystkie na świecie kupiły netto 1082 tony i był to w zasadzie najwyższy odczyt od początku, kiedy Światowa Rada Złota gromadzi te dane, a więc od roku 1950.

No i ponieważ w ubiegłym tygodniu wyszedł raport również Światowej Rady Złota podsumowujący cały ubiegły rok, no to wiemy, że zamknął się on zakupami na poziomie 1037 ton, czyli raptem 4% od tego rekordu z poprzedniego roku. Tak, że widać, że to tempo zakupów złota przez banki centralne nie zwalnia.

No i cóż. Można się oczywiście tylko zastanawiać, dlaczego tak wiele kupują. Tego się pewnie nigdy nie dowiemy, ale skoro to robią to można zakładać, że może właśnie inwestorzy prywatni też powinni się nim tym złotem zainteresować.

MD: Popyt jest rekordowy. A co z podażą? Rafinerie złota dostarczają w ten kruszec w takiej ilości, jakiej potrzebują ci, którzy chcą go kupić?

NBP MA RACJĘ SKUPUJĄC ZŁOTO I DĄŻĄC DO 20% REZERW? (ROZMOWA)

źródło: BIZNES24

TG: Jeżeli chodzi o bilans popytu i podaży, to on był w ubiegłym roku zrównoważony, to znaczy zarówno podaż i popyt wzrosły o 3%. Jeżeli chodzi w ogóle o rafinerie, to tutaj ta podaż jest bardzo zbliżona na przestrzeni długoterminowej – to jest około 3600 ton rocznie. Także tutaj te wahania są bardzo, bardzo niewielkie. Ta podaż jest bardzo, powiedziałbym, stabilna i przewidywalna. Także tutaj po stronie podaży się niewiele zmieniło.

MD: A na ile przewidywana jest cena złota? 2032 dolary za uncję – to jest ta bieżąca cena. Co przewidujecie? Ona się utrzymuje od kilku tygodni w zasadzie w tych okolicach po wybiciu powyżej dwóch tysięcy dolarów, a 2100? Ktoś przewiduje taką cenę w najbliższym czasie?

TG: Tak, to jest kwestia ceny. Oczywiście elektryzuje wszystkich, którzy mają tą ekspozycję na złocie. Ja bym powiedział, że ona nawet troszeczkę dłużej się utrzymuje, bo z tego, co ostatnio sprawdzałem oczywiście zależy, na jaki wykres spojrzymy, jak liczony po zamknięciach, po ekstremach, na jaką serię kontraktów.

Natomiast generalnie powyżej tej bariery 2000 punktów to utrzymujemy się już 11 jak nie 12 tydzień, jeśli dokładnie spojrzymy na zamknięcia poszczególnych tygodni, a nie właśnie sesji.

No i cóż, i tak długa seria nie miała miejsca nigdy wcześniej i można powiedzieć, że może nam to podpowiadać, że ten obszar 2 tysięcy dolarów stał się już w tej chwili wsparciem, czyli taką podłogą i tak długo, jak się powyżej tej bariery utrzymujemy i ruch boczny powyżej tego obszaru jest budowany, to moim zdaniem jest to budowanie bazy czy też takiej trampoliny fundamentu do tego, żeby wynieść ten kurs na kolejny wyższy poziom.

Te ekstrema – wszyscy generalnie patrzą na okolice 2100 dolarów i jeżeli mielibyśmy otrzymać za strony zachowania cen jakieś takie potwierdzenie definitywnego wybicia, to dobrze by było ten obszar 2100 dolarów sforsować na zamknięciu jakiegoś wyższego interwału, a więc np. na zamknięciu tygodnia, a już najlepiej miesiąca bądź kwartału.

I w tym momencie rynek dostanie i wszyscy uczestnicy rynku i posiadacze kapitału też obserwujący ten rynek z boku dostaną wtedy jasny sygnał, że najprawdopodobniej już tą bardziej dynamiczną część fali wzrostowej właśnie rozpoczynamy. I może warto się właśnie w tym momencie dołączyć.

Tomasz Gessner, główny analityk firmy Tavex był naszym gościem. Bardzo dziękuję Panu za rozmowę.

TG: Dziękuję uprzejmie.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym skąd się biorą zyski i straty banków centralnych i w co inwestuje aktywa Narodowy Bank Polski, rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z...

FINANSE OSOBISTE

Wzrost płacy realnej powyżej wzrostu wydajności pracy może się przełożyć na na osłabienie procesu hamowania inflacji – ostrzega członek RPP, Ireneusz Dąbrowski. Jak napisał...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O najgłębszym spadku inflacji konsumenckiej w dotychczasowym cyklu, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z prof. Grażyną Ancyparowicz, byłą członkinią RPP i doradczynią prezesa NBP.

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O inflacji za styczeń „z trójką” rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z Aleksandrą Świątkowską, ekonomistką z Banku Ochrony Środowiska.