Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

NADCHODZI REFORMA RYNKU BILANSUJĄCEGO (ROZMOWA)

O tym co zmieni reforma rynku bilansującego i jak może poprawić wyceny energii elektrycznej, rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z Maciejem Wapińskim z PSE

MILIARDY DLA ENERGOCHŁONNYCH

NATALIA GORZELNIK, BIZNES24: Reforma rynku bilansującego poprawi wyceny energii elektrycznej – twierdzą Polskie Sieci Elektroenergetyczne. O tym porozmawiam z moim i Państwa gościem, którym jest Maciej Wapiński z PSE. Dzień dobry.

MACIEJ WAPIŃSKI, POLSKIE SIECI ENERGETYCZNE: Dzień dobry pani. Dzień dobry Państwu.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


NG: Reforma rynku bilansującego ma wejście w życie już niebawem, bo 14 czerwca. Co dokładnie zakłada?

MW: Przede wszystkim zmieni się trochę struktura przedmiotowa i podmiotowa na rynku bilansującym. Rynek bilansujący to jest istotny rynek techniczny służący bilansowaniu energii nie jest natomiast miejscem takiej typowej gry rynkowej, jak ma to miejsce na rynkach hurtowych czy na rynku spot. Zmieni się też okres, w którym rynek funkcjonuje. Zamiast godziny obecnie będzie to będzie 15 minut.

Te wszystkie zmiany mają na celu przede wszystkim danie uczestnikom tego rynku, (to są podmioty profesjonalne) mocniejszych sygnałów cenowych do tego, żeby reagować. Przede wszystkim, kiedy energia jest tania to odbiorcy powinni zwiększać zapotrzebowanie. Gdy jest droga, powinni ją zmniejszać. Działa to też po stronie wytwórców. Gdy energia jest droga, powinni oferować dodatkowe moce na rynku. Natomiast, gdy energia jest bardzo tania lub wręcz osiąga ceny ujemne, ograniczać generacje swoich źródeł.

NG: Przyjrzyjmy się temu bardziej szczegółowo z perspektywy obu tych grup, czyli odbiorców i wytwórców. Może na początek wytwórcy. Jeżeli powiedzmy jestem właścicielem farmy fotowoltaicznej, to co dla mnie zmienia fakt tego, że np. jest chociażby zmiana kwestii naliczania – 15 minutowe zamiast godzinnego?

MW: Obecnie w systemie elektroenergetycznym udział źródeł odnawialnych w bilansie mocy jest już bardzo wysoki. Mamy ponad 18 GW mocy zainstalowanej w fotowoltaice, ponad 10 gigawatów mocy zainstalowanej w farmach wiatrowych. Tak duży udział OZE powoduje, że to jak one pracują, znacząco wpływają zarówno na sytuację w systemie, a poprzez to także na ceny.

W związku z tym, że oczywiście ich generacja zależy od warunków pogodowych, która zmienia się też w ciągu doby, musimy reagować też na to rynkowo. I temu służy między innymi reforma rynku finansującego by ta energia była wyceniana prawidłowo, sygnały były mocniejsze.

W przypadku wytwórców działa to w ten sposób, biorąc przykład nawet z dzisiaj, gdzie mamy dużą nadwyżkę generacji ponad zapotrzebowanie, nie ma odbiorców na całą produkowaną energię. Po reformie rynku bilansującego ceny będą na tyle niskie, że właściciele jednostek wytwórczych będą mieli bodziec do tego, żeby ograniczać generację, a w dłuższej perspektywie także do inwestycji w nowe źródła elastyczności zarówno po stronie wytwarzania czy poboru, np. magazyny energii elektrycznej.

NG: To a propos jeszcze magazynów energii. Na jakim etapie jesteśmy, tak w ogóle, jeżeli chodzi o samą technologię, a na jakim, jeśli chodzi o dostępność cenową takich rozwiązań?

MW: W tej chwili tylko dla sieci, którą zarządzają PSE, czyli do sieci przesyłowej mamy wydane warunki przyłączenia na ponad 10 GW magazynów energii. Prawdopodobnie nie wszystkie te projekty zostaną zrealizowane. Natomiast to jest bardzo, bardzo duża moc, która zdecydowanie pomogłaby w zarządzaniu systemem w sytuacjach nadwyżek.

Tutaj o przeszkody w realizacji trzeba pytać przede wszystkim inwestorów. Natomiast z punktu widzenia zarządzania systemem jest to zdecydowanie takie dobro, którego operator oczekuje, bo pozwoliłoby na ograniczenie konieczności redukcji źródeł OZE w momencie nadpodaży. A z kolei wytwórcy i właściciele magazynów energii po reformie rynku bilansującego też będą mogli zarabiać nie tylko na rynku energii, na arbitrażu cenowym, ale także poprzez świadczenie usług systemowych i oferowanie ich właśnie na rynku bilansującym, na rynku usług systemowych.

NG: No, to teraz odbiorcy. Z jakim wyprzedzeniem będzie można przewidzieć, kiedy ceny będą niższe, albo, kiedy w ogóle ujemne i jak może się do tego dostosować biznes? Na przykład osoba, która prowadzi duży zakład produkcyjny, czy trzeba tutaj poczynić jakieś inwestycje w inteligentne czujniki? Tak, jak pytałam na początku, czy to jest możliwe do przewidzenia z jakimś większym zapasem czasu?

MW: Tutaj trzeba oddzielić odbiorców indywidualnych i właśnie duże firmy i dużych odbiorców, którzy mogą samodzielnie grać na rynku energii elektrycznej. Bo w przypadku małych firm czy indywidualnych, oni są reprezentowani najczęściej, jako tzw. podmiot odpowiedzialny za bilansowanie na rynku bilansującym, który reprezentuje ich interesy i gra niejako w ich imieniu czy uczestniczy w ich imieniu na rynku bilansującym.

Natomiast, jeśli chodzi o duże zakłady przemysłowe, one już w tej chwili mogą korzystać z okresów, kiedy energia elektryczna na rynku nawet niebilansującym, ale na rynku hurtowym, na rynku spotowym jest tania. Zdarzają się sytuacje, gdy energia osiąga ceny ujemne i to w tygodniu roboczym, nie tylko w weekendy. W weekendy zdarza się, że ta cena spada do nawet -200 złotych za megawatogodzinę w niektórych godzinach.

Jeśli taki zakład jest w stanie wykorzystać swoją elastyczność i może aktywnie zmienić pobór energii, może do tego przystosować swoje procesy technologiczne to będzie mógł z tego korzystać, będzie mógł wykorzystać te możliwości. Być może i mamy taką nadzieję, że w dłuższej perspektywie będzie to też bodziec do tego, żeby w tą elastyczność inwestować, żeby zmieniać te procesy w taki sposób, by móc zwiększać produkcję w momentach produkcyjnych poprzez pobór mocy i energii wtedy, gdy energia jest bardzo tania i ograniczać ją, gdy energia jest droższa.

NG: To ja jeszcze dopytam. Skąd i z jakim wyprzedzeniem wiemy, kiedy ta energia będzie tania, a kiedy jest droższa? O jakim stopniu elastyczności tutaj mówimy?

MW: Tak naprawdę to już teraz mamy rozwinięty rynek dnia następnego, którym jesteśmy połączeni z innymi państwami Unii Europejskiej i z dobowym wyprzedzeniem już wiemy jak będzie się kształtowała cena w poszczególnych godzinach doby. Natomiast oczywiście zdarzają się też sytuacje, gdy ta cena może się zmieniać w ciągu dnia. To już zależy od możliwości odbiorcy, jak dynamicznie potrafi zmieniać swoje zapotrzebowanie. Natomiast myślę, że taka dobowa perspektywa tutaj już de facto mogą uczestnicy rynku wykorzystywać te możliwości.

NG: Maciej Wapiński z Polskich Sieci Elektroenergetycznych był moim i Państwa gościem. Dziękuję bardzo za spotkanie i za rozmowę.

MW: Dziękuję bardzo. Do widzenia.

NG: Do zobaczenia.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

NADCHODZI REFORMA RYNKU BILANSUJĄCEGO (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

NBP

Narodowy Bank Polski pod kierownictwem Adama Glapińskiego znany jest z tego że swoje rezerwy walutowe lokuje głownie w złoto ale coraz chętniej inwestuje też...

GOSPODARKA

W tym roku polska gospodarka będzie się rozwijała w tempie 2,8 proc. a w przyszłym wzrost naszego PKB przyspieszy do 3,2 proc. Tak przynajmniej...

WĘGRY

Narodowy Bank Węgier nie zaskoczył rynku i zdecydował się na dziewiątą z rzędu obniżkę stóp procentowych.

USA

Sprzedaż detaliczna (wyrównana sezonowo czyli bez uwzględnienia zmian cen) w Stanach Zjednoczonych wzrosła w maju o 0,1% w ujęciu miesięcznym podał federalny Departament Handlu.