Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

KREDYTY BĘDĄ TAŃSZE? OD KIEDY? (ROZMOWA)

O tym, że niższe stopy procentowe możemy zobaczyć dopiero za dwa lata Rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 dr Marcinem Mazurkiem, gł. ekonomistą mBanku.

KREDYTY HIPOTECZNE

NATALIA GORZELNIK, BIZNES24: Kiedy kredyt będzie tańszy? Na to pytanie od wczoraj odpowiadają nie tylko członkowie RPP, ale zadają je sobie również posiadacze zobowiązań finansowych, jak i ekonomiści. Jak przekonują analitycy Banku Pekao, niższe stopy procentowe zobaczymy dopiero za dwa lata, bo Rada Polityki Pieniężnej utrzyma je na niezmienionym poziomie zarówno w 2024 r., jak i w 2025. O tym porozmawiam z moim gościem, którym jest dr Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku. Dzień dobry.

MARCIN MAZUREK, MBANK: Dzień dobry.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


NG: Według cytowanych przeze mnie analityków Pekao, inflacja konsumencka w 2024 r. wciąż jeszcze będzie w trendzie spadkowym. Na koniec bieżącego roku wyniesie około 5 procent, ale ryzyka są wyraźnie po naszej stronie i w 2025 r. nastąpi lekki wzrost inflacji, głównie ze względu na utrwalającą się rosnącą presję popytową, która ma pojawić się wcześniej niż zakładano. A jak to wygląda w Państwa prognozach?

MM: Przyznam, że prognoza ta kolegów Pekao nie jest jakoś specjalnie odkrywcza. Jest to bieżący taki konsensus rynkowy. My od pewnego czasu sugerujemy, że ta opadająca inflacja, którą obserwujemy obecnie, to jest taki splot trochę takich czynników, które są z jednej strony jednorazowe, a z drugiej strony tymczasowe. Plus ta, powiedzmy, że sławna baza statystyczna.

Gospodarka powoli wstaje, wzrost PKB przyśpiesza i w tych warunkach ta presja inflacyjna znowu ma szansę się budować. I zobaczymy ją całkiem, całkiem prędko, bo wydaje się, że już od drugiego kwartału przyszłego roku. Nasza prognoza obecnie opiewa na prawie 8 procent pod koniec 2024 r. na wskaźniku CPI. Natomiast wydaje mi się, że to nie jest kluczowe to, że inflacja wzrośnie z uwagi na efekt tarcz antyinflacyjnych, to znaczy na efekt znoszenia tarć antyinflacyjnych, to jest banalna kalkulacja, którą każdy może wykonać.

NG: No i właśnie, bo wczoraj o tym bardzo dużo mówił prezes Glapiński, że to są te kwestie związane z vatem na żywność i z tarczami na ciepło, na energię elektryczną. Ale to są tylko i wyłącznie te czynniki? Czy jest coś jeszcze, co może wspierać w tym negatywnym znaczeniu inflację w drugiej połowie roku?

MM: Trudno mi się wypowiadać za prezesa Glapińskiego, bo prezes Glapiński moim zdaniem także mocno przeszacował wpływ cen energii, bo tamte liczby, które padały podczas konferencji, wydają się mi liczbami kosmicznymi, aż tyle nie podbije. Na pewno nie 4-5 punktów procentowych. Może jeden.

Ale wracając do sedna. Zawracać zacznie ta taka inflacja, która powiedzmy jest ulubioną miarą presji inflacyjnej, czyli tak zwana inflacja bazowa, która wyłącza żywność i energię. I ta miara inflacji, ona jest na tarcze antyinflacyjne niewrażliwa, ona po prostu zacznie rosnąć, dlatego, że gospodarka zacznie rosnąć szybciej. I teraz taka ważna uwaga i być może do tego jeszcze nie przywykliśmy, natomiast będziemy musieli przez najbliższy czas jednak się do tego przyzwyczaić – to jest nowe.

To znaczy, zwykle gospodarka, gdy rosła w tempie 5-6%, zaczynaliśmy mówić o jakiejś presji inflacyjnej. W tym momencie nasza prognoza na przyszły rok a właściwie nie na przyszły, tylko na ten, na 2024, to +3,5 procenta. Zwykle nikt by nie powiedział, że przy takim poziomie wzrostu będzie się rodziła presja inflacyjna. Natomiast gospodarka w tym momencie jest w bardzo nietypowej sytuacji. To znaczy my uważamy, że zdolności wytwórcze gospodarki są mocno ograniczane przez pracowników, to znaczy rynek pracy jest bardzo mocny.

Oczywiście gospodarka jest w stanie wytworzyć wyższy produkt, natomiast będzie to okupione wyższym wzrostem płac, a to automatycznie będzie okupione wyższym popytem, większymi możliwościami firm do podnoszenia cen i tak dalej. Więc ta presja może bardzo szybko się obudzić. Wydaje nam się, że to będzie dość spore zaskoczenie w tym roku.

NG: Czego zatem spodziewacie się Państwo, jeżeli chodzi o działania Rady Polityki Pieniężnej? Coraz więcej głosów pojawia się mówiących o tym, że w tym roku raczej nie ma, co się obniżek stóp spodziewać. No, a co dalej?

KREDYTY BĘDĄ TAŃSZE? OD KIEDY? (ROZMOWA)
źródło: BIZNES24

MM: Szczerze to ja nie jestem pewny czy to jest tak dużo głosów odnośnie do braku obniżek w tym roku, bo mam wrażenie, że tych głosów jest 2, może 3 maksymalnie. Gdy przeglądałem ostatnie ankiety ekonomistów, dosłownie tydzień temu to mam wrażenie, że to dosłownie były 2 albo 3 banki i nie był to bank jeszcze Pekao w tym momencie.

Natomiast mam prosty scenariusz: brak zmian stóp, po prostu. Myśleliśmy, że prezes Glapiński będzie skłonny do redukcji stóp procentowych w momencie, kiedy inflacja będzie bardzo niska, tzn. w okolicach marca-kwietnia. Natomiast wydaje mi się, że na poprzedniej konferencji rozbroił tą bombę i tych obniżek po prostu nie będzie. Może możemy zacząć myśleć o obniżkach w 2025 roku, kiedy inflacja zacznie już opadać.

Natomiast kwestia tarcz inflacyjnych jest o tyle jakby nieprzyjemna, że jeśli one będą znoszone w kwietniu-lipcu to taki ogon inflacyjny, który będzie się ciągnął za tymi tarczami, on będzie niestety trwał aż do czerwca 2025. Więc tak literalnie gdyby rada patrzyła na podwyższony poziom inflacji, no to może sobie twierdzić, że w dalszym ciągu nie będzie nic robić do czerwca 2025. I przyznam, że to nie byłaby jakaś nadmiernie zła polityka pieniężna, bo od dłuższego czasu powtarzaliśmy, że te obniżki, które zostały dokonane we wrześniu i w październiku, one były dość dziwne z ekonomicznego punktu widzenia.

Natomiast wydaje mi się, że w 2025 już te koszty obsługi kredytu zaczną spadać i one mogą spadać dość dynamicznie, bo przede wszystkim oczekujemy, że polityka fiskalna nie będzie tak hojna w 2025 i 2026 roku, plus dodatkowo gospodarka już będzie w stanie nadbudować trochę moce wytwórcze, a więc jednocześnie produkować więcej bezinflacyjnie.

NG: Dr Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku, był moim i Państwa gościem. Dziękuję bardzo za spotkanie i za rozmowę.

MM: Dziękuję, do widzenia.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

KREDYTY BĘDĄ TAŃSZE? OD KIEDY? (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

FIRMA

Po zamknięciu notowań swoje szacunki za 2023 rok podał Kruk. Spółka chwali się, że jej zysk netto pierwszy raz w historii przekroczył 1 miliard...

SANKCJE

Łotewski Sejm zdecydował w czwartek o wprowadzeniu zakazu importu na Łotwę produktów rolnych pochodzących z Rosji i Białorusi.

BANKI

Komisja Nadzoru Finansowego zgodziła się by BNP Paribas Bank Polska przeznaczył na dywidendę do 75 proc. zysku za ubiegły rok.

FIRMA

Bardzo ważna uchwała Sądu Najwyższego. Wspólnik dwuosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością posiadający 99 procent udziałów nie podlega ubezpieczeniom społecznym. To cios w ZUS, który...