Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

KONIEC KARUZELI CENOWEJ? JAKIE CENY DREWNA I STALI? (ROZMOWA)

O sytuacji w dwóch kluczowych dla gospodarki branżach rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Markiem Kubiakiem, prezydentem Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego i Bogdanem Białasem, prezesem spółki BML.

KONIEC KARUZELI CENOWEJ? JAKIE CENY DREWNA I STALI? (ROZMOWA)
źródło: BIZNES24

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Karuzela cenowa, którą zafundowały nam ostatnie lata doprowadziła wszystkich na skraj choroby. Jaki będzie 2023 rok w przemyśle, a konkretnie w dwóch kluczowych dla gospodarki branżach? O tym będę rozmawiał z Markiem Kubiakiem, prezydentem Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Dzień dobry. 
 
MAREK KUBIAK, POLSKA IZBA GOSPODARCZA PRZEMYSŁU DRZEWNEGO: Dzień dobry.


 MD: I Bogdanem Białasem, producentem stali ze spółki BML. Dzień dobry.

BOGDAN BIAŁAS, BML: Dzień dobry.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


MD: Panowie prezesi, na początek chciałbym poprosić Was o krótkie podsumowanie, jak najkrótsze. O ile zdrożały w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy podstawowe produkty z Waszych branż? Pan Marek Kubiak:

MK: W zeszłym roku drożały, ale podrożały do końca pierwszego półrocza. W drugim półroczu zaczęły ceny spadać i w tej chwili mamy początek roku. Mamy ceny niższe o około 30-40%. Także to nie jest, że wzrastają.

MD: 30-40 procent w stosunku do połowy roku zeszłego, czy do którego?

MK: Do ubiegłego roku – w połowie ubiegłego roku.

MD: 30-40%. A co jeżeli chodzi o stal? Jeden z podstawowych elementów w przemyśle. Bogdan Białas:

BB: Jeśli chodzi o stal to małe sprostowanie. Ja nie jestem producentem, tylko konsumentem stali. Jeśli chodzi o stal rzeczywiście to jest podobnie jak z drewnem. W stosunku do zeszłego roku staniała dosyć mocno, bo na poziomie 20-25 procent. Generalnie my się cieszymy z tego, że ceny spadają, ale zdajemy sobie z tego sprawę, że to może być cisza przed burzą.

MD: Jak przewidujecie Panowie kształtowanie się cen i co będzie na nie wpływało w tym 2023? Bogdan Białas: Skoro jesteśmy przy Panu to proszę kontynuować:

BB: Tutaj ceny stali to nie jest żadne odkrycie – kształtują głównie inwestycje. Inwestycje budowlane, bo to one pochłaniają najwięcej stali i tak naprawdę to one zdecydowały o tym spadku cen na rynkach. Do tego dochodzą jednak spadki zamówień dla firm, dla producentów wyrobów stalowych. Zdecydowanie czuć na rynku mniejsze zainteresowanie. To jest przełożenie tego, co było rok temu, kiedy ceny stali zwariowały. I co za tym idzie konstrukcje stalowe również podrożały i klienci – końcowi odbiorcy po prostu wstrzymali się z realizacjami inwestycji do czasu, aż się wszystko uspokoi.

Jak to się teraz te ceny stali odbiją na rynku budowlanym? Trudno powiedzieć, zwłaszcza, że wszyscy jesteśmy ostrzegani, że to jest chwilowe, że ceny stali zaraz mogą znowu wystrzelić. Jest to bardzo złe, dlatego, że nie można tak naprawdę nic zaplanować przyjmując zamówienia, kontrakty na rok czasu, czy na ten rok. Jak się ustawić z ceną, czy przyjąć, że ta cena się utrzyma, czy nie? I to jest ryzyko.

Jeżeli przyjmiemy cenę taką, jaka jest teraz do kalkulacji, to w efekcie może się okazać, że za pół roku czy za 3 miesiące będziemy do interesu dokładać, co nikt nie chciałby tego do tego dążyć, żeby to było w rzeczywistości.  Zawyżając ceny po prostu nie dostaniemy zleceń i to jest właśnie cały ból.

MD: Ale wracając jeszcze do tego wzrostu, kiedy on następował do połowy zeszłego roku, o ile najwięcej zdrożała stal? Tak żeby pokazać widzom, którzy nie mają związku z tą branżą, o jakiej skali problemie mówimy.

BB: Może tak jeszcze króciutko. Pierwszym skokiem stali to był rok 2021, kiedy stal zdrożała dosyć znacznie na przełomie roku. Potem to się zaczęło stabilizować przez cały rok ceny spadały, aczkolwiek nie aż tak mocno.

Natomiast skokiem cenowym niewątpliwie był wybuch wojny na Ukrainie i to spowodowało, że ceny poszły mocno do góry i jaki obraz: Wtedy ceny dochodziły nawet zwykłych blach typu blacha czwórka w gatunku St235 dochodziła nawet do 9 zł w zależności od formatu i od jakości. 9 zł za kilogram.

MD: A z jakiego poziomu cenowego startowała?

BB: W ogóle dwa lata temu to stal tego typu kosztowała na poziomie 2,50 – 2,40.

MD: Bardzo dziękuje Panie prezesie, przejdźmy do przemysłu drzewnego, żeby Pan Marek Kubiak również miał możliwość wypowiedzenia się. Panie prezesie. No właśnie, jak to jest, jeżeli chodzi o drewno? Co w tym momencie najbardziej wpływa na jego cenę, bo o tym wielokrotnie mówiliśmy na naszej antenie, ale przypomnijmy to jeszcze raz co wpływa na cenę drewna i jakie prognozuje Pan ceny na 2023 rok?

MK: Ceny prawdopodobnie się ustabilizują na dosyć niskim poziomie. Wpływ na to mają warunki amerykańskie, bo praktycznie w Ameryce dzisiaj tarcica kosztuje przeliczając na złotówki na metr sześcienny około 600-700 złotych, to jest tarcica sucha. W Polsce praktycznie taka tarcica kosztuje około tysiąca złotych, czyli jest jeszcze droższa jak w Stanach, ale to wynika z cen surowca i tak de facto tutaj w Europie cenami żonglują Skandynawowie, głównie Szwecja, bo oni dostarczali głównie na rynek amerykański.

W tej chwili jeżeli tam tarcicy nie wysyłają, to pchają na rynek polski i na rynek europejski. Praktycznie ceny spadają, ale same ceny to praktycznie ok, na pewno będzie przemysł miał bardzo źle, natomiast kompletnie nie ma zamówień z rynku, bo budownictwo stoi. Te małe budowy, które idą w tej chwili tak jeszcze z rozpędu z ubiegłego roku – i tutaj jest największy problem, że nie będzie komu sprzedawać.

Nie wiem gdzie się te ceny zatrzymają, ale przemysł drzewny w tym roku będzie przeżywał bardzo trudne chwile. Ale to między innymi dzięki naszej wspaniałej polityce Lasów Państwowych.

MD: No właśnie, a przypomnijmy, o co chodzi, jeżeli chodzi o tę politykę. Pełnowartościowe drzewa są m.in. spalane w elektrowniach.

MK: No tak, spalane to jest raz. W tej chwili dosyć sporo poszło do spalania, no bo rzeczywiście rząd podał informację, że drewna i pelletu do spalania nie ma zabraknąć. No i tak praktycznie się dzieje, no słaba zima, troszeczkę to spowolniło. Natomiast, no niestety, jeżeli świat obniża ceny, idzie w kierunku recesji, to spadają ceny drewna.

U nas odwrotnie, praktycznie tylko tyle, że pan minister Siarka mówi, że ceny spadają, a ja nie wiem gdzie i u kogo. Natomiast to zobaczymy za jakiś czas i kto za to będzie odpowiadał, rzeczywiście. W tej chwili zakłady się już zamykają, zwalniają ludzi. I to będzie narastało.

MD: A przypomnijmy, czyli tarcica po 1000 złotych. To jest cena, o której Pan wspomniał, jak rozumiem, w okolicach tej ceny będzie się utrzymywać?

MK: Około tysiąca złotych. Tak, ale to mówię, ceny hurtowe.  Bo to zupełnie inaczej jest na rynku, jeżeli chodzi o markety i tak dalej. Mówię o cenach hurtowych. Około tysiąca złotych. Ale żeby taką tarcicę wyprodukować, to trzeba kupować surowiec w granicach 300 złotych, a nie 400. W sumie do tego doszły jeszcze ceny energii i tak dalej. Także dzisiaj wielu producentów zamyka swoją działalność.

Wiemy o tym, że jest potężna szara strefa w naszej branży budowlanej, w drzewnej. Ci akurat to mają najmniejszy problem, bo jeżeli nielegalnie zatrudniają ludzi, to co za problem ludziom powiedzieć: dzisiaj do pracy nie przychodźcie, przyjdźcie za tydzień, dwa albo za miesiąc będzie praca. Natomiast firmy legalnie zatrudniające ludzi będą miały bardzo duże problemy.

MD: Zwalniają już?

MK: Tak. Wiele zakładów się zamyka, wiele się zastanawia, czekają co będzie po miesiącu styczniu, bo praktycznie nikt nie będzie chciał do biznesu dokładać.

MD: A jeżeli chodzi o rynek, o rynek pracy w przemyśle stalowym, to czy tu również szykują się zwolnienia?

BB: Nie ma jeszcze takich ruchów, aczkolwiek na pewno nie ma tworzenia nowych stanowisk pracy, co było jeszcze widać stosunkowo niedawno. Może być problemem jeśli chodzi o fluktuacje, to znaczy, że ludzie będą odchodzić, szukać lepszej pracy, przemysłu nie będzie stać na to, żeby stawki wynagrodzeń windować, podnosić do góry.

Ludzie z kolei zmuszeni przez sytuację na rynku, czyli inflację, koszty życia będą szukali innej pracy. I to prawdopodobnie będzie powodowało dosyć duże przemieszczenia pracowników w poszukiwaniu tego lepszego.

MD: Bardzo dziękuję Panowie za te komentarze. Naszymi gośćmi byli: Marek Kubiak, Prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego oraz Bogdan Białas z firmy BML. Panowie, bardzo dziękuję za Wasz komentarz dzisiejszego dnia.

BB: Do widzenia.

MK: Dziękuję, do widzenia.


Informacje dla inwestorów – przez cały dzień w telewizji BIZNES24

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 9,9 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

KONIEC KARUZELI CENOWEJ? JAKIE CENY DREWNA I STALI? (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O załamaniu na rynku kredytów hipotecznych rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z profesorem Waldemarem Rogowskim, głównym analitykiem BIK.

FIRMA

Wyższa składka zdrowotna dla przedsiębiorców już od lutego.

GOSPODARKA

Stare auta niemile widziane w centrum Warszawy.

RYNEK PRACY

Związkowcy Jastrzębskiej Spółki Węglowej zaczęli przygotowania do manifestacji w Warszawie. Przypomnijmy, domagali się 25-proc. podwyżki. Zarząd powiedział nie.

%d bloggers like this: