Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

JAK DŁUGO POTRWA HOSSA NA RYNKACH? TFI PATRZĄ Z OPTYMIZMEM NA OBLIGACJE (ROZMOWA)

O inwestowaniu i o latach tych, które minęły i tych, które nadchodzą rozmawiał Roman Młodkowski z BIZNES24 z Krzysztofem Kamińskim, wiceprezesem Millenium TFI.

JAK DŁUGO POTRWA HOSSA NA RYNKACH? TFI PATRZĄ Z OPTYMIZMEM NA OBLIGACJE (ROZMOWA)

ROMAN MŁODKOWSKI, BIZNES24: Witam bardzo serdecznie. Krzysztof Kamiński, wiceprezes zarządu Millenium TFI jest dziś naszym rozmówcą. A Będziemy rozmawiać o inwestowaniu i o latach tych, które minęły i tych, które nadchodzą. Tak naprawdę, Panie prezesie, wszyscy chcą wiedzieć (to jest najgorętszy temat) czy w 2024 roku też będzie dobrze, tak jak było, w 2023, jeśli chodzi o inwestowanie, oczywiście.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


KRZYSZTOF KAMIŃSKI, MILLENIUM TFI: Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią nam, że powinno być pozytywnie, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy po fantastycznym roku 2023 zarówno dla akcji, jak i dla innych klas aktywów takich, jak chociażby obligacje skarbowe czy korporacyjne. Stopy zwrotu były spektakularne, dwucyfrowe. Od kilku-kilkunastu dla obligacji po kilkadziesiąt 40, nawet 50% można było zarobić w zeszłym roku na akcjach. Więc też nie należy oczekiwać, że te wyniki się powtórzą. Raczej ten 2023 rok to jest reakcja na bardzo trudny na rynkach kapitałowych 2022 rok, gdzie z kolei mieliśmy bardzo poważne spadki.

RM: Dwudziesty czwarty będzie kontynuacją?

KK: Powinien być kontynuacją, ale może mniej dynamicznym tempie. Bardzo optymistycznie patrzymy na rynki papierów dłużnych, na obligacje, bo tam rentowności są ciągle atrakcyjne z punktu widzenia historycznego. To jest około pięciu czy nawet więcej procent w skali roku, co nie zdarzało się historycznie często.

Natomiast dla rynków akcji mamy pewną przestrzeń do dalszych wzrostów i zresztą widzimy po styczniu rynek amerykański na szczytach. Aktywa i polska giełda też w miarę wysoko, więc tak naprawdę nie mamy podstaw do tego, żeby sądzić, że coś się dramatycznego stanie.

RM: A jak było z napływem funduszy od inwestorów do funduszy inwestycyjnych i do Milenium TFI w 2023 roku?

KK: To był świetny rok. Rynek funduszy zanotował napływ netto ponad 29 miliardów złotych i sam urósł o jeszcze kolejne 21 w wyniku wzrostu wycen. I podobnie nasze towarzystwo. Myśmy zanotowali wzrost aktywów o około 30% rok do roku, więc to jest bardzo dobry wynik. Liczymy na kontynuację tego trendu. Ale tak szczerze, to trzeba zdawać sobie sprawę z pewnej awersji Polaków do inwestowania, bo widzimy dane statystyczne, które pokazują nam, że udział Polaków w produktach inwestycyjnych jest stosunkowo niewielki: od kilku do kilkunastu procent w zależności od produktu korzysta z tych rozwiązań.

Wciąż za mało, jeżeli porównamy te dane chociażby do danych unijnych czy tym bardziej amerykańskich, bo tam 40% gospodarstw domowych inwestuje na giełdzie, a ponad 50 inwestuje w różne instrumenty rynku kapitałowego.

RM: Ale inwestowanie mimo nawet w fundusze, mimo że przyjazne, napotyka w sumie z roku na rok coraz poważniejsze bariery. One po części są po stronie ograniczeń, które stoją przed funduszami, jeśli chodzi o promowanie swoich produktów. Ale z drugiej strony na przykład mamy zmianę dotyczącą rozliczania podatku Belki, która w zasadzie finansowo jest bardziej korzystna, ale stawia przed inwestorami nowe wyzwania, bo muszą sobie sami policzyć ten podatek i sami się z niego rozliczyć. Do tej pory był bezobsługowy.

KK: W zasadzie mówimy o dwóch obszarach zmian podatkowych potencjalnych, które mogą pomóc. Pierwszy, o którym pan mówi, czyli włączenie funduszy inwestycyjnych do palety rozwiązań, w których możemy kompensować zyski i straty. Do tej pory nie było to możliwe. Od tego roku fundusze możemy traktować tak samo jak akcje czy obligacje i na przykład kompensować straty na akcjach i zyskami z funduszy, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem od strony podatkowej.

Natomiast drugi wątek to jest w ogóle pytanie o przyszłość podatku Belki. Ponieważ nowy rząd ma w swoim programie dyskusję na ten temat i być może jakieś modyfikacje związane z podatkiem Belki. I tu wydaje mi się, że warto sięgnąć po rozwiązania, które funkcjonują w innych krajach, takich chociażby jak preferencje podatkowe dla inwestorów, którzy inwestują długoterminowo na rynku kapitałowym, chociażby bezpośrednio na giełdzie i także przez fundusze inwestycyjne.

Są w wielu krajach rozwiązania, które np. oferują obniżkę podatku lub zwolnienie z podatku pod warunkiem utrzymania tej inwestycji przez jakiś określony czas. I my jesteśmy bardzo zwolennikami takich rozwiązań, bo one by być może zachęciły część Polaków do tego, żeby właśnie przyjrzeć się tym rozwiązaniom, które takie preferencje podatkowe mogą oferować.

A my, jako kraj potrzebujemy wzrostu i napływu kapitału na giełdę. Widzimy, jaka jest stagnacja, jeżeli chodzi o nowe emisje i ten kapitał na polskiej giełdzie. On jakoś istotnie nie rośnie strategicznie, a powinien dlatego, że giełda jest tym sercem i krwioobiegiem gospodarki i w ten sposób będzie mogła zasilać kapitałem, który do niej napłynie, rozwój polskich przedsiębiorstw.

RM: Jeśli da się stworzyć listę np. pięciu rzeczy, które można by zrobić, żeby rynek funduszy inwestycyjnych mógł się swobodniej, szybciej i bardziej dynamicznie rozwijać, rynek, który jest w trakcie konsolidacji, trochę jest taki pęknięty. Duże grupy finansowe wokół banków mają trochę lepszą pozycję. Konkurencja niezależna ma potężne wyzwania, jeśli chodzi o dystrybucję swoich produktów. Może to jest dobrze, może tak ten rynek właśnie powinien funkcjonować? Może nie? To, co byłoby Wam potrzebne?

KK: W pierwszej kolejności jakieś preferencje podatkowe lub można powiedzieć takie zmiany legislacyjne, które w jakiś sposób pozwolą klientom spojrzeć łaskawszym okiem na fundusze, bo chociażby IKZE, nie wiem czy pamiętamy to rozwiązanie, w ślad za obniżeniem stawki podatkowej straciło trochę na atrakcyjności. To zwolnienie podatkowe z IKZE czy IKE też, potencjalne zwolnienie z podatku Belki nie okazało się wystarczającą zachętą.

Więc potrzebujemy dodatkowych bodźców, to raz. Ale dwa: jako branża jesteśmy bardzo mocno uregulowani. Jesteśmy wręcz bym powiedział, przeregulowani. Liczba przepisów, liczba dyrektyw, ustaw, rozporządzeń i też wytycznych naszego nadzorcy jest gigantyczna. I można powiedzieć te dostosowania zmuszają nas do ograniczania, powiedziałbym skali naszej działalności. Mamy wysokie koszty, staramy się w jakiś sposób dostosować, ale z jednej strony ogranicza to nam swobodę wzrostu, jako branży.

I też trochę warto na to spojrzeć z perspektywy zagranicznych funduszy inwestycyjnych, gdzie te regulacje są bardzo swobodne. Mówię tu o europejskich czy luksemburskich lokalizacjach dla funduszy inwestycyjnych. I można powiedzieć trochę tracimy na konkurencyjności przez to, jako branża. Gdzie polskie TFI muszą konkurować z zagranicznymi funduszami i mają dużo więcej obostrzeń niż ich europejscy odpowiednicy.

Więc to jest ten obszar, na który bym zwrócił uwagę. A trzeci to jest pytanie, jak podejść do tematu edukacji naszego społeczeństwa, bo oczywiście klienci funduszy są przede wszystkim dzisiaj w bankach, ale jest przestrzeń do tego, żeby byli też niezależni asset managerowie. Mamy takich kilka firm w Polsce, przynajmniej kilka, jak nie więcej. I sposobem dotarcia tych towarzystw do klientów może być właśnie przestrzeń internetowa, zbudowanie takiej właśnie własnej tożsamości w relacji z klientami.

Bo klient nie musi kupować produktów inwestycyjnych tylko w banku. Ja uważam, że właśnie jest dobrze i przykład takiego rynku to jest Wielka Brytania czy Niemcy, gdzie mamy swobodę dostępu do produktów, niekoniecznie tylko w rękach największych dystrybutorów. Na przykład w Niemczech mamy szeroką grupę niezależnych, małych konsultantów i doradców, którzy pomagają klientom w doborze funduszy. Ale żeby być takim doradcą nie trzeba mieć specjalnej licencji tak, jak w Polsce.

RM: To kończąc naszą rozmowę i wracając do Millenium TFI, Wasz target, jeśli chodzi o to, ile procent zrobicie – chcecie zrobić w 2024 roku dla swoich klientów?

KK: To zależy od strategii, bo mamy strategie oparte wyłącznie o obligacje i mamy też strategie oparte wyłącznie o akcje.

RM: Dobrze. To zostańmy przy tych dwóch takich blokowych, schematycznych…

KK: Moją ambicją dla rynku akcji, czy to globalnego, czy polskiego jest uzyskanie stopy zwrotu dwucyfrowej, czyli przekroczenie tej magicznej stopy 10%. Co dzisiaj porównując to do chociażby…

RM: Przypomnijmy…

KK: …40.

RM: 40, przeszło to było to, co udało Wam się zrobić w 2023 podczas kiedy indeksy poszły polskiej giełdy po 30 z jakimś niewielkim plusem.

KK: Tak, ale popatrzmy na to też z perspektywy historycznej, bo dobre lata dla giełd, dla rynków akcji to są lata, w których mamy dwucyfrowe stopy między 10 a 20%, ale długoterminowo z giełdy realizuje się stopę zwrotu na poziomie 6-7% i to obojętnie czy to jest rynek globalny czy polski.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

JAK DŁUGO POTRWA HOSSA NA RYNKACH? TFI PATRZĄ Z OPTYMIZMEM NA OBLIGACJE (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

WYNIKI

Sprzedaż detektorów i modułów detekcyjnych w tym okresie wyniosła łącznie ok 14 mln zł wobec ponad 17 mln zł rok wcześniej. Sprzedaż materiałów półprzewodnikowych...

INNE

Przeciętna wypłata emerytury i renty w 2023 roku była wyższa ponad 17% w ujęciu rocznym i wyniosła prawie 3 270 zł zł , podał...

USA

Ponad 4% w handlu przedsesyjnym zyskiwały akcje Goldman Sachs. To reakcja na wyjątkowo dobre wyniki za pierwszy kwartał tego roku. Bank zwiększył zysk o...

USA

Sprzedaż detaliczna wyrównana sezonowo wzrosła w marcu o 0,7% w ujęciu miesiąc do miesiąca -podał amerykańsku Departament Handlu. To najwyższy wzrost tego wskaźnika o...