Connect with us

Hi, what are you looking for?

FIRMA

J. GOWIN W BIZNES24: POWSTAJE PROJEKT USTAWY UMOŻLIWIAJĄCY SPRAWDZANIE, KTO JEST ZASZCZEPIONY (WYWIAD)

Przedsiębiorcy będą mieli prawo sprawdzenia, czy klienci zostali zaszczepieni – zapowiada w BIZNES24 wicepremier i minister rozwoju Jarosław Gowin. Przedsiębiorcy, z którymi rozmawia BIZNES24 apelują o stworzenie takiego uprawnienia. Wicepremier Gowin powiedział dziś w rozmowie z nami, że projekt ustawy jest w trakcie przygotowywania.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA WYWIADU PRZEPROWADZONEGO NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


Roman Młodkowski: To jest taka duża prośba ostatnio w związku z tym, że wydaje się rosnąć ryzyko potencjalnego lokcdownu a także w związku z przepisami, które np. mówią, że w hotelach można bez ograniczeń przyjmować tych, którzy są zaszczepieni. Tylko, że nie ma jak sprawdzić kto jest zaszczepione a kto nie. Jest szansa na jakieś narzędzia takie, naprawdę użyteczne dla przedsiębiorców w tym zakresie?

Jarosław Gowin: Zdecydowanie przychylam się do postulatów środowiska przedsiębiorców. Myślę, że w podobny sposób podejdzie do tego Rada Ministrów. Sądzę, że konieczne decyzje zapadną szybko. Dlatego, że zbliża się okres, który według epidemiologów niestety może oznaczać początek czwartej fali.

RM: Będą w takim razie narzędzia. A rozumiem, że czwarta fala będzie oznaczała lockdown? Czy będziecie się starali uniknąć? Wy jako rząd?

JG: Będziemy na ten temat dyskutowali. Na pewno nieco inaczej rozkładać będzie akcenty minister zdrowia a inaczej rozkładał je będę ja. Moim zdaniem,  jakikolwiek kolejny lockdown gospodarczy jest wykluczony. Koszty tych poprzednich lockdownów są monstrualnie wysokie, one były niezbędne- dzięki temu udało się uratować setki tysięcy polskich firm i miliony miejsc pracy. Natomiast w tej chwili w sytuacji, w której każdy może się w dowolnym momencie zaszczepić a tym samym radykalnie zredukować ryzyko zarażenia siebie, zarażenia innych, w takiej sytuacji uważam, że jakiekolwiek obostrzenia nie powinny dotykać gospodarki, nie powinny też dotykać osób zaszczepionych. Natomiast z tymi obostrzeniami powinni liczyć się ci, którzy unikają szczepień.

RM: To by była bardzo mocna metoda zachęcania, to co Pan proponuje. A proces legislacyjny? To będzie wymagało ustawy? Żeby np. właściciel hotelu mógł skutecznie żądać okazania paszportu covidowego?

JG: Z całą pewnością będzie wymagało ustawy. Tego typu prace trwają w moim ministerstwie. To nie jest oczywiście rzecz prosta, nawet od strony konstytucyjnej. Może Pan redaktor przypomina sobie opinię poprzedniego Rzecznika Praw Obywatelskich, Pana Adama Bodnara, który uważał, że tego typu rozwiązanie byłoby dyskryminacją części społeczeństwa- tej niezaszczepionej części społeczeństwa. Moim zdaniem należy na to patrzeć inaczej. Po pierwsze od strony wolności nas, tych zaszczepionych, czyli większości dorosłej populacji w Polsce. Po drugie powinniśmy patrzeć od strony praw przedsiębiorców i praw milionów polskich rodzin do posiadania stabilnych źródeł utrzymania a takie prawa będą narażone na duże ryzyko w sytuacji, w której rozprzestrzeniałyby się kolejne fale pandemii.

RM: A jeśli we wrześniu, pewnie tak się stanie, niestety fala zachorowań, czy zakażeń będzie rosła? To będą już te narzędzia prawne dla przedsiębiorców?

JG: Uważam, że należy te narzędzia przygotować bezzwłocznie. Jestem za tym, żeby już w sierpniu odpowiednie przepisy zostały przyjęte najpierw przez rząd, potem przez parlament.

RM: Czyli ja rozumiem, że projekt ustawy jest w trakcie pisania?

JG: Jest w trakcie pisania. Natomiast nie mogę dzisiaj jeszcze przesądzać, że te przepisy wejdą w życie, bo takiej decyzji Rady Ministrów nie ma. Pomijając już fakt, że oczywiście ostateczny głos należy najpierw do parlamentu a potem do pana prezydenta.

RM: A nie idziecie w kierunku obowiązkowych szczepień?

JG: Nie, nie idziemy. Aczkolwiek obserwujemy dyskusje, które toczą się na forach europejskich i nie jest wykluczone, że pewnego rodzaju obostrzenia a być może nawet, chociaż to wydaje się w tej chwili mało prawdopodobne, obowiązek szczepienia nie zapadnie jako wspólna regulacja całej Unii Europejskiej.

RM: Jasne. Panie premierze, co Pan myśli osobiście o handlu w niedzielę? Przepisy coraz bardziej dziurawe, z jednej strony. Z drugiej strony ustawa pana posła Śniadka, który chce to uszczelnić. Z trzeciej strony argumenty przedsiębiorców, którzy mówią, że szczególnie właśnie handel jest bardzo mocno dotknięty skutkami pandemii. No i bardzo by potrzebował, szczególnie ten taki profesjonalny w galeriach handlowych, potrzebowałby trochę oddechu i przestrzeni żeby móc więcej tego biznesu robić.

JG: To nie jest projekt rządowy. to jest projekt poselski a więc on nie przeszedł normalnej ścieżki konsultacji wewnątrzrządowych. Mogę się wypowiadać tylko jako lider jednej z partii współtworzących Zjednoczoną Prawicę. Porozumienie będzie konsultować swoje stanowisko w tej sprawie ze środowiskiem samych przedsiębiorców. Ja zresztą już takie konsultacje rozpocząłem dwa dni temu. We wtorek rozmawialiśmy między innymi na ten temat ze środowiskiem przedsiębiorców wrocławskich. Zdania są podzielone. Trochę jest tak, że interesy poszczególnych grup, czy typów sklepów są zróżnicowane. Dla mnie optymalnym rozwiązaniem było to, które obowiązywało w poprzednich latach, czyli jedna niedziela dostępna dla handlu. Wiemy, że tego typu regulacje na razie nie wrócą. Czy zaostrzyć obecne? Za wcześnie, żebym się na ten temat wypowiadał.

RM: Nie chciałbym pytać Pana premiera o sprawy ministra finansów, więc nie zapytam o podatki w „Nowym Ładzie”. Ale chciałbym bardziej ogólnie zapytać: czy jest w rządzie i w koalicji przestrzeń dla argumentów przedsiębiorców, czy raczej determinacja, żeby przedsiębiorcy w większym stopniu podzielili się z mniej zamożną częścią społeczeństwa owocami swoich sukcesów biznesowych?

JG: Ta przestrzeń jest i ona tak duża, jak duże są wpływy Porozumienia, czyli partii, na której czele stoję. My od początku mówimy, że w sprawach podatkowych będziemy ambasadorami klasy średniej, nie tylko przedsiębiorców, chociaż ich w największym stopniu dotknie ta podwyżka podatków, która przewidziana jest w projekcie przedstawionym przez Ministerstwo Finansów. Chodzi nam o wysokiej klasy specjalistów, inżynierów, menedżerów przemysłu, wolne zawody. To są te grupy zawodowe, które w największym stopniu stoją za spektakularnym sukcesem polskiej gospodarki w ciągu ostatnich 30 lat. I radykalny wzrost opodatkowania tych grup zawodowych, moim zdaniem byłby błędem- byłoby to rozwiązanie nie tylko niesprawiedliwe z punktu widzenia tych osób ale byłoby to rozwiązanie szkodliwe z punktu widzenia dynamiki rozwoju polskiej gospodarki a więc odbiłoby się na wszystkich, również w  postaci drożyzny. Bo jeżeli nagle przedsiębiorcy skacze podatek o 50 proc. to z całą pewnością część tego kosztu przerzuci na klientów.

RM: Dziękuję za rozmowę.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

FIRMA

4. fala pandemii w Polsce rozkręca się na dobre. Dane o zakażeniach przekroczyły w czwartek 700 przypadków.

FIRMA

PFR gotowe do kolejnych tarcz Dlaczego prezes PFR wspiera REITy Dlaczego PFR inwestuje w CCC TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ 16.09.2021 NA ANTENIE...

COVID

Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom w USA wydało komunikat mówiący o 11 krotności zagrożenia śmiercią z powodu COVID-19 w przypadku braku szczepienia.

COVID

Od dziś Dania znosi wszystkie obostrzenia covidowe a wirus przestaje być traktowany jak choroba krytyczna dla społeczeństwa. Rząd ogłosił, że ma kontrolę nad pandemią.