Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

FX

ZŁOTY DRUGI DZIEŃ Z RZĘDU GWAŁTOWNIE DROŻEJE. CZY TO NBP BRONI POLSKIEJ WALUTY?

W środę od rana złoty znów gwałtowanie zyskiwał wobec głównych walut. Około 10-tej frank kosztował 4.446 zł – o około 3 grosze mniej, niż o 2 godziny wcześniej.

FOT.: NBP

Środa jest drugim dniem umocnienia złotego, który we wtorek przed godziną 15:00 bił wieloletnie rekordy słabości. Euro tuż przed falą umocnienia kosztowało nawet 4.72 zł, dolar zbliżał się do 4.20 zł, a frank szwajcarski 4.49. Wtedy jednak na wykresach rynku pokazujących handel na rynku forex – czyli międzynarodowym rynku walutowym – pojawiły się niemal pionowe linie, oznaczające umocnienie złotego. Do wieczora złoty stracił część z tych zysków, ale w środę ponownie zaczął się umacniać.

Kurs franka szwajcarskiego do złotego w środę rano, źródło: XTB
Kurs euro do złotego w środę rano, źródło: XTB

Zdaniem Macieja Leściorza, analityka CMC Markets, który był we wtorek gościem BIZNES24 – tak gwałtowne umocnienie złotego w sytuacji, gdy nie pojawiają się żadne dane makro uzasadniające zmianę nawet chwilowego trendu na złotym, a w dodatku na innych parach walutowych takiej zmiany nie widać – każe podejrzewać, że za zmianą kursu stoi NBP. Tym bardziej, że – jak przypomina Leściorz – w poniedziałek działania zmierzające do obrony złotego sygnalizował premier Mateusz Morawiecki.

Do chwili publikacji tego tekstu NBP na swojej stronie nie informował, czy rzeczywiście dokonał interwencji na rynku walutowym. Taka interwencja polega na zakupie dużej ilości bronionej waluty – czyli w naszym przypadku – złotego.

Banki centralne są w stanie bronić waluty przed spekulacyjnym osłabieniem, ale nie są w stanie obronić w przypadku osłabienia wynikającego z fundamentalnych przyczyn – czyli np. słabnącej gospodarki. Obrót z udziałem złotego na rynku forex to ok. 2.5 mld złotych dziennie – poziom wysoki nawet dla banku centralnego. Im wyższe obroty – tym więcej pieniędzy trzeba wydać, żeby wpłynąć na kurs waluty. NBP pojawiając się okresowo na rynku walutowym jest w stanie odstraszyć od spekulacji części inwestorów grających na spadki złotego – którzy obawiając się arbitralnego wyboru momentu interwencji przez NBP nie będą chcieli ryzykować strat. Jeśli jednak osłabienie złotego wynika z faktu, że wielu inwestorów jednocześnie postanowi na trwałe wycofać pieniądze z Polski i żeby to zrobić wymienia złotówki na np. dolary – interwencja banku centralnego może tylko opóźnić osłabianie waluty, co co prawda daje gospodarce czas na dostosowanie do nowych warunków – ale za cenę wyprzedaży rezerw walutowych banku centralnego, przeznaczanych na zakup krajowej waluty.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

POLSKA

Co zrobi Rada Polityki Pieniężnej? To pytanie stawia sobie rynek przed posiedzeniem, które zaplanowane jest na najbliższą środę. Oczekiwana jest podwyżka stóp procentowych o...

POLSKA

Adam Glapiński, szef NBP bierze przykład z Jeroma Powella - szefa amerykańskiej rezerwy federalnej i zmienia nastawienie do inflacji, która według niego jest uciążliwa,...

FX

ROMAN MŁODKOWSKI, BIZNES24: Inflacja wyższa, niż oczekiwaliśmy. Ceny w listopadzie okazały się średnio o 7,7 proc. wyższe niż rok temu- podał Główny Urząd Statystyczny....

Bez kategorii

WIG20 zaliczył w piątek największy jednosesyjny spadek od 23 marca 2020 roku - gdy w Polsce rozpoczynała się pandemia. WIG spadł najmocniej od 28...