Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

GAMING NA CHIŃSKIM PARKIECIE (ROZMOWA)

O tym czy na chińskich giełdach notowanych jest wiele spółek gamingowych i o regulacjach publikacji gier na rynku w Chinach, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Wojciechem Jaworskim, prezesem firmy Huqiao, tworzącej strategie marketingowe dla firm i produktów gamingowych.

GAMING NA CHIŃSKIM PARKIECIE (ROZMOWA)
Wojciech Jaworski, prezes Huqiao

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Spójrzmy więc na chiński rynek akcji. Rynek gigantyczny, bo kapitalizacja dwóch tylko, choć największych rynków w Szanghaju i Hongkongu przekroczyła 10 bilionów dolarów. Z nami jest Wojciech Jaworski, prezes firmy Huqiao, firmy tworzącej strategie marketingowe dla firm i produktów gamingowych. Witam serdecznie. Czy na chińskich giełdach notowanych jest wiele spółek gamingowych?


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


WOJCIECH JAWORSKI, HUQIAO: Dzień dobry. Dziękuję serdecznie za zaproszenie. Tak, jak najbardziej. Chociaż tak naprawdę powinniśmy skupić się na największych benchmarkach, czyli tak naprawdę na Tencencie/Metisie. I będziemy tutaj mówić głównie o spółkach notowanych na giełdzie w Hongkongu, ale również Szanghaj i Shenzhen. Więc tak naprawdę najistotniejszymi elementami, na które warto zwrócić uwagę przy okazji jakichkolwiek zmian, są zmiany regulacyjne, tzn. inicjatywy, które szczególnie w gamingu, są wprowadzane w kontekście publikacji gier na rynku, zmian w monetyzacji i ostatnio były bardzo duże skoki związane z wprowadzaniem regulacji dotyczących monetyzacji gier mobilnych.

Ponieważ Chiny to głównie rynek w 80% gier mobilnych i taki Tencent chociażby ma w swoim portfolio ponad 600 gier, więc jest największy – 600 spółek właściwie gamingowych, bo gier jest więcej. Więc jakiekolwiek zmiany w monetyzacji, gdzie w Chinach rynek gier mobilnych stanowi ponad 80%, potrafią dużo namieszać. I ostatnio w grudniu jeszcze pojawiły się regulacje, natomiast one zostały po jakimś czasie wycofane, więc był ogromny spadek. Natomiast w perspektywie czasu większość strat została odrobiona.

MD: Bo te spadki, które miały miejsce teraz w styczniu, to nie są, przypomnijmy spadki związane z jakimiś nowymi regulacjami. To po prostu są spadki związane ze strachem, o którym jeszcze chciałbym Pana zapytać, ale wcześniej jednak niech Pan powie nieco więcej o tych regulacjach rządowych dotyczących gamingu. Na czym one polegają? Kiedyś mówiło się o tym, że dzieci mają mieć ograniczoną liczbę godzin w ciągu roku, możliwości grania w gry. Czy o to chodzi?

WJ: Poniekąd, chociaż to jest tak naprawdę powiedziałbym, kolejny krok w tej ścieżce, to znaczy na tej ścieżce. Chiński rynek gier jest rynkiem, który jest wysoce regulowany, zarówno, jeśli chodzi o zasady publikacji tamże, jak i ilości godzin grania, tego w co można grać i zasad monetyzacji. Natomiast o tym można by mówić przez kilka godzin, więc postaram się do samej esencji to wyciągnąć.

Przez ostatnie dwa lata ponad było zamrożenie praktycznie wydawania licencji na gry. Natomiast ostatnio widzimy jednocześnie zmiany regulacyjne dotyczące sposobów, mówi się bardzo szkodliwych sposobów monetyzacji, które chińscy regulatorzy tutaj zaczęli mocno krytykować oraz wprowadzać zmiany, które ograniczają takie mechanizmy uzależniające, ponieważ nie ukrywajmy, że jest to też duży problem w Chinach tak przynajmniej jest postrzegany i też do niedawna w narracji oficjalnej też bardzo dużo mówiło się o grach, jako „cyfrowym opium”.

Natomiast ta narracja trochę się zmieniła. Więc głównie te regulacje dotyczyły tzw. loot boxów, czyli mechanizmów otwierania skrzynek – czyli wrzucamy pieniądze i troszkę to działa jak taki „jednoręki bandyta” w pewnym sensie, tzn. losuje się skrzynka i zależnie od tego, co wypadnie to tak wartościowy jest ten przedmiot.

MD: Chińczycy uwielbiają też hazard, więc to jest jasne. Panie Wojciechu, ale muszę zapytać Pana, czy polskie firmy licznie atakują chiński rynek, próbują znaleźć swoje miejsce na chińskim rynku? Pan zajmuje się budowaniem strategii dla wchodzenia na ten rynek, więc czy jest Pan przeciążony pracą ze strony polskich spółek?

WJ: Powiedziałbym, że połowa biznesów, które robię mniej więcej to są polskie spółki. Natomiast o wiele chętniej do tego rynku podchodzą firmy z zachodu Europy i Stany. Wydaje mi się, że to też jest kwestia tego, że trochę się tych Chin boimy albo boimy się nieznanego. Natomiast nie ukrywam, że jest kilka polskich spółek, które świetnie sobie radzą na tym rynku. Chociażby warto tutaj wspomnieć o 11 bit studio czy też innych np. spółka PlayWay ze swoimi grami całkiem, całkiem dobrze sprzedającymi się na Steamie. Jest kilka przykładów…

MD: Te dwie spółki są też notowane na warszawskim parkiecie. Polecamy Państwu obserwację ich kursów. Ale na koniec jeszcze muszę Pana zapytać: Słyszał Pan przed chwilą informację o tym, że strach wyciąga kapitał z Chin i przenosi do Stanów, do Europy, czy Pan ten strach czuje, rozmawiając ze swoimi chińskimi partnerami?

WJ: Z chińskimi partnerami mniej. Paradoksalnie bardziej z europejskimi czy inwestorami ze Stanów. Szczerze mówiąc fakt, wskaźnik FDI jest najniższy od dłuższego czasu, ale myślę, że patrząc na zmianach, które wewnętrznie gdzieś dzieją się na chińskim rynku, jest to dodatkowy bodziec do tego, żeby chociażby w sektorze gamingowym tych inwestycji zagranicznych było więcej.

Pojawia się wiele inicjatyw na szczeblu lokalnym, które umożliwiają (sam nawet współorganizowałem taką) wejście na ten rynek, poznanie go, wejście z kapitałem zagranicznym. Więc regulatorom zależy na tym. Co do strachu, on jego się bardziej może czuje na poziomie narracji osób, które wyprowadziły się czy opuściły Chiny i obserwują to z perspektywy.

Natomiast jedną rzecz trzeba też wspomnieć na pewno: wśród zwykłych ludzi jadąc taksówkami w Chinach, jak ostatnio nawet w listopadzie się pojawiłem, to pojawiło się hasło, że: „jīngjì bú tài hǎo” (chiń: 經濟不太好, przyp. trans.) – czyli, że „ekonomia nie jest taka dobra”, a jednak nie widać tego tak mocno w życiu codziennym. Więc ja bym powiedział, że raczej jestem optymistycznie nastawiony.

MD: Trzymamy kciuki, więc. Dzisiaj miał też interweniować sam przewodniczący Xi. Tak w komunikacie wczoraj było ogłoszone, że dziś miał on się osobiście zająć w jakiś sposób stymulacją rynku. Nie mam pojęcia jak, ale jeżeli się zajął to póki co mamy spadki, jeżeli chodzi o indeks Hang Cheng w Hongkongu. Bardzo dziękuję. Wojciech Jaworski, prezes Huqiao, spółki tworzącej strategie marketingowe dla firm i produktów gamingowych w Chinach. Dziękuję pięknie.

WJ: Dziękuję serdecznie.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

GAMING NA CHIŃSKIM PARKIECIE (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym czy czeka nas szok cenowy w stawkach za energię rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Wojciechem Jakóbikiem, redaktorem naczelnym biznesalert.pl.

EUROPA

Właściciel sieci sklepów Żabka, amerykański fundusz CVC Capital Partners ogłosił zamiar wejścia na giełdę w Amsterdamie. Oferta ma objąć akcje nowej emisji – cel...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym jak rozliczyć zyski z inwestycji kapitałowych rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Piotrem Juszczykiem, gł. doradcą podatkowym w inFakcie.

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym czy rozbudowa lotnisk Chopina oraz Modlin ma sens i czy może ona zastąpić powstanie CPK, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Maciejem...