Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

ELEKTRYFIKACJA W TRANSPORCIE CIĘŻAROWYM. TRWA 10. EUROPEJSKIE FORUM NOWYCH IDEI W SOPOCIE (ROZMOWA)

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Panie Robercie uczestniczył Pan w dyskusji dotyczącej elektryfikacji pojazdów ciężarowych, co wydaje się być zupełną magią. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że samochody osobowe wykorzystują prąd już w zasadzie od dawna, ale ciężarówki? Pojazdy ciężarowe? Niektórzy narzekali, że to jest jeszcze niemożliwe. Jeżeli chodzi o zapewnienie takiego napędu tak potężnym maszynom. Czy już dokonaliśmy tego skoku technologicznego?


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


ROBERT JESZKE, KOBiZE: Jesteśmy w trakcie dokonywania tego skoku i głęboka redukcja emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku, który jest celem i dążeniem do neutralności klimatycznej Unii Europejskiej i Polski, w tym wypadku też, wymaga redukcji także w tym sektorze transportu ciężkiego i transportu przewozów towarów. Ten sektor charakteryzuje się inną specyfiką niż transport drogowy-osobowy, natomiast te technologie, które są potrzebne do tego, żeby te emisje redukować już się pojawiają na rynku. I to nie są tylko technologie dotyczące elektryfikacji bateryjnych samochodów ciężkich- ciężarowych, ale też trakcji- systemów trakcyjnych na autostradach i technologii wodorowej. I te technologie będą konkurowały ze sobą. Dzisiaj na panelu, w którym mam przyjemność też brać udział, w którym forum Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych będzie przedstawiała swój raport, który mieliśmy okazję być partnerem, będzie pokazywała właśnie różne te technologie i możliwości wdrażania, koszty wdrażania tych technologii w Polsce.

MD: Panie Robercie, a gdybyśmy się zabawili trochę Stanisława Lema. I gdybym Pana zapytał (swoją drogą w stulecie urodzin), jak będą wyglądały autostrady, na których dzisiaj widzimy sznury ciężarówek? To w momencie wdrożenia tej elektryfikacji pojazdów ciężarowych- jak to będzie wyglądało? Jeżeli chodzi o to, co jest na autostradzie? Co się po niej porusza? Ale też, co jest w otoczeniu? Jak Pan powiedział: trakcje. Czyli coś, jak trolejbusy kiedyś?

RJ: Te systemy trakcyjne raczej mogą być naziemne. I to bardziej o takie naziemne chodzi. Też wchodzą te technologie indukcyjne, które są testowane chociażby w Niemczech- czyli po prostu jest specjalny pas, tak, jak buspas w miastach, którymi jedzie po prostu tabor samochodów- tirów, które są indukcyjnie też ładowane. Ale te trakcje, to są po prostu takie trochę szyny, do których do doczepione są odpowiednie przyłącza ładujące samochód w trakcie jazdy. To powoduje, że nie ma takiej konieczności uzbrajania samochodów w ciężkie baterie, które powodują, że obciążenie całkowite- masa całkowita samochodu ciężarowego jest zbyt duża do tego, żeby się opłacało przewozić na duże odległości towar. Natomiast lekkie samochody dostawcze, które służą do transportu…

MD: Tak, tak bardzo proszę.

RJ: Trzeba też wspomnieć o tym, że ten transport drogowy charakteryzuje się różnym tonażem i różnym zasięgiem transportu. Są te transporty na duże odległości ciężarowe, które do nich jest najbardziej adresowana ta technologia trakcyjna, czy bateryjna, czy wodorowa. Natomiast lekkie samochody dostawcze, które służą tylko do dystrybucji towarów na małe odległości, czyli np. w miastach, to one będą w pełni elektryfikowane, bo ich masa jest dużo mniejsza, w związku z czym to jest opłacalne stosowanie czystej po prostu elektryfikacji tego transportu.

MD: Panie Robercie, dzisiaj publikacja i przedstawienie raportu dotyczącego temu zagadnieniu. Raportu, który został przygotowany przez Fundację Promocji pojazdów elektrycznych, oraz przez instytucję, której pan w której Pan działa. Jaki jest najważniejszy wniosek z tego raportu? Wiem, że publikacja będzie dziś, ale… korzystając tego, że jesteście (…).

RJ: Tak, już mówię, tylko sprostuję, bo to jest raport Fundacji wykonany, całość analityczna była robiona przez Cambridge Econometrics. My jesteśmy tu partnerem merytorycznym po stronie polskiej. To jest projekt, który dotyczy nie tylko Polski, ale też innych krajów, w których ten transport drogowy-ciężarowy jest dosyć istotnym elementem emisji i warto się temu przyjrzeć bardzo szczegółowo. I mieliśmy przyjemność brać udział też po tej stronie Polski, partnerując.

MD: Najważniejszy wniosek?

RJ: No, spadek technologii, spadek kosztów technologii i wdrożenie wszystkich instrumentów, które możemy już na tym etapie stosować, po to, żeby ta technologia po prostu wchodziła na rynek.

MD: I kiedy?

RJ: Jest szereg elementów związanych z dotowaniem. Według różnych analiz, tutaj akurat w tym raporcie, który dzisiaj będzie prezentowany- to zrównanie się kosztów, całkowitych kosztów posiadania takiego samochodu to jest rok, mniej więcej 2025. W naszych analizach wychodzi bardziej 2030 w porównaniu do samochodów dieslowych. Ale mimo wszystko to jest kwestia tylko pewnych założeń, które w głównej mierze opierają się na parametrach tempa spadku technologii.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...