Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

FINANSE OSOBISTE

DLACZEGO W WALENTYNKI JEMY SUSHI? NIE, TO NIE AFRODYZJAK. TO SUSHINOMIKA

Nie masz jeszcze rezerwacji na walentynki? Na sushi bary już nie licz, ciężko będzie nawet z dowozem. Bo w Walentynki zamówienia na sushi rosną o 95 procent – wylicza firma Stuart, jeden z europejskich dostawców jedzenia.

DLACZEGO W WALENTYNKI JEMY SUSHI

Dlaczego sushi to walentynkowe danie? Nie, to żaden afrodyzjak. Chyba, że dla ekonomicznej części naszego mózgu.

Sushi jest drogie i rzadko się na nie decydujemy. W każdym razie zdecydowanie rzadziej, niż chcielibyśmy. Dlaczego więc w walentynki zamawiając japońskie danie wracamy do staropolskiego porzekadła „zastaw się, a postaw się”? Ta historia składa się z dwóch części.

Pierwsza to opowieść o elastyczności popytu. To taka właściwość towarów i usług na sprzedaż, która obrazuje jak klienci reagują na zmianę ceny.

Wysoka elastyczność popytu oznacza, że zmiana ceny o np. 10 procent powoduje wzrost popytu o np. 20 procent (czyli popyt rośnie bardziej, niż spada cena).

Tak reagujemy, kiedy widzimy w promocji drogi zegarek, o którym zawsze myśleliśmy, że fajnie byłoby go mieć, ale jest jednak za drogi.

Niska elastyczność popytu jest odwrotnością wysokiej – towarem o niskiej elastyczności popytu jest paliwo. Np. wzrost cen o 70 procent w ciągu ostatniego roku wygenerował nie większy, niż 10-procentowy spadek popytu.

Przy okazji warto zauważyć, że elastyczność popytu ma swoją charakterystykę czasową – w ciągu miesiąca klienci nie są w stanie ograniczyć popytu na paliwo mocniej, niż o 1-2 procent. Ale oszczędność w ciągu roku 10 procent jest realna – bo nie tylko jeździmy wolniej, ale też zamieniamy auto na np. tramwaj, albo pociąg.

Istnieją też towary o sztywnym popycie – zmiana ceny nie powoduje zmiany popytu ani w jedną, ani w drugą stronę. Ekonomiści za towar o sztywnym popycie uważają np. sól – nawet 10-ciokrotny wzrost ceny (z obecnej 1.5 zł do 15 zł) nie spowoduje, że popyt na sól w średnim okresie spadnie. A trzykrotny spadek ceny nie przełoży się na to, że zacznie nam smakować bardziej słona zupa.

Druga część naszej opowieści koncentruje się na cenie. Cena nie jest obiektywna – uważamy, że to fair zapłacić 15 zł za szklankę piwa w pubie, ale nie wydamy 15 zł na butelkę w osiedlowym sklepie.

Ekonomiści mówią o naszej zmieniającej się „willingness to pay” – skłonności do poniesienia określonego wydatku. Ale chociaż widzą ją wszyscy – na razie nie mogą się zgodzić co do tego dlaczego raz godzimy się zapłacić dużo, a innym razem ta sama cena okaże się nie do zaakceptowania.

Część badaczy twierdzi, że chodzi o zewnętrzne efekty konsumpcji – godzimy się zapłacić 15 zł w pubie, bo oprócz piwa konsumujemy też pobyt w pubie (w przypadku warszawiaków – pokazujemy, ze nas stać. W przypadku poznaniaków – nie musimy wpuszczać nikogo do swojego domu 🙂 )

Inni przekonują, że kluczowe jest poczucie sprawiedliwej ceny – klienci rozumieją, że koszty prowadzenia pubu na Starówce są inne, niż kiosku na osiedlu. Dlatego raz za cenę fair uważają 15, a innym razem 4.99 zł.

Postrzeganie ceny zmienia się również w zależności od okazji – klasycznym przykładem są tutaj ślubne sukienki, za które płaci się bardzo dużo w porównaniu z klasycznymi strojami. Wyjątkowość okazji subiektywnie obniża wysokość ceny.

Zestawienie tych dwóch efektów – czyli wysokiej cenowej elastyczności popytu towarów luksusowych (sushi) i subiektywnego spadku ceny przy wyjątkowych okazjach (walentynki) powodują, że mimo utrzymania nominalnej ceny – popyt na sushi gwałtownie rośnie.

Smacznego!

Dbasz o swoje pieniądze? Nie przegap informacji ważnych dla Twojego portfela!

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Informacje dla tych, dla których pieniądze się liczą- przez cały dzień w telewizji BIZNES24

Tylko 11.99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

DLACZEGO W WALENTYNKI JEMY SUSHI? NIE, TO NIE AFRODYZJAK. TO SUSHINOMIKA

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

FINANSE OSOBISTE

Kup pierścionek, ale nie za drogi. Zbyt drogi pierścionek i zbyt drogie wesele podnoszą ryzyko rozwodu.