Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

DLACZEGO BUDOWLANCE GROZI SPOWOLNIENIE (ROZMOWA)

Budowlance grozi spowolnienie. O aktualnej sytuacji w produkcji budowlano-montażowej rozmawiał dziś Roman Młodkowski z BIZNES24 z Szymonem Jungiewiczem z zespołu analiz w PMR.

BUDOWLANCE GROZI SPOWOLNIENIE
Źródło: Pexels

ROMAN MŁODKOWSKI, BIZNES24: Pytanie brzmi, co będzie się działo w gospodarce jesienią i w przyszłym roku? Mówi się, że będzie spowolnienie, ale co to w praktyce może znaczyć? Co może znaczyć w budowlance, która wydaje się, najbardziej wyraźnie w tej chwili jest wystawiona na ryzyko? Łączymy się z Szymonem Jungiewiczem, szefem zespołu analiz rynku budowlanego w firmie badawczej PMR. Witam bardzo serdecznie.

SZYMON JUNGIEWICZ, DYREKTOR ZESPOŁU ANALIZ W PMR: Dzień dobry.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24



RM: Panie Szymonie. Mówi się, tak mówią np. ekonomiści w bankach, tak mówią, dają do zrozumienia przedstawiciele Rady Polityki Pieniężnej i zarządu Narodowego Banku Polskiego, że tak będzie, jakieś spowolnienie gospodarcze, ale ono będzie takie specyficzne. Nawet, jak będzie w miarę głębokie, to w sumie nie będzie miał nikt z tym problemu, bo ludzie nie będą tracić pracy, no bo teraz jest taki popyt, że to spowolnienie co najwyżej wyrówna tę dysproporcję popytu, czy przewagę popytu na pracę nad podażą pracy. Jak wygląda sytuacja w budowlance? Czy jest szansa, że po prostu nowi pracownicy przestaną być potrzebni, a ci dotychczasowi dalej będą realizować kontrakty, czy budowy, którymi zajmowali się do tej pory?

DLACZEGO BUDOWLANCE GROZI SPOWOLNIENIE (ROZMOWA)
Budowlance grozi spowolnienie – rozmowa z Szymonem Jungiewiczem.

SJ: Te dane, które z którymi dzisiaj się zapoznaliśmy, są już takim wyraźnym sygnałem, że spowolnienie w sektorze budowlanym ma miejsce. Ekonomiści oczekiwali dwucyfrowej stopy wzrostu. Było to niespełna 6 procent. I tutaj z jednej strony mieliśmy oczywiście do czynienia z wyjątkowo dobrym ubiegłym rokiem, kiedy szczególnie w sektorze budownictwa mieszkaniowego tych inwestycji rozpoczynanych było rekordowo dużo. W zeszłym roku rozpoczęto realizację 277 tysięcy mieszkań i właśnie budowa tych mieszkań sprawia, że całe pierwsze półrocze, ale również i ten czerwiec były jeszcze relatywnie dobre.

Natomiast jeżeli popatrzymy na liczbę obecnie rozpoczynanych nowych inwestycji – tam są już wyraźne spadki. I to w połączeniu z ogólną sytuacją w gospodarce, sytuacją geopolityczną sprawia, że perspektywy na drugie półrocze obecnego roku są kiepskie. I spodziewamy się, że chociaż tutaj po pierwszym półroczu rynek jest jeszcze na 12 procentowym plusie, to te drugie półrocze będzie wyraźnie słabsze i będzie oznaczało to, że właśnie na skutek mniejszej liczby nowych inwestycji. Rynek zamknie cały 2022 rok kilkuprocentowym, myślę około sześcioprocentowym spadkiem wartości produkcji budowlano-montażowej.

Natomiast czy to będzie taki sygnał, żeby firmy już zwalniały pracowników? Nie sądzę, żeby tak było, gdyż tutaj problemy z kadrą od wielu lat były główną bolączką firm budowlanych. I tutaj takim bezpośrednim skutkiem wybuchu wojny w Ukrainie był odpływ właśnie pracowników budowlanych, którzy powrócili do Ukrainy. I myślę, że tutaj firmy po prostu wstrzymują się jeszcze z podejmowaniem takich, można powiedzieć, pochopnych decyzji, a jeżeli już, to pewnie w pierwszej kolejności zrezygnują z tych pracowników sezonowych.

CZYTAJ TEŻ: STOPA BEZROBOCIA NAJNIŻSZA OD 32 LAT

RM: Tak. Czyli drugie półrocze jeszcze będzie w miarę bezpieczne, ale jeśli będzie dalszy spadek, (oby nie) ale też takie sygnały, jeśli chodzi o drogownictwo, czy projekty kolejowe są dosyć niepokojące, które wskazują na to, że tych projektów realizowanych będzie mniej. Jeśli to się utrzyma, to pierwsze półrocze przyszłego roku wciąż może być z punktu widzenia rynku pracy bezpieczne?

Bo wydaje mi się, że to, co jest najbardziej ryzykowne, jeśli chodzi o spowolnienie gospodarcze, przed którym stoimy, to byłaby taka sytuacja, kiedy znowu ludzie zaczynają tracić pracę. Jest takie humorystyczne powiedzonko z czasów poprzedniego wielkiego kryzysu, czyli z końca lat dwutysięcznych, że jeśli któryś z moich sąsiadów traci pracę, to jest spowolnienie gospodarcze, no ale jak ja ją tracę – to już jest kryzys.

SJ: Ogólnie spodziewamy się, że już drugie półrocze tego roku będzie słabsze. Każdy kolejny miesiąc będzie, można powiedzieć, przynosił prawdopodobnie coraz gorsze dane, jeśli chodzi o dynamikę produkcji budowlano-montażowej i jesienią już prawdopodobnie te wskaźniki będą zdecydowanie na minusie. Natomiast wkroczenie w przyszły rok: prawdopodobnie, jeżeli nie nastąpią jakieś istotne zmiany, takie, powiedzmy – takie wydarzenia, które pozwolą inwestorom na jakiś optymizm, choćby na przykład powiedzmy uruchomienie właśnie „kamieni milowych” i środków z Funduszu Odbudowy, czy generalnie poradzenie sobie z inflacją – zduszenie tej inflacji.

To może być taki czynnik, który sprawi, że te spadki w przyszłym roku nieco wyhamują. Natomiast my prognozujemy, i tak na to wszystko wskazuje, że w 2023 roku rynek budowlany nadal będzie wkraczał w obliczu spadków. Natomiast żeby też było to jasne, te spadki nie oznaczają jakiegoś głębokiego załamania. Po prostu tutaj mamy cały czas efekt tego bardzo dobrego, bardzo wysokiego 2021 roku. I w porównaniu np. z 2020 rokiem wcale nie jesteśmy jakoś strasznie niżej.

Natomiast tutaj, tak jak powiedziałem: te powiedzmy dwa czynniki – uruchomienie środków unijnych z Funduszu Odbudowy, czy największy problem, z którym boryka się nie tylko branża budowlana, ale cała gospodarka, czyli inflacja, nad którą powoli tracimy kontrolę. Jeżeli te dwa czynniki można powiedzieć, wpłyną pozytywnie na rynek, to ten scenariusz nie będzie tak pesymistyczny.


RM: Nie będzie taki zły. Szymon Jungiewicz, szef zespołu analiz rynku budowlanego firmy badawczej PMR. Jak mają Państwo trochę gotówki na koncie i mogą sobie pozwolić na taki raport PMR – Tam są o Państwa branżach absolutnie fascynujące informacje i to bardzo szczegółowe. Dziękuję serdecznie. Dobrego dnia i dobrego końca tygodnia.


Informacje dla inwestorów – przez cały dzień w telewizji BIZNES24

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 9,9 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

DLACZEGO BUDOWLANCE GROZI SPOWOLNIENIE (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

RYNKI

Kolejne dobre dane ze Stanów – po środowym odczycie niższej od oczekiwań inflacji CPI otrzymaliśmy dane o malejącej inflacji producenckiej – dały rynkom nadzieje...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym jak się kształtuje sytuacja na rynku drewna w Polsce rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Rafałem Szeflerem, dyrektorem Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym jak się kształtują ceny złota oraz srebra a także platyny na światowych rynkach rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Aleksandrem Pawlakiem, prezesem...

ŚWIAT

Inflacja CPI w USA sięgnęła 8.5%.

%d bloggers like this: