Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

CO SIĘ DZIEJE NA RYNKU STALI? BOGDAN BIAŁAS Z BML TŁUMACZY RÓŻNICE W CENACH STALI

Po okresie mocnych zwyżek stal nieco staniała. Mimo wszystko ceny na rynku mocno się różnią. Z czego to wynika? I czy branża wyczekuje spowolnienia? O tym mówił na antenie Biznes24 Bogdan Białas, prezes spółki BML.

CO SIĘ DZIEJE NA RYNKU STALI? BOGDAN BIAŁAS Z BML TŁUMACZY RÓŻNICE W CENACH STALI

NATALIA GORZELNIK, BIZNES24: Z danych przekazanych w piątek przez GUS widać, że produkcja przemysłowa wzrosła co prawda w porównaniu z kwietniem ubiegłego roku, ale w zestawieniu z marcem spadła i to o ponad 11 proc. Rośnie za to poziom cen. To dla produkcji metali wzrost o ponad 5 proc. Jest z nami Bogdan Białas, prezes spółki BML zajmującej się produkcją i usługami w zakresie konstrukcji stalowych. Dzień dobry.

BOGDAN BIAŁAS, PREZES BML: Dzień dobry Pani. Dzień dobry Państwu.


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


NG: Jak mocno te ceny kwietniowe wywindowała stal?

BB: No cóż, stal winduje ceny już nie od kwietnia. Rozpoczęcie wojny w Ukrainie spowodowało to, że stal mocno zdrożała. Ona w tej chwili jakby trochę się unormowała – stal spadła, czarna stal spadła, spadły ceny. Natomiast wciąż wysokie są ceny stali kolorowej. Moim zdaniem ta ewentualna inflacja – to, co podaje GUS – to nie oddaje prawdy. Tak naprawdę to przedsiębiorcy widzą to w momencie ustalania ceny. Z jednej strony stal zdrożała mocno i dobrze, że ona teraz trochę spadła, ale ceny na rynku są bardzo rozbieżne. Ponieważ ci, którzy się zatowarowali wcześniej – stal kosztuje (czarna) u nich 8 zł. A okazuje się, że w firmach, które teraz zaczęły kupować i sprzedawać ją dalej, można tę całą stal kupić za 5,5 za 6 zł. Nie jest to dobre, bo wahania są tak duże, że trudno ustalić cenę towaru końcowego, jak i znaleźć na niego nabywców. No niestety jest ta granica, jeżeli to są eksporterzy. A w moim przypadku to ta granica maksymalnej ceny już się niestety kończy przy rosnących kosztach, nie tylko stali. A jak wiemy to również ceny energii, gazu, do tego dochodzą jeszcze koszty kredytów, bo odsetki jednak dotykają nie tylko osoby fizyczne, które budują domy, mieszkania, ale również przedsiębiorców. O czym się zresztą nie mówi. Jest naprawdę trudny moment. Przedsiębiorcy, jak znam życie, się nie dadzą. Będą próbowali w jakiś sposób sobie z tym radzić. Ale efekt tego będzie… zyskowność. A jak zyski spadną, to spadną inwestycje, spadną zakupy. Więc to nie jest dobry prognostyk, póki co.

CZYTAJ TEŻ: CENY STALI PRZESTAŁY ROSNĄĆ. KIEDY STAL STANIEJE?

NG: Wspomniał Pan o tym, że możemy obecnie zaobserwować pewien spadek cen, jeśli chodzi o stal. Z czego on wynika i czy jest szansa, że ta tendencja się utrzyma?

BB: Myślę, że tendencja tego spadku może się dalej nie utrzyma, ale ona się ustabilizuje na tym poziomie. Wynika to przede wszystkim z tego, że jednak po tym momencie, gdzie się załamały dostawy stali z dwóch głównych rynków na rynek europejski, czyli Ukrainy i Rosji, powstała dziura. I w tym momencie firmy, które handlują stalą, korzystały z okazji. Trudno im się dziwić. To jest naturalne. Naturalna rzecz, że jest popyt większy, niż podaż. To ceny rosną. Natomiast tak, jak powiedziałem wcześniej: ceny w tej chwili – one są na takim poziomie, który jest akceptowalny. Natomiast bardzo złą jest ta rozbieżność. U jednego dostawcy stal kosztuje tyle, u drugiego tyle.

NG: Jakie są Pana prognozy na nadchodzący czas? Czy po pańskim biznesie, po BML, widać już to, o czym mówią eksperci, czyli zbliżające się wyhamowanie gospodarki?

BB: To jest takie pytanie trochę trudne. Bo z jednej strony uważam, że mają rację, że będzie wyhamowanie gospodarki. Natomiast z kolei jak patrzę na wolumen zamówień, jaki my mamy, jakie ma moja firma, to nic takiego nie widać. W tej chwili zapytań jest bardzo dużo. Niektórych zamówień wręcz nie możemy przyjmować. Szukamy firm, które by nam pomogły w realizacji zamówień. Więc wydawałoby się, że jest całkiem, całkiem dobrze. Tak, jak powiedziałem: najważniejsza jest dla nas rentowność. Jeżeli nie ma odpowiedniej rentowności, to jest to wegetacja. To jest to trwanie w marazmie, bo nie można zainwestować w nowe technologie, w nowe maszyny. Boję się, że w drugiej połowie roku jednak rzeczywiście będzie jakieś spowolnienie. Obym nie miał racji.

NG: A za co my też będziemy trzymać kciuki. Dziękujemy bardzo za rozmowę. Naszym gościem był Bogdan Białas, prezes spółki BML. Dziękuję bardzo.

BB: Dziękuję.


Informacje dla inwestorów – przez cały dzień w telewizji BIZNES24

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 9.9 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

CO SIĘ DZIEJE NA RYNKU STALI? BOGDAN BIAŁAS Z BML TŁUMACZY RÓŻNICE W CENACH STALI

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

POLSKA

Według GUS, produkcja przemysłowa w maju wzrosła 15% rok do roku- to jednak pokazuje lekkie hamowanie polskiego przemysłu.

BIZNES I POLITYKA

W maju produkcja przemysłowa w Japonii wyniosła -4.9% w ujęciu rocznym.

POLSKA

Polska gospodarka wyraźnie zwalnia. Jak podał dzisiaj GUS produkcja przemysłowa w kwietniu wzrosła znacznie słabiej niż oczekiwał rynek i niż to miało miejsce w...

FIRMA

Niemiecki przemysł znów hamuje, czyli największy klient polskich firm produkuje mniej. Po dwóch miesiącach wzrostu - marcowa produkcja przemysłowa w Niemczech okazała się niższa...

%d bloggers like this: