Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

CO MOŻE PARLAMENT EUROPEJSKI? (ROZMOWA)

O tym na co ma wpływ Parlament Europejski a na co wpływu nie ma rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z doktorem Michałem, Matlakiem, doradcą w Parlamencie Europejskim.

BELGOM NIE STARCZA NA PRĄD
foto: pixabay.com

MARCIN DOBROWOLSKI, BIZNES24: Michał Matlak, doradca w Parlamencie Europejskim, który w zasadzie prosto z samej centrali Parlamentu Europejskiego, łączy się z nami. Dzień dobry Panie doktorze, witam w BIZNES24. Ze Strasburga, jak widzę. A więc jednak to była niespodzianka…


TO JEST AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA ROZMOWY PRZEPROWADZONEJ

NA ANTENIE TELEWIZJI BIZNES24


MICHAŁ MATLAK, PARLAMENT EUROPEJSKI W BRUKSELI: Z Brukseli. Jestem właśnie w sali plenarnej. Światło jest kiepskie, ale chciałem pokazać, że parlament się przygotowuje już do nocy wyborczej. Jest to sala plenarna parlamentu i tutaj odbędzie się prezentacja wyników. Będą przede wszystkim dziennikarze z różnych krajów prezentowali wyniki wyborcze właśnie stąd.

MD: No dobrze, Parlament Europejski – zazwyczaj, jeżeli mówi się o pieniądzach w kontekście Parlamentu Europejskiego czy europosłów, europosłanek to mówimy raczej o ich pieniądzach, które oni dostają. Ale Parlament Europejski ma także wyraźny wpływ na nasze pieniądze, na nasze portfele i chyba coraz wyraźniej to czujemy. Jaką rolę ma, jak się zmieniła w ostatnich latach rola Parlamentu Europejskiego? Co on może i jak to wpływa na nasze portfele?

MM: Może sporo. W sensie portfeli to najważniejszą kompetencją parlamentu jest kompetencja budżetowa, czyli zarówno ma sporą rolę, jeżeli chodzi o przygotowanie wieloletnich ram finansowych. Współdecyduje i razem z Radą Unii Europejskiej na temat właśnie tych wieloletnich ram. Komisja przedstawia propozycje, a parlament z radą negocjują.

Tak, że tutaj rola parlamentu jest duża. Co roku każdorazowo parlament zatwierdza budżet, a potem jeszcze pełni funkcję kontrolną. Tak, że to jest to realna rola parlamentu. Tutaj zwracam uwagę na rolę komisji ds. gospodarczych i komisji spraw budżetowych. To są takie dwie istotne komisje, które uważam, że warto obserwować i warto obserwować, kto tam z Polski idzie.

Mam wrażenie, że wśród kandydatów jest mniej kandydatów, którzy są gotowi do przyjęcia tej roli. Natomiast niewątpliwie dobrze by było, żeby tam była polska reprezentacja. W tej kadencji to był Marek Belka i Danuta Hübner, więc jakby stosunkowo z całą pewnością silna reprezentacja. Zobaczymy kto ich zastąpi w przyszłej kadencji.

MD: A czy parlament ma kompetencje do tego, aby np. gdyby chciał nałożyć nowy podatek na wszystkich Europejczyków?

MM: Nie. Nie ma takich kompetencji. Unia nie ma takich kompetencji. Jest dyskusja na ten temat, natomiast to nie jest kompetencja Parlamentu Europejskiego. Tu musiałaby być jednomyślność przede wszystkim i inicjatywa musiałaby wyjść ze strony rządów.

MD: Ale w ostatnich latach parlament zaciągnął dług, zadecydował o tym, że zaciągnęliśmy, jako Europa dług. Niektórzy mówili o momencie Hamiltonowskim w historii zjednoczenia Europy, czyli moment, który właśnie, jako organizacja się zadłużamy. I pytanie, czy po tym precedensowym zupełnie wypadku pojawiają się głosy, aby znowu być może zadłużyć się, jako Unia Europejska na kolejny cel? Może na zbrojenia?

MM: Parlament musiał to zaakceptować. Co więcej, inspirował. I faktycznie ma pan rację, że od lat chciał tego wspólnego zadłużania się. Parlament jest tradycyjnie czy był tradycyjnie (porozmawiamy czy też będzie dalej) taką najbardziej instytucją, która domaga się najsilniejszej integracji. Tak to wyglądało tradycyjnie. Posłowie przyjeżdżając tutaj, zazwyczaj byli zwolennikami właśnie takiej silnej integracji, czyli też np. wspólnego zadłużania się.

I faktycznie tak było, że parlament był zdecydowanym zwolennikiem tego momentu Hamiltonowskiego (chyba z przesadą, tak to nazywaliśmy), ale niewątpliwie był tego zwolennikiem i musiał to zaakceptować.

Natomiast jakby ze strony rządów, niewątpliwie, szczególnie tych dwóch najważniejszych, czyli ze strony Francji, Niemiec – Francja tego chciała, Niemcy blokowały po covidzie, Niemcy zmieniły decyzję, dlatego to zostało zrobione.

Teraz faktycznie ta dyskusja i myślę, że Polska będzie zwolennikiem takiego zadłużenia się właśnie, żeby sfinansować nowe wydatki zbrojeniowe. Na razie nie widać przełomu w tej sprawie. Nie wydaje się, żeby była gotowość, szczególnie chyba Niemiec do tego, żeby taką decyzję znowu podjąć. Natomiast jest ona możliwa i niewątpliwie będzie dyskutowana. Niewątpliwie parlament odegra w tym rolę.

MD: Trochę się zmieniła też rola parlamentu Europejskiego, jeżeli chodzi o zatwierdzenie tego europejskiego super rządu, czyli Komisji Europejskiej. Komisja – wiele osób krytykujących Unię Europejską podnosi ten temat, że w Komisji Europejskiej są ludzie, którzy nie są wybrani przez lud, przez wyborców europejskich. Ale deputowani europejscy wskazują tych członków komisji. Jak się ta rola zmieniła, parlamentu, jeżeli chodzi o wybór europejskiego rządu?

MM: Ona już trwa od jakiegoś czasu, no, bo to jest przyjęcie traktatu lizbońskiego i jest zwiększona. Rada, czyli rządy proponują przewodniczącego komisji i parlament na ten wybór musi się zgodzić. To jest konieczna większość absolutna, czyli to będzie mniej więcej tam 386 głosów koniecznych i to już ostatnio nie było takie do końca pewne. Stąd teraz prawdopodobnie przy tych najbliższych wyborach to znowu nie będzie takie proste.

Stąd rola parlamentu jest duża i także pamiętam, pięć lat temu kandydatka na przewodniczącą spotykała się ze wszystkimi frakcjami. To była ciężka walka. Tak na pewno będzie teraz tak, że parlament jest drugi w kolejce. Musi zaakceptować wybór rady bądź nie – bądź go odrzucić. Jeżeli go odrzuci to rada musi zaaprobować kogoś nowego. I to samo dotyczy wszystkich komisarzy.

MD: A co może się zmienić w nowej Komisji Europejskiej? Były plotki o tym, że przewodnicząca może się zmienić, że może odejść Ursula von der Leyen, takie plotki chodziły. Ale też skład może nie tyle osobowy, co podział kompetencji w komisji.

Tak, tak. To jest prawdopodobne. Wydaje mi się, że tutaj nikt nie ma do końca jeszcze wiedzy jak to będzie wyglądało, czy i kto zostanie szefem komisji. Jest takie poczucie. Niewątpliwie duża część szefów rządów chciałoby zmiany też widząc jakby atmosferę w krajach członkowskich, czyli takie poczucie, że zmiana jest konieczna także w związku z krytyką na przykład Zielonego Ładu, także w związku z rosnącą rolą prawicy.

Jest takie poczucie, że coś musi się zmienić, żeby ludzie zauważyli, że ich głos ma znaczenie. Więc mówi się o różnych kandydatach. Takim publicznym, alternatywnym kandydatem jest Mario Draghi. Natomiast tu nie jestem pewien, czy byłby przez ludzi widziany faktycznie, jako mocna alternatywa, taka bardziej wynikająca z woli ludu, no, bo jednak oceniany przez wielu jako technokrata mimo, że jest to postać bardzo kompetentna.

Tak, że tutaj może zmienić się przewodniczący bądź przewodnicząca. 2: Tak, jeśli chodzi o kompetencje, to one zazwyczaj się zmieniają, są dostosowane trochę do komisarzy i do negocjacji z krajami. Najważniejszą zmianą dyskutowaną w tej chwili to jest stanowisko komisarza do spraw obrony. Czyli to byłaby nowa rola. Nie taka oczywista dlatego, że Unia nie ma w tym zakresie specjalnych kompetencji. Ma kompetencje w zakresie przemysłu, czyli przemysłu zbrojeniowego, więc to jest dość istotne.

Teraz te kompetencje wchodzą w skład teki komisarza do spraw jednolitego rynku, czyli Thierry’ego Bretona, Francuza. Samo wydzielenie wydaje się, że to nie będzie jakaś wielka rewolucja. Tak, że pytanie, kto będzie chciał taką funkcję pełnić. Mówi się o Radosławie Sikorskim. Nie jestem pewien, czy będzie chciał dość okrojoną tekę przejmować, natomiast niewątpliwie to byłaby duża zmiana. No i jakby sugerowałoby to pójście Unii faktycznie w kierunku jakby silniejszych kompetencji w tej materii. Będą też inne zmiany. To będzie zależało od przewodniczącego, bądź przewodniczącej.

MD: W całej Europie w ten weekend wybory do Parlamentu Europejskiego. Polacy głosują w niedzielę, a z nami był prosto z Brukseli dr Michał Matlak, doradca w Parlamencie Europejskim. Bardzo dziękuję za rozmowę.

MM: To ja bardzo dziękuję.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

CO MOŻE PARLAMENT EUROPEJSKI? (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

INNE

Jednolita ładowarka m.in dla smartfonów, tabletów i laptopów, a także wprowadzenie obowiązkowego namierzania osób dzwoniących pod numer alarmowy 112, a umowy zawierane z operatorami...

BANKI

Ekonomiści BNP Paribas zrewidowali w dół swoją prognozę wzrostu gospodarczego Polski w 2024 r. do 3,0 proc. Wcześniej ekonomiści francuskiego banku szacowali nasz tegoroczny...

GPW

Akcjonariusze największej rodzimej spółki odzieżowej LPP, zdecydowali się przeznaczyć na dywidendę aż 1 mld 130 mln zł. To o ponad 300 mln zł więcej...

BANKI

WELLS FARGO Blisko 6% traciły w handlu przedseyjnym akcje amerykańskiego Banku Wells Fargo. Mimo wyższych od oczekiwań przychodów i zysku na akcję, inwestorów zaniepokoił...