Connect with us

Miło cię widzieć. Napisz, czego szukasz!

TRANSKRYPCJA WYWIADU

CENA ZŁOTA BLISKO SZCZYTU (ROZMOWA)

O cenach surowców: złota i ropy naftowej, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Dorotą Sierakowską, analityczką Biura Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska.

CENA ZŁOTA BLISKO SZCZYTU (ROZMOWA)

MARCIN DOBROWOLSKI, BZINES24: A teraz czas spojrzeć na surowce. Na złoto i na czarne złoto, czyli na ropę naftową. Z nami jest Dorota Sierakowska, analityczka Biura Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. Dzień dobry Doroto.

DOROTA SIERAKOWSKA, BIURO MAKLERSKIE BOŚ: Dzień dobry, witam serdecznie.

MD: Dziś patrzymy wyjątkowo uważnie na złoto i na ropę naftową. Dlaczego? Bo dolar słabnie, a ceny tych surowców wybiły wczoraj. 3% podrożała ropa WTI. Dziś ta gatunkowo znajduje się na poziomie w tej chwili 71 dolarów, 79 centów, złoto zaś 2036 dolarów. Od którego surowca zaczynamy?

DS: Oba są ciekawe. I dla ropy naftowej to jest naprawdę można powiedzieć, wyjątkowy tydzień, dlatego, że wcześniej w zasadzie od października mieliśmy do czynienia z samymi spadkowymi tygodniami, więc to jest pewien taki oddech, można powiedzieć po tej spadkowej serii, chociaż oczywiście niekoniecznie to oznacza, że to już jest jej koniec.

A z drugiej strony na złocie też tak naprawdę mieliśmy odbicie od poziomu 2000 dolarów za uncję w górę, więc można powiedzieć, że ten tydzień był naprawdę interesujący, zresztą nie tylko na rynkach surowcowych. Duże znaczenie miały tutaj banki centralne, które zatrząsły rynkiem w tym tygodniu.

MD: I po decyzji Europejskiego Banku Centralnego, którego decyzja była przewidywana, ale w komunikacie zabrakło jakiegokolwiek zdania na temat potencjalnej obniżki stóp procentowych, euro umocniło się do dolara. W tej chwili euro/dolar jest na poziomie 1,0985. Tutaj mamy lekki spadek. To jest reakcja po prostu na silne umocnienie, które miało miejsce w ciągu ostatnich kilkunastu godzin. Dolar natomiast, jeżeli chodzi o kwotowanie w złotych kosztuje 3 złote i 92 grosze, już.

Powiedz proszę, w związku z tym, że oczywiście surowce drożeją, no, bo dolar słabnie, jakich poziomów maksymalnych dla ropy, dla złota spodziewasz się w najbliższym czasie? I co może być kwestią zasadniczą, to znaczy, w jakiej perspektywie czasowej możemy się spodziewać tych poziomów i dlaczego te poziomy będą miały określoną wartość?

CENA ZŁOTA BLISKO SZCZYTU (ROZMOWA)

DS: Ja bym powiedziała, że warto tutaj zachować pewien umiar i rozsądek i ostrożność w ferowaniu takich bardzo optymistycznych prognoz, bo bardzo wiele zależy jednak od tego, jak teraz ten początkowy optymizm się przełoży później na realne działania. Bo jednak w pewnym momencie też rynek powie: sprawdzam i będzie patrzył na to, co realnie robią banki centralne.

Na pewno teraz ten optymizm jest duży, dlatego, że amerykańska Rezerwa Federalna, (bo zwłaszcza tutaj o Fed chodzi w tym tygodniu) tak między wierszami właśnie dała znać, że to już jest koniec cyklu podwyżek stóp procentowych, że mogą być obniżki. I mimo, że Fed sam w sobie mimo wszystko był dość zachowawczy, bo zapowiedział trzy obniżki o 25 punktów bazowych, to mimo wszystko rynek spodziewa się, że te obniżki będą większe i że to będzie podbijać ceny wielu surowców.

Ale czy tak będzie? Zobaczymy. Na pewno z punktu widzenia ropy naftowej nie to będzie aż tak bardzo istotne. Kluczowym czynnikiem, który będzie na ceny ropy wpływał w kolejnym roku, jest przede wszystkim tempo ożywienia gospodarczego na świecie. I to, czy na przykład niskie ceny ropy naftowej, które się pojawiły już (chociaż oczywiście to, czy one są niskie, czy one są średnie, to można polemizować), ale te niższe ceny ropy naftowej, czy one podbudują popyt na ropę i ogólnie na paliwa. Bo w tym momencie na pewno na rynku ropy naftowej my nadal mamy do czynienia z trendem spadkowym, nadal mamy do czynienia z dużą presją na zniżki cen.

Natomiast faktycznie teraz, pod koniec tygodnia pojawił się nieco bardziej optymistyczny raport fundamentalny Międzynarodowej Agencji Energetycznej, który nieco podbił prognozy przyszłorocznego popytu na ropę naftową właśnie ze względu na to, że ceny dla niektórych krajów mogą być już atrakcyjne. Ale to nie zmienia faktu, że jednak kwestie ożywienia albo dalszego spowolnienia gospodarczego to będzie taki temat, który w największym stopniu będzie wpływał na popyt. A tutaj wciąż na początku przyszłego roku ta sytuacja raczej nie będzie jeszcze najlepsza, więc na rynku ropy pierwsza jaskółka wiosny nie czyni. Mamy tutaj nadal bardzo dużo wyzwań, zwłaszcza tych fundamentalnych, dotyczących rynku i popytu na paliwa.

Natomiast na rynku złota ta sytuacja wygląda nieco lepiej, dlatego, że złoto było pod presją spadkową jeszcze w ostatnich latach, głównie ze względu na siłę amerykańskiego dolara i odkąd dolar zaczął się osłabiać, widzimy podbitki, notowań złota i oczywiście wszelkiego typu niepewność polityczna, konflikty zbrojne – to też podsycały te zwyżki na rynku złota.

I przyszły rok pod kątem fundamentalnym na rynku złota rysuje się raczej dobrze, bo wciąż mamy tutaj do czynienia po pierwsze z presją mimo wszystko na coraz słabszego amerykańskiego dolara ze względu na pivot Fed, czyli na zmianę podejścia do polityki monetarnej. I to może właśnie być takim czynnikiem, który w przyszłym roku będzie napędzał te notowania złota do zwyżek.

MD: Będziemy mieć nowe rekordy na złocie?

DS: Wydaje mi się, że jest to prawdopodobne, bo warto wziąć pod uwagę, że ostatnie lata były okresem naprawdę wysokiej inflacji w bardzo wielu państwach świata i można powiedzieć, że złoto tak trochę za nią nie nadążyło, przynajmniej moim zdaniem.

Czyli złoto tak naprawdę nie zostało jeszcze wycenione tak, jak wynikałoby to z tej rosnącej inflacji. Teraz już nierosnącej, ale z tej wysokiej inflacji w ostatnich latach. I wydaje mi się, że po prostu mamy teraz do czynienia z budowaniem takiej nowej normalności w kontekście wycen na rynku złota. Bo jeszcze można powiedzieć, że te kilka lat temu dwa tysiące dolarów za uncję na rynku złota to był raczej wyjątek. Mówiono o tym w kontekście rekordów. Ale w tych ostatnich latach widzimy kilkukrotne powrót do tego poziomu i rejony 1900-2000 dolarów za uncję już zaczęły być taką nową normalnością.

MD: „Two thousand is the new normal” w zasadzie można by było powiedzieć, ale jeszcze wracając do ropy, bo przy okazji ropy naftowej jest jeden temat, który mi nie daje spokoju. Czy inwestorzy przejęli się tym, co padło na zakończonym w środę szczycie COP28, gdzie zaproponowano, czy w konkluzji zadeklarowano konieczność całkowitego odejścia od węglowodorów w dającej się do określenia przewidzieć perspektywie. Czy to było widać na rynku ropy naftowej?

DS: Nie widać tego istotnie. Wydaje mi się, że to wynika z faktu, że po pierwsze mimo wszystko wielu inwestorów spodziewa się, że będzie opór krajów produkujących ogólnie paliwa kopalne, czyli, że to nie będzie aż tak proste do wdrożenia. A po drugie nawet, jeżeli to będzie wdrażane, no, bo jednak ten kryzys klimatyczny to jest bardziej już fakt, a nie opinia to, że to będzie po prostu przebiegać wolno i że to będzie proces rozłożony na wiele lat, wiele dekad.

Zresztą tak najprawdopodobniej będzie. Więc na razie inwestorzy odebrali to mimo wszystko historyczne porozumienie, bo takich porozumień nie było w ciągu tych ostatnich szczytów klimatycznych no, praktycznie wcale takich deklaracji dotyczących konieczności znaczącego odejścia od paliw kopalnych.

MD: Mogę powiedzieć, że to jest tak troszeczkę, jak dyktatorzy na świecie traktują rezolucje ONZ w sprawie wezwania do zaprzestania swojej dotychczasowej polityki.

DS: Czekamy po prostu czy będzie jakaś realizacja tej strategii.

MD: Ostatnie pytanie, na którym bardzo mi zależy. Czy Ty się spotkałeś kiedykolwiek z taką sytuacją, w której bank centralny sprzedawałby złoto ze swoich skarbców?

DS: Tak, bywały takie sytuacje. W ostatnich latach nawet. Zresztą też końcówka XX wieku to był taki czas, w którym banki centralne sprzedawały złoto częściej, niż kupowały. To w zasadzie dopiero ostatnie lata są takim momentem, kiedy banki centralne częściej kupują. Nawet były porozumienia, które ograniczały sprzedaż złota, żeby po prostu banki nie sprzedawały go za dużo.

MD: Ale to ponad 25 lat temu. No to jednak ćwierć wieku za nami. Kto to pamięta…? Dorota Sierakowska na pewno, choć historycznie, ja również sięgnę do książek, aby to odnaleźć. Dorota Sierakowska, analityczka biura Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska była naszym gościem. Bardzo dziękuję za rozmowę.

DS: Dziękuję bardzo.


Masz firmę? Nie przegap ważnych informacji dla Twojego biznesu.

Telewizja dostępna w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych, oraz w Internecie.

Kup dostęp online do telewizji BIZNES24

Tylko 11,99 zł za miesiąc, 99 zł za roczny dostęp przez stronę BIZNES24.TV

CENA ZŁOTA BLISKO SZCZYTU (ROZMOWA)

Click to comment

Chcesz coś dodać? Śmiało!

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O rekordowych wynikach Banku Pekao S.A, rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z Pawłem Strączyńśkim, wiceprezesem Pekao S.A.

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym czy w Polsce mamy już bańkę w nieruchomościach i kiedy spadną ceny, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z Szymonem Pifczykiem, autorem autor...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O tym czy KPO, wzrost płac oraz likwidacja tarcz antyinflacyjnych podbiją poziom inflacji, rozmawiał Marcin Dobrowolski z BIZNES24 z profesor Joanną Tyrowicz, członkinią Rady...

TRANSKRYPCJA WYWIADU

O ulgach dla przedsiębiorców oraz dla współwłaścicieli spółek z o.o. płacących ZUS, rozmawiała Natalia Gorzelnik z BIZNES24 z Mirosławą Zugaj, partnerem w Chojnacka &...